Naruto
446
Ja po prostu chcę, aby byli bezpieczni.
-> RTS Page for Naruto 446
Based on Carlos Net & njt's trans
Co za chap... *x* : (
Str 01:
Tytuł: Ja po prostu chcę, aby byli bezpieczni.
Tekst: Aż do nieba... to cel tych dzieci!!
Nagato: Unn...nhh...
Yahiko: Nagato... nie możesz tam stać plącząc tak przez cały czas! <'prawie' mi się rymuje xD>
Yahiko: Płacz z powodu porażki niczego nie zmieni!
Yahiko: To tak jak z tym deszczem, który zalewa cały ten kraj.
Yahiko: Ale mam zamiar zmienić ten kraj!
Str 02:
Yahiko: I aby to zrobić, potrzebuję więcej niż tylko słów - Potrzebuję mocy/siły!
Nagato: ......
Yahiko: Mam zamiar nauczyć się ninjutsu!
Nagato: I tak, zaczęliśmy szukać shinobi.
Nagato: I znaleźliśmy tych samych shinobi, którzy walczyli wtedy z Hanzou.
Nagato: Jiraiya-sensei...
Jiraiya: Potrzebujecie czegoś?!
Str 03:
Nagato: Ale nie byłem w stanie zaakceptować shinobi z Konoha.
Nagato: Jestem pewien... że chociaż to jesteś w stanie zrozumieć.
Naruto: .........
Str 04:
Orochimaru: Dlaczego ich po prostu nie zabijemy i skończymy z tym?
Dzieciaki: Coo-
Orochimaru: Wszystkie te dzieci osierocone podczas wojny nie mają nic prócz bólu i cierpienia czekającego na nich.
Orochimaru: Było by litościwiej po prostu je w tej chwili zabić.
Jiraiya: Czyż ty już doszczętnie zbzikował, Orochimaru?
Jiraiya: Popatrz, ty i Tsunade już idźcie, zajmę się nimi przez jakiś czas.
Tsunade: Huh?!
Jiraiya: Dopóki nie będą w stanie same o siebie zadbać.
Jiraiya: To przynajmniej tyle, co mogę zrobić za to wszystko...
Nagato: Mimo to, było coś innego w osobie Jiraiya'i-sensei.
Nagato: Krótko po tym, jak zaczęliśmy przebywać razem...
Nagato: Zdarzył się pewien incydent.
Naruto: Incydent? <zawsze jest tego typu rozmowa z pytaniem protagonisty na "pewien incydent", lol :x>
Str 05:
Nagato: Shinobi-uchodźca się pojawił, i nas zaatakował.
Nagato: W momencie, w którym wyglądało, że Yahiko może zostać zabity, sam zaatakowałem i zabiłem tego shinobi.
Nagato: Zabiłem go będąc nieświadom swoich czynów...
Nagato: Wyglądało na to, że posiadałem unikalną moc.
Nagato: Moc Rinnegan'a.
Nagato: Po tym zdarzeniu, Jiraiya-sensei, który wcześniej patrzył niechętnie na możliwość uczenia nas drogi shinobi,
Nagato: postanowił nauczyć całą naszą trójkę ninjutsu.
Nagato: Stwierdził, że robi to tylko po to, abyśmy mogli się sami bronić...
Nagato: ale jeśli o mnie chodzi, to wierzyłem, że naprawdę robi to, abym mógł nauczyć się kontroli mocy mojego Rinnegan'a.
Str 06:
Nagato: Ale bałem się swojej mocy.
Nagato: Nienawiść spowodowała mój szał.
Nagato: Zadręczałem się poczuciem winy myśląc, że to co zrobiłem było złe.
Nagato: Ale Sensei uratował mnie od tego.
Jiraiya: Ja również nie wiem, czy to co zrobiłeś było słuszne czy też nie.
Jiraiya: Ale Yahiko przeżył dzięki tobie.
Jiraiya: Broniąc swojego przyjaciela przynajmniej z pewnością było słuszne. Nikt ciebie nie obwinia.
Nagato: I nagle odkryłem, że mimo wszystko zaakceptowałem Sensei'a.
Str 07:
Nagato: I to mi powiedział.
Nagato: "Będąc ranionym, rodzi się uczucie nienawiści do swojego przeciwnika."
Nagato: "Ale kiedy ranimy innych, musimy liczyć się z ich nienawiścią do NAS, i naszymi własnymi uczuciami winy."
Jiraiya: Ale przynajmniej wiedząc jak to jest być ranionym, wiemy, dlaczego próbujemy być mili dla innych.
Jiraiya: To jest coś, co czyni z nas człowieka. To dlatego, że znając ból, jesteśmy w stanie dorosnąć.
Nagato: I dodał, że znaczenie słowa "dorosnąć" będzie czymś, na co sam będę musiał sobie odpowiedzieć.
Nagato: Znając ból, myśląc o nim, i samemu znaleźć moją odpowiedź. <emo jak nic>
Nagato: Brzmiało to również, jakby Jiraiya-sensei mówił w swoim własnym interesie.
Nagato: ...On wtedy nadal nie znalazł na nie odpowiedzi.
Nagato: Tak jak ty nie byłeś w stanie na nie znaleźć odpowiedzi.
Str 08:
Nagato: Ale ja od razu znalazłem dla siebie odpowiedź...
Nagato: Ja po prostu chcę, aby byli bezpieczni.
Nagato: Nieważne, przez jaki ból muszę przejść.
Jiraiya: Mm-hmm...
Nagato: Sensei...
Nagato: O czym myślisz przez ten cały czas?
Jiraiya: Ten świat wypełniony jest niczym więcej, jak konfliktem... głębią nienawiści.
Jiraiya: Tak sobie myślę, że chciałbym coś w związku z tym zrobić...
Jiraiya: "Czym jest pokój?"... Na to pytanie chciałbym znaleźć odpowiedź...
Str 09:
Nagato: Po trzech latach treningu, czułem, że urosłem silniejszy na umyśle, i na ciele.
Nagato: Ale słowa, które Sensei mi powiedział, nadal tkwiły ukryte gdzieś głęboko w moim sercu.
Nagato: Sensei powiedział mi, że ma przeczucie, że mój Rinnegan posiada odpowiedź na to pytanie.
Jiraiya: Dawno temu... istniały czasu, gdzie ludzie ciągle walczyli...
Jiraiya: ...gdzie wojna po prostu była i trwała, bez końca.
Jiraiya: Era gorsza nawet od tej.
Jiraiya: Ale wtedy pojawił się pewien mnich (w tej erze).
Jiraiya: On był pierwszym, który odkrył sekrety chakry, i próbował sprowadzić pokój na świat.
Jiraiya: Mówi się, że podróżował po świecie, nauczając drogi "ninshuu" <sekta ninjutsu>.
Jiraiya: Wraz z czasem, to "ninshuu" zaczęło być znane jako "ninjutsu".
Jiraiya: Ale oryginalnie nie była to rzecz na potrzeby militarne, ale zestaw nauczań przeznaczonych na sprowadzenie ludzkości na drogę pokoju.
Str 10:
Jiraiya: Ten mnich znany był jako Rikudou Sennin...
Jiraiya: Jest pamiętany jak zbawca tego świata... i posiadał ten sam Rinnegan, który ty posiadasz. <normalnie mesjasz>
Jiraiya: "Jestem tym, który sprowadza pokój i porządek". Mówią, że to były słowa, które wymawiał sam Sennin.
Jiraiya: Wierzył, że któregoś dnia nadejdzie era, kiedy ludzie będą w stanie się naprawdę wzajemnie rozumieć...
Jiraiya: Myślę, że jest to możliwe... że jesteś reinkarnacją Rikudou Sennin'a.
Jiraiya: Mam przeczucie, że odziedziczyłeś jego uczucia wraz z jego oczami.
Nagato: Zawierzając mi koncept pokoju...
Nagato: ...Sensei w końcu naszą trójkę opuścił.
Nagato: Z Yahiko jako naszym liderem, zaczęliśmy działać.
Nagato: Czasu dużo nie minęło, jak nasza organizacja zaczęła być znana.
Str 11:
Nagato: Każdy się zgodził z moją ideologią, aby spróbować zbudować społeczność, która nie polegała by na czystej sile militarnej.
Nagato: Ale świat nadal był pogrążony w wojnie pomiędzy trzema wielkimi siłami Iwa (kamień), Konohy (liść) i Suna (piasek).
Nagato: Nabierając słuchu odnośnie naszej organizacji, przywódca Wioski Deszczu, Hanzou, spotkał się z nami.
Nagato: Powiedział, że urośliśmy do punktu, w którym nie może już nas dłużej ignorować.
Nagato: Miał propozycję: chciał, abyśmy przeprowadzili negocjacje pokojowe z Trzema Wielkimi Krajami.
Nagato: Miał nadzieję, że używając naszego oddziaływania, będzie w stanie pomóc dojść do obopólnego porozumienia pomiędzy wielkimi nacjami.
Nagato: Zgodziliśmy się mu asystować w tych staraniach.
Str 12:
Nagato: Ale to wtedy zaczęła się tragedia.
Nagato: Nadal byliśmy dziećmi.
Naruto: Tragedia...?
Naruto: C... Co do diabła się stało?!
Konan: ......
Nagato: To z powodu tych starań zginął Yahiko.
Naruto: ?!
Naruto: ...Zginął?
Nagato: Cała ta sprawa to nic więcej jak zastawiona pułapka przez Hanzou.
Nagato: Obawiał się, że moglibyśmy zabrać mu jego pozycję jako lidera Wioski Deszczu...
Nagato: I z tego błahego powodu, Yahiko...
Str 13:
Nagato: Parę dni później mieliśmy się spotkać w pewnym miejscu, aby przeprowadzić negocjacje.
Nagato: Ale czekali tam na nas podwładni Hanzou i ANBU z Konohy.
Nagato: Hanzou połączył siły z człowiekiem z Konoha o imieniu Danzou, w nadziei wymordowania nas wszystkich.
Nagato: Danzou szukał pomocy u Hanzou w swoich planach przejęcia pozycji Hokage...
Nagato: ...podczas gdy Hanzou szukał pomocy u Danozu w ochronie swojego zwierzchnictwa.
Yahiko: Ngh...!
Hanzou: Wasza mała organizacja jest dla mnie niedogodnością/utrapieniem.
Hanzou: Yahiko... ty, będąc ich liderem, umrzesz w tym miejscu.
Hanozu: Jeśli będziesz się opierał, ta dziewczyna zginie.
Str 14:
Hanzou: Ty, tam, z czerwonymi włosami. Użyj tego, aby zabić Yahiko.
Hanzou: Jeśli to zrobisz, gwarantuję ci bezpieczeństwo, twoje i tej dziewczyny.
Nagato: ......!
Konan: Nie, Nagato!!
Konan: Nie martw się o mnie... obaj, uciekajcie!!
Nagato: .........
Yahiko: Nagato...
Nagato: !
Yahiko: Zabij mnie. < : (((((((((((( >
Nagato: *wdech*
Nagato: *wydech*
Str 15:
Nagato: Ja po prostu chcę, aby byli bezpieczni.
Nagato: Nieważne, przez jaki ból muszę przejść.
Yahiko: Nagato!!
Konan: Nie!!
Hanzou: Pośpieszcie się. Nie zależy wam na tym, co stanie się tej dziewczynie?!
Nagato: *wdech*
Nagato: *wydech*
Nagato: !
Str 16:
<płacze>
Str 17:
Yahiko: Obiecaj mi...
Yahiko: ...że ty i Konan przeżyjecie, choćby nie wiem co...
Yahiko: ...Wy jesteście... zbawicielami... tego świata... <albo mówi w liczbie poj. o Nagato tylko..>
Yahiko: Wiem... że jesteście... w stanie......
Konan: YAHIKO~~~~!!
Nagato: To był mój drugi wielki ból.
Nagato: ...Myślałem, że dorosłem, ale koniec końców, nic się nie zmieniło.
Nagato: Było tak samo, jak z moimi rodzicami.
Nagato: Zrozumiałem wtedy, że odpowiedź, którą znalazłem, była warta mniej niż nic. <mniej niż zero>
Tekst: Nagato się przebudza...
Login or register to comment
Benefits of Registration:
* Interact with hundreds of thousands of other Manga Fans and artists.
* Upload your own Artwork, Scanlations, Raws and Translations.
* Enter our unique contests in order to win prizes!
* Gain reputation and become famous as a translator/scanlator/cleaner!
btw, what parts did you mix? :D
Well, the thing is, that I read one sentence from one translation, than from another translation, and comes up with the most suitable meaningful translation to PL xD <so, yeah, I "mix" everything, sentence by sentence xd>