Naruto
453
Wieczór przed Szczytem Kage
-> RTS Page for Naruto 453
Based on Carlos Net & Sakura's trans
Sabaku no GAAARAA *x* <ala Akira Ishida stajl>
Str 01 Kolor:
Tekst: Sasuke w drodze do Konoha napotyka na czekającego Tobi'ego...!!
Sasuke: !
Tobi: Siemasz... Sasuke.
Str 02-03 Kolor:
Tytuł: Wieczór przed Szczytem Kage <myślałem również na "w przededniu", ale i Carlos i Sakura sugerują porę nocną, więc.. xD>
Tytuł: Ogień i Błyskawica/Piorun
Początek walki!!
Str 04:
Karin: Chakra tego gościa... pojawiła się znikąd...
Karin: Co to ma być...?
Suigetsu: Ugh! Co za beznadziejny timing!
Sasuke: ...Skąd wiedziałeś, gdzie jestem? <człowieku, miał cię na noc, mógł cię nawet zgwa.. a zresztą xd>
Tobi: Nie lekceważ mnie.
Tobi: Mam swoje własne zdolności, na których polegam.
Sasuke: ...Czego od nas chcesz?
Sasuke: Taka opuściła Akatsuki. Niczego więcej od was nie potrzebujemy. <a co dostaliście? :x>
Str 05:
Tobi: Wydaje mi się, że powiedziałem: zabije was, jeśli zdradzicie Akatsuki.
Tobi: Nie dotrzymaliście swojej obietnicy ze mną; to jest zdrada.
Sasuke: Nie dotrzymaliśmy obietnicy?
Tobi: Dostarczenie Hachibi. <demon z 8 ogonami>
Karin: Przecież już schwytaliśmy Hachibi'ego i dostarczyliśmy go wam!
Tobi: Daliście nam substytut......
Tobi: Innymi słowy: schrzaniliście.
Karin: ?!
Suigetsu: ?!
Sasuke: ?!
Juugo: ?!
Tobi: Hachibi wykiwał was kompletnie.
Tobi: Mówiąc ściślej, zawiedliście mnie strasznie.
Str 06:
Sasuke: Widziałem jego każdy ruch Sharingan'em... <na początku kozaczyłeś i nie widziałeś xd>
Sasuke: Nie było dla niego żadnej okazji, aby stworzyć klon...
Sasuke: !
Sasuke: Wtedy odciąłem część jego ciała...
Suigetsu: Dobrze więc... więc co niby mamy według ciebie zrobić z tym fantem?!
Suigetsu: Teraz nie ma to nic wspólnego z nami!
Tobi: Nie... kiedy pracujesz dla Akatsuki, nie zostawiasz swojej roboty niedokończonej.
Tobi: ...Jednakże, nie mam takiego widzimisię, abyście znów udali się za Hachibi'm...
Tobi: Więc w zamian wykonacie inne zadanie.
Sasuke: A jeśli odmówimy...?
Tobi: Będziemy musieli walczyć, tu i teraz.
Tobi: Innymi słowy, nie będziecie w stanie dotrzeć do Konoha.
Sasuke: Przekonamy się...
Tobi: !
Str 07:
Sasuke: ?!
Tobi: Tak czy siak, teraz jest troszkę za późno na wycieczkę do Konoha...
Sasuke: Prześlizgnąłem się prosto przez niego... Tak jak wcześniej...... Czy to jego zdolność?!
Tobi: Twój cel w tym momencie jest daremny... Współczuje.
Sasuke: Co przez to rozumiesz?
Tobi: Wioski Konoha już nie ma.
Str 08:
Sasuke: ?!
Karin: Że co proszę?!
Zetsu: --JA TO MOGĘ WYJAŚNIĆ--
Katin: Kto to do...?!
Tobi: Nie ma takiej potrzeby, aby się martwić... to mój sprzymierzeniec.
Tobi: Więc... kto jest teraz nowym Hokage?
Zetsu: Gość, który nazywa się Danzou.
Tobi: Tak jak się spodziewałem.
Str 09:
Sasuke: Danzou...?
Sasuke: Hokage......?
Tobi: Dokładnie... jeden ze zwierzchników Konoha, który doprowadził do dylematu/kłopotliwej sytuacji twojego brata.
Tobi: On jest nowym Hokage.
Sasuke: ......Co się stało w Konoha?!
Tobi: Mój podwładny, Pain, zniszczył wioskę.
Tobi: Dzięki całemu zamieszaniu, które i ty, i Pain spowodowaliście, wygląda na to, że Pięciu Kage ma zamiar zacząć działać.
Sasuke: ......Pięciu Kage...
Tobi: To ma być szczyt Pięciu Kage. <szczyt w znaczeniu: spotkanie przywódców>
Zetsu: Resztę wyjaśnię ja.
Str 10:
Karui: Powiecie nam wszystko z dokładnością odnośnie tego, co wiecie o Sasuke.
Karui: Jego styl walki i zdolności, oczywiście...
Karui: ...wraz ze wszystkimi informacjami, jakie odkryliście na temat Akatsuki, o sojusznikach Sasuke, i o ich celach.
Sakura: K... Kłamiesz!
Sakura: Sasuke-kun nie mógł dołączyć do Akatsuki!
Karui: Głupia dzierlatko... wkurwiasz mnie!
Karui: Kim do diabła jest dla ciebie Sasuke, co?!
Sakura: On... On jest...
Sakura: Aa... aahh...
Naruto: ......
Str 11:
Naruto: Macie co do tego pewność?!
Karui: Oczywiście, że mamy! Widzieliśmy herb rodziny/klanu Uchiha!
Karui: I twarz pasowała do tej z listy! <ew. I rysopis także pasował!>
Sakura: Aa...aahhh...
Karui: Przestań do cholery płakać! Jeśli ktoś tutaj miałby płakać, to bylibyśmy to my!
Karui: Wasze płakanie nie sprawi, że Killer Bee-sama czy Yugito-sama wrócą z powrotem!
Karui: Jeśli masz czas na płakanie, to wykorzystaj je lepiej na gadaniu o Sasuke!
Sai: ...Zaczekajcie chwilę, proszę.
Karui: Huh?!
Sai: Jeśli dostaliście zgodę na ściganie/zabicie Sasuke...
Sai: ...to powinniście już dostać wszystkie informacje, jakie posiada o nim wioska.
Str 12:
Sai: Nie ma takiej potrzeby, aby pytać o to tych ludzi...
Karui: Jasne, dają nam info! Nasz Kapitan czeka na nie, aby je jakoś uporządkować!
Karui: My w tym czasie próbujemy zdobyć jak najwięcej dodatkowych informacji jakich się tylko da!
Omoi: Myślicie, że może tylko stać i nic nie robić?!! Nie wiemy, co może się dziać z naszym mistrzem w tym momencie!
Omoi: Wy ludzie nie jesteście w stanie zrozumieć, jak się teraz czujemy!
Naruto: Mam zamiar pomścić zboczonego pustelnika!
Naruto: Nie mogę tak stać jak kołek i nic nie zrobić...!
Naruto: ......
Str 13:
Naruto: Wasz mistrz jest Jinchuuriki/Sakryfikantem?
Omoi: ?!
Omoi: Skąd wiedziałeś...?!
Naruto: Ja też jestem Jinchuuriki... to właśnie za Sakryfikantami jest Akatsuki...
Naruto: Więc nie zachowujcie się, jakby mnie to nie dotyczyło...
Naruto: Faktem jest, że Akatsuki zawsze zabiera Jinchuuriki żywe.
Naruto: Więc ten wasz mistrz może równie dobrze nadal żyć.
Omoi: Huh?!
Karui: Naprawdę?!!
Naruto: Ratowanie waszego mistrza powinno mieć priorytet nad szukanie Sasuke!
Omoi: Jesteś tego pewny? Tak naprawdę, absolutnie i z pewnością pewny?!
Karui: Co ci mówiłam...?!
Karui: Nie ma mowy, żeby został pokonany tak łatwo!
Str 14:
Naruto: Pomogę wam, na ile będę w stanie, w odzyskaniu waszego mistrza.
Naruto: Dam wam także wszystkie informacje jakie posiadam o Akatsuki.
Karui: Cóż, kto by pomyślał! Malutki Blondasek wie, co mówi!
Karui: A teraz chodź z nami... wysłuchamy wszystko, co wiesz o Sasuke!
Sakura: Naruto!
Naruto: ......
Naruto: Zostaw to mnie, Sakura-chan.
Karui: Jak masz na imię?
Sasuke: Naruto?!
Str 15:
Suigetsu: I ten cały Naruto sam załatwił Pain'a?
Zetsu: Tak. Stał się niesamowicie silny...
Zetsu: Jeśli mnie o zdanie pytasz, jest teraz pewnie silniejszy od Sasuke.
Sasuke: Hmph...
Sasuke: Nie obchodzi mnie on... Ważny jest teraz Szczyt Kage.
Suigetsu: Co masz zamiar zrobić?
Suigetsu: Jeśli Konohy już nie ma...
Suigetsu: A twój cel, Danzou, udaje się na Szczyt Kage... czy nie powinieneś zmierzać właśnie prosto tam?
Sasuke: .........
Str 16:
Suigetsu: Cc... Co?
Suigetsu: Czy powiedziałem coś nie tak?
Sasuke: Taka uda się i zdobędzie głowę/zabije Hokage na Szczycie Kage.
Sasuke: To nasz nowy cel.
Tobi: ...Mądra decyzja.
Karin: Więc... gdzie jest to zebranie Pięciu Kage?
Karin: Ugh... sprawy się właśnie jeszcze bardziej skomplikowały...
Tobi: Zetsu.
Zetsu: Mój klon was tam zaprowadzi. <gościu wszystko wie xD>
Str 17:
Zetsu: Za mną!
Sasuke: !
Juugo: Jesteś pewien, że możemy ufać tym ludziom?
Sasuke: Na razie zobaczmy, jak się potoczy bieg wydarzeń.
Sasuke: Jeśli zauważę jakieś dziwne/niekorzystne zachowanie, załatwię go Amaterasu.
Sasuke: Jest coś, co chciałbym wypróbować.
Str 18:
Zetsu: --POSZŁO ZNAKOMICIE--
Tobi: ...Nie zupełnie... Nigdy bym nie przypuszczał, że Nagato użyje Rinne Tensei w taki sposób; techniki, która miała być ze względu na mnie... <ew. dla mnie>
Tobi: Pomyśleć, że nas zdradził...
Tobi: Nawet jeśli Sasuke stanie się silniejszy od Nagato, ta siła do niczego się nam nie przyda, jeśli nie będziemy w stanie go kontrolować.
Tobi: Na razie nie mam zamiaru łączyć go z Gedou Mazou.
Tobi: To wymaga pewnej wnikliwej obserwacji.
Zetsu: --Z PEWNOŚCIĄ ZASUGEROWAŁEŚ, ŻE ISTNIEJE PRAWDOPODOBIEŃSTWO ŚMIERCI NAGATO--
Tobi: Jako ewentualność... ale z pewnością to nie była droga, którą chciałem podążyć. Uzumaki Naruto... ten chłopiec pokrzyżował moje plany.
Zetsu: --CO TERAZ?--
Zetsu: --WYKONUJEMY RUCH?--
Tobi: Za długo po prostu czekaliśmy na okazje.
Tobi: Nadszedł czas, abyśmy przyśpieszyli Operację Księżycowe Oko.
Str 19-20:
Temari: Spóźniłeś się, Kankurou!
Kankurou: Zeszło mi dłużej niż obstawiałem, aby złożyć te nowe mechanizmy!
Matsuri: No więc, Kazekage-sama... bywaj zdrów...
Ebizou?: Kankurou-dono, Temari-dono... Liczę na was.
Temari: Wiemy, wiemy.
Gaara: Tymczasem do widzenia. <ew. Dobrze, chodźmy.>
Kankurou: Doprawdy, czy Gaara potrzebuje w ogóle ochrony?
Tekst: Gaara wyrusza na Szczyt Kage!!
Login or register to comment
Benefits of Registration:
* Interact with hundreds of thousands of other Manga Fans and artists.
* Upload your own Artwork, Scanlations, Raws and Translations.
* Enter our unique contests in order to win prizes!
* Gain reputation and become famous as a translator/scanlator/cleaner!