Bleach
368
The Fearless Child
-> RTS Page for Bleach 368
Based on Carlos Net's trans
Str 01:
Tekst: Ze względu na byłego mistrza, który stoi przed nim.... jako ten, który musi walczyć... stoi pewnie!!
Komamura: ...Hisagi......!
Komamura: ...Czy twoje rany się całkowicie zagoiły?
Komamura: ...tak chciałbym zapytać, ale...
Komamura: ...z pewnością nie ma takiej potrzeby.
Komamura: Widać, że się nadweręża.
Str 02:
Hisagi: ...Minęło trochę czasu.
Hisagi: Kapitanie Tousen...
Hisagi: ...Chciałbym ci podziękować...
Tousen: ...Jesteś bardziej pewny siebie niż to pamiętam.
Tousen: Czy to miała być ironia/sarkazm?
Str 03:
Hisagi: Dziękuję...
Hisagi: ...za wszystko to, czego byłeś tak miły mnie nauczyć.
Hisagi: Używając wszystkich umiejętności, jakich nauczyłem się pod twoimi skrzydłami...
Hisagi: Przejrzysz na oczy... <tak, ironia za ironią>
Hisagi: ...i sprowadzę cię z powrotem do Soul Society...! <Społeczność Dusz>
Tousen: "Przejrzę na oczy"?
Tousen: Ty...
Tousen: ...sprawisz, że przejrzę na oczy?
Tousen: Nigdy się nie zmienisz.
Str 04:
Tousen: Suzumushi. <dosłownie: "Czysty insekt", czytane jako "świerszcz">
Tousen: ...Hisagi.
Tousen: Wydaje mi się, że ci mówiłem.
Tousen: Ci, którzy nie znają strachu nie mają prawa walczyć.
Str 05:
Tousen: Nic się nie zmieniłeś.
Tousen: W słowach, które właśnie do mnie skierowałeś...
Tousen: ...Nie wyczułem najmniejszego...
Tousen: ...uczucia strachu.
Tytuł: The Fearless Child <Nieustraszone Dziecko/Dziecię>
Str 06:
Gin: Ups~~~~~~~~~~
Gin: Się dałeś załatwić całkiem szybko, czyż nie...
Gin: Furar. <w Sakura tłum.: Fura>
Gin: Wonderwice tak bardzo cię lubił i w ogóle... Aż mi go żal.
Str 07:
Wonderwice: O......
Wonderwice: OooOoOooaaaaAAAAAHHHHH!!!
Str 08:
Wonderwice: Gghh...
Wonderwice: Ghhhh......
Str 09:
Mashiro: Jupi!
Mashiro: Zwycięstwo! <xD>
Gin: Ahhh...
Gin: Biedactwo.
Str 10:
Hitsugaya: ...Hej.
Hitsugaya: Chciałbym z wami o czymś pomówić.
Hiyori: Co?! Tylko krótko i zwięźle!
Hiyori: A jeśli masz zamiar pytać, kim jesteśmy, to ci nic nie powiem, nic a nic!!
Hitsugaya: ...Nie, nie o to chodzi.
Hitsugaya: Mam prośbę.
Hitsugaya: Nie chciałbym tego mówić w takiej sytuacji jak ta, gdzie was w ogóle nie znam, ale...
Str 11:
Hitsugaya: Czy mógłbym zostawić wam tego przeciwnika?
Hitsugaya: Chciałbym...
Hitsugaya: ...walczyć z Aizen'em. <obsesja>
Hiyori: Haahhhh?!
Hiyori: O czym ty do cholery mówisz, głupku?!! To my tutaj przybyliśmy, aby skopać tyłek Aizen'owi, aż poczuje, gdzie raki zimują!!
Hiyori: Pomogliśmy wam tylko z dobroci naszego serca, gdyż widzieliśmy, że macie kłopoty, a ty mi wyskakujesz z chęcią walki z Aizen'em przed nami, huh?!!!
Hitsugaya: ...Ja......
Hitsugaya: Myślę, że masz rację.
Hitsugaya: ...Chyba za bardzo wprzód wybiegłem.
Hitsugaya: Zapomnij o tym, co mówiłem.
Str 12:
Hiyori: Zapomnieć o tym, co mówiłeś?! Tylko to masz do dodania?!!
Hiyori: Mógłbyś chociaż odpowiednio przeprosić czy jaka cholera!!
Hitsugaya: ...P...
Hitsugaya: ...Przepraszam.
Hiyori: Hmmm?! Niedosłyszałam!!
Hiyori: Patrz na mnie, gdy do mnie mówisz!!
Hiyori: Tak w ogóle, co do jasnej anielki robi taki malusi szczeniak jak ty w stroju/haori Kapitana, huh?! Myślałam, że jesteś jakimś przebranym dzieciakiem!! <haori to ten biały płaszczyk, który noszą tylko kapitanowie na zwykłych, czarnych kimonach shinigami>
Hiyori: Ohh, kapuję!! Już wszystko wiem!! Myślisz, że jesteś wielki, ponieważ zrobili cię Kapitanem zanim przeszedłeś okres dojrzewania, i dlatego patrzysz na nas wszystkich z góry, czyż nie mam racji?!! Dlatego chrzanisz tego typu głupoty, zakuty łbie!!
Hiyori: zakuty łeb-zakuty łeb-zakuty łeb-zakuty łeb-zakuty łeb-zakuty łeb-zakuty łeb-zakuty łeb-zakuty łeb-zakuty łeb...
Hiyori: Karzeł/Liliput!!!! <dowaliła Hitsu, nie ma co xD>
Str 13:
Hitsugaya: JESTEŚ NIŻSZA ODE MNIE, CZYŻ NIE?!!!
Hiyori: O...
Hiyori: Ohhh?!
Hiyori: Z...
Hiyori: Zaczynasz ze mną?! Huh?! Chcesz walczyć, szczeniaku?!!
Hiyori: Jeśli tego chcesz, wal śmiało!!
Hitsugaya: Oh, proszę!! Kto z nas naprawdę zaczyna?!! Próbowałem przeprosić, ale ty najwyraźniej nie wiesz, kiedy...
Lisa: .........
Lisa: Mykam.
Hiyori: Ahh!!
Hiyori: Stój, Lisa!!
Str 14:
Harribel: Więc ty będziesz moim pierwszym przeciwnikiem?
Harribel: Miałam wrażeniem, że cała wasza trójka ma zamiar mnie równocześnie zaatakować.
Lisa: Cóż, nie dogodzisz każdemu.
Str 15:
Harribel: Pomyślałam...
Harribel: ...dokładnie to samo!!
Hacchi: ...Kopę lat.
Hacchi: ...Soifon-san.
Oomaeda: Z...
Str 16:
Oomaeda: Z...
Oomaeda: Znasz tego mężczyznę, pani Kapitan?!
Oomaeda: Jeśli tak, mogłaś mi wcześniej powiedzieć!!
Oomaeda: Kim właściwie jest ten skandalicznie wielki staruszek?!
Oomaeda: Chciałbym wiedzieć, co się dzie-unghh!
Soifon: ...Nie znam go.
Soifon: Nigdy wcześniej go nie widziałam.
Hacchi: ...Domyślałem się, że powiesz coś w tym stylu...
Hacchi: To w końcu naturalne, że...
Hacchi: nie myślicie zbyt dobrze o nas.
Barragan: ...Co za bezsensowna paplanina.
Str 17:
Barragan: Nieważne, kim jesteś lub jaki rodzaj mocy posiadasz.
Barragan: Przed mocą, którą dzierżę, wszystkie stworzenia są równe.
Barragan: Chodź...
Barragan: Czas, abyś i ty został zredukowany do niczego więcej, jak kości.
Str 18:
Hacchi: ...Obserwowałem istotę twoich zdolności.
Hacchi: Dlatego też tutaj przyszedłem.
Hacchi: Dopóki cię nie dotkną, wszystkie zdolności są równe.
Hacchi: Nie ma takiej potrzeby, aby się bać. <w Sakura tłum.: Doprawdy przerażająca moc>
Str 19:
Barragan: ...Rozumiem.
Hacchi: ...Coo......?!
Barragan: ...Miałeś wrażenie...
Barragan: ...że sztuki Kidou się nie "starzeją"?
Tekst: Jego moc nie zna granic!!
Login or register to comment
Benefits of Registration:
* Interact with hundreds of thousands of other Manga Fans and artists.
* Upload your own Artwork, Scanlations, Raws and Translations.
* Enter our unique contests in order to win prizes!
* Gain reputation and become famous as a translator/scanlator/cleaner!