Fullmetal Alchemist
98
Nieograniczona Chciwość
-> RTS Page for Fullmetal Alchemist 98
Based on HisshouBuraiKen's trans
Str 00 Okładka:
<Mustang xD>
Str 01 Kolor:
Bradley: Powinieneś był uciec, kiedy miałeś jeszcze szansę.
Greed: Wybacz kolego, moja chciwość nie zna granic.
Greed: I właśnie teraz chcę twoje ŻYCIE, Wrath.
Tekst szary: Wrath się znów pojawia?
Tekst czerwony: Greed patrzy z góry!
Str 02-03 Kolor:
Tekst: Siedem grzechów głównych, którym dano życie
Tekst: Z najciemniejszych/najmroczniejszych otchłani.
Tytuł: Nieograniczona Chciwość <zastanawiam się, czy nie chodzi też o: Nieograniczony Greed xP>
Str 04:
Żołnierz1: Fuhrer powrócił!
Żołnierz2: Naprawdę?!
Ż1: Właśnie zniszczył jeden z czołgów Briggs!
Ż2: To nauczy tych górskich pasterzy kóz!
Ż1: Myślicie, że jesteśmy w stanie zgromadzić pozostałe jednostki i odbić miejsce głównego dowodzenia?
Ż2: Cóż, są tutaj nie tylko żołnierze Briggs...
Ż2: Widziałeś te jasno-białe potwory?
Ż1: Możesz uciąć im łeb, a one dalej nic.
Ż2: Tak w ogóle to skąd się wzięły?
Ż1: Może to kolejna z nowych broni Briggs?
Ż2: Nah, goście Briggs także z nimi walczyli.
Str 05:
Ranfan: Bradley jest pod główną bramą...?
Str 06:
Bucc: Jesteś...
Bucc: tu by pomóc?
Greed: W mieście aż huczy od plotek o twojej domniemanej śmierci w eksplozji pociągu.
Greed: Jak uciekłeś?
Str 07:
Bradley: Moje oczy są zbyt dobre na to.
Bradley: Mogłem dokładnie wiedzieć, gdzie uciekać, aby przedostać się przez gruzy.
Bradley: Ale nie możesz walczyć z wiekiem/czasem.
Bradley: Moje ciało już nie jest takie, jak niegdyś.
Greed: Zrobił to wszystko nie będąc nawet w szczytowej formie...
Str 08:
Falman: Ty jesteś...
Falman: Lin Yao, prawda?
Lin: Nie widziałem cię odkąd byłem w twoim apartamencie, huh?
Lin: Jak zdrówko, oficerze Falman?
Falman: Drugi Porucznik!
Lin: Wiszę ci za schronienie i jedzenie.
Lin: Dobrze się składa, gdyż mam okazję spłacić dług.
Greed: Ale...
Greed: Tak naprawdę robię do dla SIEBIE!
Str 09-10:
<starcie xD>
Str 11:
<starcie xD>
Str 12:
Bradley: Znów próbujesz z mojego słabego punktu?
Greed: Heh...
Greed: Mój partner stąd nauczył mnie, jak poprawnie z tobą walczyć.
Bradley: Rozumiem.
Bradley: Więc spróbujmy tego.
Str 13:
Greed: Łooaaa-
Greed: oaoaoa-
Ż1: Dostaje w kość!
Ż2: Może potrzebować pomocy!
Greed: Ack-
Greed: Draniu!
Ż1: Łagh-
Ż1: Wesprzeć go!
Ż1: Strzelać bez rozkazu!
Str 14:
Greed: Nie, idioci!
Greed: Nie mieszajcie się do-
Ż1: Unh-
Ż2: Huh?
Str 15:
Bucc: T...
Bucc: Ty skurwieluuuu!
Str 16:
Bucc: Ngh-
Bradley: !
Str 17:
Bradley: Ciekawy z ciebie osobnik.
Bucc: Żadnego więcej popisu szermierką od ciebie...!
Falman: Kapitanie!
Greed: Chyba postradałeś zmysły!
Greed: Ale dobra robota!
Bradley: Mój boże.
Str 18:
Bradley: Myślę, że nie jestem TAK biegły w tym.
Greed: Tsk-
Str 19:
Przywódca: Jego ekscelencja wróciła!?
Żołnierz: Tak jest.
Żołnierz: Właśnie walczy z niezidentyfikowanym wrogiem.
Przywódca: Nie wtrącajcie się w jego walkę.
Przywódca: Powinniśmy skoncentrować nasz atak na ich oddziały.
Żołnierz: Tak.
Żołnierz: Tak jest.
Przywódca: Ponownie uzbroić ludzi.
Przywódca: Odbijamy główną bramę.
Str 20:
Żołnierz: Ruszać się, ruszać!
Falman: Kolejna fala oddziałów Centrali!
Falman: Dajmy im parę rundek z tego!
Żołnierz: Nie możemy z tego strzelać bez rozkazu!
Falman: Ack!
Str 21:
Greed: Wybacz,
Greed: Ale mam pełne ręce roboty z tym gościem.
Greed: Zajmijcie się psami Centrali i Mohawk'iem.
Falman: Zająć się...
Falman: Jak mamy się mierzyć z TYM przy pomocy TEGO?
Przywódca: Ktokolwiek w środku, z kim moglibyśmy nawiązać kontakt?
Przywódca: Powiedzcie im, aby otworzyli bramę od środka.
Żołnierz: Huh?
Str 22:
Przywódca: Coo-
Ż: Ngh-
Ż: Ghaa-
Przywódca: !?
Przywódca: Kto tam jest?!
Przywódca: Kolejny wróg?!
Przywódca: !!
Str 23:
Żołnierz: ?
Żołnierze: Bhagh-
Ż: KHACK
Ż: BHG-
Ż: KUGH KHACKACK
Ż: NGHAAAAAAA
Str 24:
Falman?: !!
Bradley: !
Str 25:
Bradley: Hmm...
Str 26:
Greed: Łooa...
Greed: Niezłe ruchy, staruszku.
Huu: Pff...
Huu: Greed, huh?
Huu: Wyczułem twoją fałszywą ki emanującą z ciała młodego pana...
Huu: Ale dzięki temu byłem w stanie cię namierzyć.
Huu: Więc kim jest ten mężczyzna, który pozostaje bez ran mimo naszych najlepszych starań?
Greed: To byłby Król Bradley.
Str 27:
Huu: Oh ho!
Huu: Nigdy na własne oczy go nie widziałem.
Huu: Więc...
Huu: Więc TO jest mężczyzna, który odciął rękę mojej wnuczki!
Str 28:
?: Dobrze... zrozumiałem!
?: On jest?!
?: Pani Bradley!
?: Jego ekscelencja żyje!
?: Jest całkowicie zdrowy!
PaniBradley: !!
PaniBradley: Oh...
PaniBradley: Ohh!
PaniBradley: Dzięki bogu...
PaniBradley: Naprawdę jest bezpieczny?
PaniBradley: A co z Selim?!
?: Jeszcze nic nie słyszeliśmy...
Breda: Cholera.
?: Jego ekscelencja dołączył do sił Centrali i w tym momencie walczy z Briggs.
Str 29:
Breda: Hunh.
Breda: Wygląda na to, że mamy obwiniać Major Generał Armstrong, huh?
Breda: Cóż, na szczęście jego ekscelencja żyje.
PaniBradley: Tak...
PaniBradley: Mimo to chciałabym wiedzieć, że także Selim...
Breda: Jeśli walczy z żołnierzami Briggs, oznacza to, że Major Generał Armstrong stoi za zamachem stanu.
?: Masz na myśli tę kobietę generał, która pojawiła się tu niedawno?
?: Jej ludzie bez litości mordowali jednostki Centrali...
?: Jestem ciekaw, jak dużo oficerów wysokiej rangi ma po swojej stronie?
Fuery: Nadal żyje...
Fuery: Domyślam się, że Homunculi tak łatwo nie giną...
Maria: Ze sposobem, jakim użył swej żony, pewnie ją też porzuci.
Fuery: To miejsce także robi się zbyt niebezpieczne...
Maria: Hmm?
?: Powiedziałem, że przyjdziemy po ciebie!
?: Nie ruszaj się!
Str 30:
Maria: Co się dzieje?
Rebecca: Goście stamtąd chcą dołączyć do nas.
?: Pójdę sam!
?: Nie strzelać!
Bandana: Ręce za głowę!
Bandana: Spróbuj cokolwiek, a otworzymy ogień!
Maria: W porządku...
Maria: Pozwólcie mu wejść.
Maria: Możemy mu ufać.
Str 31:
<xD>
Str 32:
Maria: O boże...
Str 33:
Izumi: Hmm...
Izumi: Więc planowaliście poświęcić miliony ludzi, aby wasze "wewnętrzne koło" mogło zyskać nieśmiertelność i "zjednoczyć świat...", zgadza się?
Alex: I Fuhrer o tym wszystkim wie?
Staruszek: Tak.
Staruszek: Stworzyliśmy go tylko po to, aby rządził krajem.
Str 34:
Staruszek: Ten świat umiera!
Staruszek: Musi zostać odrodzony na nowo!
Izumi: I pierwszym krokiem jest go zniszczyć?
Staruszek: Nie zniszczyć! Odrodzić!
Staruszek: "Dekonstrukcja i złożenie", jak w alchemii!
Staruszek: Rzesze nie będą cierpieć z powodu śmierci!
Staruszek: Będą żyć wiecznie, w nas!
Staruszek: I razem wybudujemy świat na nowo!
Staruszek: Wszyscy są jednością, i jedność jest wszystkim!
Staruszek: My, wybrani z Amestris, jesteśmy jedno-
Str 35:
Staruszek: GHURK-
Izumi: I?
Izumi: Co wy macie zamiar zrobić?
Izumi: Myślicie, że mają dobry pomysł?
Izumi: Pozwolicie im działać?
Staruszek: W-Wy wszyscy musicie za mną iść!
Staruszek: Jeśli tylko wysłuchacie, co ON ma do powiedzenia-
Staruszek: GHACK-
Str 36:
Ż1: Wszyscy jesteśmy żołnierzami...
Ż1: Mamy wykonywać rozkazy naszych przełożonych...
Ż1: Ale mówiąc szczerze...
Ż1: Już nie wiem dłużej, w co mam WIERZYĆ...
Izumi: Uwierz w SIEBIE.
Izumi: Wybierz drogę, głęboko w swojej duszy, której nie będziesz się wstydził.
Str 37:
Ż1: ...Mam tam w mieście rodzinę.
Ż2: Ja także.
Ż3: I ja...
Ż4: Ja mam tam dziewczynę...
Ż2: Generale Brygady...
Ż2: To jest nasza odpowiedź.
Str 38:
Olivier: Stanowisko dowodzenia Centrali.
Kanji: Wybaczcie mi.
?: Tak?
Olivier: Zdajcie raport.
?: Tutaj wszystko w porządku.
?: Nowe fale żołnierzy Centrali zjeżdżają z każdej strony.
?: Jakie jest twoje położenie, pani Generał?
Olivier: Pokój Fuhrer'a.
?: Straciliśmy kontakt z naszymi ludźmi stamtąd.
?: Bardzo prawdopodobne, że się poddali.
Str 39:
Olivier: Rozumiem.
Olivier: Jeśli utrzymanie waszej pozycji będzie niebezpieczne, użyjcie tunelu do ucieczki.
Olivier: I zostawcie mnie za sobą.
?: ...Zrozumiałem.
Oliver: A teraz...
Olivier: To miejsce znów jest zawalone wrogiem.
Olivier: To tylko kwestia czasu, kiedy tutaj dotrą.
Str 40:
Izumi: Co oznacza...
?: Tędy w dół, huh...
Ed: Hmmm...
Ed: To dziwne...
Ed: Jestem pewien, że tędy poszła...
Ed: A może TĘDY...
Str 41:
Ed: MAY!
Ed: HALLOOOO!
Mustang: Zgubiłeś się, Fullmetal.
Ed: Co-
Ed: TWÓJ bezużyteczny tyłeczek wtrącił się i mnie rozproszył, to jest TWOJA wina!
Mustang: Nikt cię o to nie prosił, abyś mnie szukał.
Ed: Taa, racja! Jeśli Scar'a i mnie by tam nie było, przeszedłbyś samego siebie!
Mustang: Nie mów tak, jakbym ci coś wisiał.
Mustang: Mój PORUCZNIK był osobą, która mnie powstrzymała.
Scar/Hawkeye: ......
Scar: Zamknijcie jadaczki,
Scar: wróg was usłyszy.
Hawkeye: Hagh...
Hawkeye: Scar.
Hawkeye: Skoro jeszcze mam okazję, chciałabym ci podziękować.
Str 42:
Hawkeye: Może cię to rozzłości jako Ishvalan'czyka, że ktoś taki jak ja ci dziękuje...
Hawkeye: ale jestem ci wdzięczna, że przekonałeś Pułkownika, aby przestał.
Hawkeye: On...
Hawkeye: prawie że przepadłby na wieki.
Hawkeye: Dziękuję.
Scar: ......
Scar: Nie potrzebuję podzięko-
Str 43:
Scar?: !
Doktor: Oh ja oh rany, nie spodziewałbym się nigdy publiczności.
Doktor: Teraz jestem podenerwowany.
Doktor: Ale...
Doktor: Zacznijmy przedstawienie.
Tekst: Nadszedł już czas!
Login or register to comment
Benefits of Registration:
* Interact with hundreds of thousands of other Manga Fans and artists.
* Upload your own Artwork, Scanlations, Raws and Translations.
* Enter our unique contests in order to win prizes!
* Gain reputation and become famous as a translator/scanlator/cleaner!