Not a member? Register now!
Announcements
Manga News: Check out this week's new manga! (2/6/12 - 2/12/12). MangaHelpers Featured Manga: 1/25 - 2/1
Events: The results for MangaHelpers Manga Awards 2011 are out!
Translations: Naruto 573 by aegon-rokudo , Nurarihyon no Mago 189 by lynxian

Fullmetal Alchemist 74

FMA Ch.74

pl
+ posted by juUnior as translation on Aug 15, 2007 11:17 | Go to Fullmetal Alchemist

-> RTS Page for Fullmetal Alchemist 74

Based on HisshouBuraiKen's translation


Kolorowa strona i okładka *x*


Str 01:
Tekst: Alchemist vs. Alchemist! Decydującym czynnikiem jest...?

Ed: Prawa ręka Kimblee'iego ma tatuaż z symbolem słońca,
a jego lewa z księżycem.

Odpowiednio, Jasność i Mrok.

Kiedy trójkąty są położone jeden na drugim, tworzy się pentagram,
symbol, który reprezentuje wszystkie cztery podstawowe elementy.

Łącząc wewnętrzne strony swoich dłoni razem, Kimblee tworzy kołową przemianę, która powoduje reakcje wybuchowe.

Miles: Znaczy to, że musimy zająć albo usunąć jakoś jedną z jego rąk?
Ed: To było by normalne rozwiązanie...

Ale ten skurwysyn ma Kamień Filozoficzny.
To da nam trochę problemów.

Str 02:
Żółty tekst: Pchnąc dalej w nieznaną przyszłość, grzejąc dalej swoją historię!
Tytuł: Rozdział 74 - Mały człowiek w błysku, "Homunculus"

Str 03:
Straż graniczna: Generał Raven?
Nie widzieliśmy go wychodzącego...

Bobby: Z tymi wszystkimi maszynami wokoło,
jest około milion miejsc, gdzie można mieć wypadek, w szczególności jeśli nie zna się ogólnego układu/planu.

Buccaneer: Hmmmmmm...
Ostatnim razem kiedy go widziałem, to on i Major Generał Armstrong przemierzali najniższe poziomy w forcie.

Str 04:
SFX: Krok krok krok krok

Armstrong: Hn-

Mustang: Oh,
czy to nie Major Generał Armstrong!

Olivia: Jestem zdumiona, że taki niedoświadczony parweniusz jak ty dotarł do Centrali, Mustang.
SFX: parsknięcie

Str 05:
Olivia: Jak dużo sznurków musiałeś pociągnąć?
Mustang: Ani jednego, dotarłem tu poprzez zdolności i umiejętności.
Eskorta: Czy powietrze czasem... nie stało się ociupinkę cięższe?
SFX: GGGGGGGGGGRRRRZZZZZZZZMMMMMMOOOOOTTTTTT

Mustang: Czym sobie zawdzięczamy honor twojej obecności, Genrale?
Olivia: Jego ekscelencja Fuhrer wezwał mnie.
Wątpię, abym wróciła na północ przez jakiś czas.
SFX: Krok krok krok krok

Mustang: Więc będziesz musiała przyłączyć się do mnie na kolacji.
Olivia: Ty stawiasz?
Jeśli nie masz nic przeciwko, abym wyjadła cię do bankructwa, będę zaszczycona przyłączyć się do ciebie.

Mustang: Więc.. zapomnij.
Mały tekst: I tak jestem praktycznie spłukany.
Olivia: Malutko kasy I odwagi, czyż nie?
SFX: Krok krok krok krok

Mustang: Przynajmniej pozwól mi dać tobie trochę kwiatów, aby oddać twoje piękno.

Str 06:
Mustang: W Centrali są pewne wspaniałe kwiaciarnie.
Olivia: Czy to jest fakt?

Bradley: Teraz,
Major Generale Armstrong,

Str 07:
Bradley: Chcę wyjaśnienia zniknięcia Generała Raven'a.
Co z nim zrobiłaś?

Olivia: On tego nie kupi.
Wasza ekscelencjo.

Dlaczego pozwalasz takiem tchórzliwemu, nieostrożnemu idiocie sobie ufać?

Bradley: Czy TY wyeliminowałaś go?

Olivia: Nie masz pożytku z takich RZECZY jak on.
Bezmózgi podobno-mężczyzna z szerokimi wargami nic nie zrobi dla twojej sprawy.

Str 08:
Bradley: I sama to postanowiłaś?
Olivia: Zdecydowałam i wyeliminowałam sama.
Jeśli chcesz, mogę wykopać zwłoki..
Jest pochowany bardzo głęboko, razem z moją rękawiczką we krwi.

Bradley: Co on ci powiedział?

Olivia: Odnośnie twojej nieśmiertelnej armii, przyszłości naszego kraju, Homunculus'ach, i twojej prawdziwej tożsamości.
Wszystko to wyjawił bez cienia wahania.

Bradley: I wiedząc o tym wszystkim, nadal odpowiedziałaś na przybycie.

Olivia: Tak.
Proszę o pozwolenie zajęcie miejsca tego przygłupa.

Bradly: Hm...

Str 09:
Bradley: Hmmaahahahaha! Interesujące!
Naprawdę interesujące!

Kocham to!
Zmagasz się tak desperacko, człowieku!

Bradley: Wporządku! Będziesz mieć swoją posadę!
I w zamian, kontrola Briggs zostanie oddana w ręce moich podwładnych. Zgadzasz się?

Olivia: Jak sobie życzysz.

Wszyscy są dobrymi żołnierzami, których osobiście wytrenowałam,
i twoimi, aby wydawać rozkazy.

SFX: Krok krok krok krok

Str 10:
SFX: Creeeeeeeeeeee

Ktoś: Witaj, Majorze Generale Olivia Mila Armstrong.
SFX: Creeeeeeeeeeeeee

Ktoś: Proszę
zajmij swoje miejsce.
SFX: eeeeeee

SFX: UDERZYĆ

Str 11:
Henshel: Nie możesz złapać tygrysiątka, bez zakradania się do gniazda matki.
A Generał troszku zajęty w tym momencie, czyż nie?
Bucc: Tak.

I będzie jakaś marionetka do dowodzenia z Centrali wkrótce.

Henshel: Tak mało wiedzą o żołnierzach Briggs, że to prawie śmieszne.

Nawet jeśli prawdziwy pan jest nieobecny, będziemy dalej operowali jako jedno, zwarty oddział dzielący jedną wolę, i jedną świadomość.

To jest to, co powoduje, że Briggs, to Briggs.

Bucc: Tygrys i niedźwiedź będą wkrótce chcieli pożreć się nawzajem.
SFX: Zgnieść

Str 12:
SFX: Blah blah

SFX: Blah blah

Mustang: Czy to miejsce jest zajęte?
Hawkeye: Pułkownik...

Proszę siadać.
Mustang: Jesteś doprawdy rozradowana.

Str 13:
Mustang: Czy coś złego się stało?
SFX: Gryz

Hawkeye: Nie, nic.

Jak praca?
Mustang: Jak myślisz?

Straciłem moich najlepszych asystentów, teraz nie mogę nawet uciec przed tym świństwem w godzinach lunchu/posiłku.
A co z tobą?

Hawkeye: Jest tyle rzeczy, na które trzeba miec oko... Jestem ciągle zajęta czymś.
Ale jego Ekscelencja kończy wszystko szybko, więc to pomaga.

Nigdy się nie poddaje zbyt wcześnie.
Jest doprawdy utalentowany, i w zasadzie dżentelmen.
Mustang: Coś mi mówi, że ta rozmowa będzie strasznie nudna.

Str 14:
Mustang: Może byśmy jutro zjedli razem lunch?
Hawkeye: Tak jak teraz to robimy?
Mustang: Ouch.
To daje drugi raz, kiedy jestem dzisiaj odrzucony.
SFX: blah blah

Hawkeye: Dwa razy?
Mustang: Taa, wpadłem na Major Generał Armstrong wcześniej.
Nie zostawiła nawet miejsca na interpretacje.

Hawkeye: Tak jak zawsze, co?
Mustang: Taa, jest równie ostra jak ostatnim razem, kiedy ją spotkałem.
SFX: Blah blah

Str 15:
Hawkeye: A mówiąc o północy...

Scar się tam dostał...
i także bracia Elric.

Mustang: Naprawdę?

Hawkeye: Także Lucy i Isacc z mojej klasy w akademii, nauczyli mnie dużo.
Mustang: Hunh...
To mi przypomina, będziemy wkrótce prowadzić wspólne treningi z północą.
SFX: Blah blah

Hawkeye: Czy już przyszedł czas na to?
Pamiętam, jak pracowałam z oddziałami Major Miles'em i Kapitanem Buccaneer'em parenaście razy.
Ich styl uczesania mam wbity w pamięć to dzisiaj, a bardziej ich zdolności bojowe.
Zawsze pytałam siebie, "Czy tych dwóch nie jest ZIMNYCH"?

Str 16:
Hawkeye: A pamiętasz moją przyjaciółkę Rebecce?
Mustang: Taa, czarno-włosą dziewczynę.
Hawkeye: Generał Armstong spodobała się - była taka podekscytowana, kiedy mi to powiedziała.
Mustang:
SFX: Blah blah

Hawkeye: Nie myślę, że brała mnie za kogoś specjalnego,
wezwała Dove, Lysander, Edgar, i nawet York'a, aby do niej dołączyli...
Królowa Briggs nie miała nic innego, jak tylko ostrą krytykę względem mnie.
SFX: Blah blah

Hawkeye: Wtedy zapytała o Ida i Sugar'a,
Myślę, że wtedy byłam nawet niżej niż oni w jej oczach...
SFX: Blah Blah

Hawkeye: Okopy na północy były najgorszymi, w jakich kiedykolwiek byłam.
Mustang: Mówią, aby nie walczyć w nich w środku zimy.
Hawkeye: Drugi Porucznik Havoc się odmroził... nie był zadowolony.
Mustang: Prawda, skarpetki tego idioty były przemoknięte potem i nie wysuszył ich.
SFX: Blah blah

Hawkeye: Oscar i Nike ciągle narzekali na nieprzerwane treningi w zimie.
Mustang: Domyślam się. Nikt nie lubi przebywania w taką pogodę.
Hawkeye: W zasadzie, to było dlatego, że racje żywnościowe północy były złe.
Mustang: Nie wiedzą, jak dobrze mieli! Nic nie ma gorszego tam niż kawa!

Str 17:
Hawkeye: A mój przyjaciel Uni, który pracował w kasyno hall'u?
Mustang: Ah, on. Wysłali go, aby przyniósł zaopatrzenie z powrotem do fortu...
Hawkeye: Poszedł z Nora, ponieważ była świetnym strzelcem, i przynieśli dużego, wspaniałego jelenia.

Był przepyszny... Charlie pośpieszył się i Uni nie dostał ani kęsa.
Mustang: To była jego własna wina. Jedno z powiedzeń Briggs mówi "Opuść swą garde, i będziesz pożarty."

Hawkeye: Oczywiście, Lucy była największym smakoszem.
Mustang: Miała jakąś poważną nadwage, kiedy ostatni raz ją widziałem.
Mam na myśli, była na równi z BREDA.

Hawkeye: Słyszłam raz, jak Uni żartowała, że jeśli "będzie jeść więcej wieprzowiny, będzie ugotowana jutro na obiad."
Mustang: Oh, to zaczęło walkę na śmierć i życie!
Mały tekst: Hehehe

Hawkeye: Jesli tam byłeś, powinieneś je powstrzymać.
Starling próbował je powstrzymać, i skończył w szpitalu!

Str 18:
Mustang: Wspomnienia...
Wow.
Mały tekst: Hahaha
SFX: Tak

Hawkeye: No więc, nie mam więcej czasu na pogaduszki.
Muszę wracać do roboty.
Mustang: Racja.

Hawkeye: Przepraszam, że cię zostawiam samego.
Mustang: Nie ma problemu.

Mustang: Cholera,
Miałem tylko kilka minut, aby dostać się do łazienki.

Str 19:
SFX: Flushhhhhh tak tak katunk

Mustang: "Scar" jest na północy,
tak jak "Elric"...
SFX: bazgrać

"Lucy..."
i "Isaac" nauczyli ją dużo...

"Miles"
"Buccaneer"
"Rebecca"
SFX: Bazgrać

"Armstrong"
"Dove" i "Lysander"
Następny był "Edgar"...
SFX: Bazgrać bazgrać

Str 20:
Mustang: "York",
"Ida",
"Sugar"...

"Havoc",
"Oscar",
"Mike",
SFX: bazgrać bazgrać bazgrać

"Uni",
"Nora"...

Str 21:
Mason: To będzie 850 Cenz, i dam ci coś ekstra.
Kobieta: Oh, dziękuję!

Mason: Przyjdź niebawem!
Radio: Śnieg ciągle pruszy na Briggs,
i dzisiaj znów nadejdzie większa zamieć.

Chłopiec: Pa Panie Mason!
Mason: Pa!

SFX: Wrum

Str 22:
SFX: Katunk katunk

Oficer: Czy Alchemist Izumi Curtis jest obecna?

Mason: Ona i jej mąż wyruszyli wczoraj w podróż.
Doglądam sklepu, póki ich nie ma.

Oficer: Gdzie się udali?
Mason: Nie wiem,
Podróżowanie to jedno z ich hobby, więc zazwyczaj nie wracają, dopóki nie czują takowej potrzeby.

Oficer 2: Jesteś pewien, że jej tu nie ma?
Nie próbuj ich ukrywać.

Str 23:
Mason: Zobacz, jeśli jej nie ma, to jej nie ma tutaj!
Kim wy myślicie, że jesteście, co? Przychodząc tutaj nie wiadomo skąd i rozkazujac widzenia z Panią Izumi...

Oficer: Jesteśmy tutaj z rozkazów Fuhrer'a.

Mason: Fuhrer'a?

Bido: Ludzie Fuhrer'a...
Mason: Nie mam zielonego pojęcia, kiedy wrócą.

Str 24:
Bido: To oni...

To oni są tymi, którzy porwali Greed!

Oficer: Dobrze. Opuścimy później to miejsce.
Powiedz jej, aby skontaktowała się ze mną tak szybko jak to możliwe, kiedy wróci.

SFX: Wruuummm

Ludzie: Co oni chcieli?
Co za tupet!
Doprawdy...

SFX: Wrumrumrumrumrum

Str 25:
SFX: Wrumrumrumrumrum

SFX: Wrumrumrumrumrum

Greed: Hunh.
To rzadki widok, prawie nigdy tu nie przechodzisz,
SFX: tak tak tak

Str 26:
Greed: Pride. (Duma)

Greed: Co z ojcem?
Pride: Śpi.

Greed: Heh...
Dwa rzadkie widoki w jeden dzień.

Str 27:
Tylko jakieś dźwięki ;p

Str 28:
Butelka laboratoryjna: Chłopcze...
Hej, chłopcze...

Heeejjjjaaaa...
Jest ktoś w domu?

Str 29:
Butelka laboratoryjna: Ah-
Ignorujesz mnie.

Podejdź tu...
No chodź, o tutaj.
Na półkę.

Str 30:
Butelka laboratoryjna: Tutaj.

Chłopiec: Jestem zajęty. Będę tutaj jutro.

Butelka laboratoryjna: Nie powinieneś, powiedzmy, zachowywać się troszku zaskoczony albo zaimponowany albo cuś?
Chłopiec: Dasz mi coś, jeśli będę?

Str 31:
Butelka laboratoryjna: Nie tchórzysz zbyt szybko, co? Lubię to.
Jak masz na imię?

Chłopiec: Numer 23.
Butelka laboratoryjna: 23? Chcę imię, nie liczbę.

Chłopiec: Nie mam.
Jestem tylko niewolnikiem.

Butelka laboratoryjna: Niewolnikiem...
"Ludzie bez żadnych praw i wolności, którzy są kupowani, sprzedawani lub wymieniani między innymi ludźmi w legalnych interesach," prawda?

Chłopiec: In-CO-resach?
Butelka laboratoryjna: "Transfer praw własności do innej organizacji/firmy"

Chłopiec: Tr-...huh?

Butelka laboratoryjna: Chłopcze, jesteś głupi. (hahaha xDxDxD)
Chłopiec: Wal się! (to też dobre xDxD)

Str 32:
Butelka laboratoryjna: Wiesz, nie mam pojęcia jak się tu znalazłem, albo jak zostałem stworzony.

To ty musiałeś być
tym, kto dał mi swoją krew.
Chłopiec: Krew...

Taaa, kiedy eksperymentował na mnie, mój pan ZABRAł mi wiele krwi...

Butelka laboratoryjna: Więc ty jesteś tym, który dał mi życie.
Masz moje podziękowanie, uh...

"23" brzmi zimnie.
Może dam ci imię, w podzięce?
Chłopiec: Myślisz, że kim TY jesteś, co?

Butelka laboratoryjna: A czy to ważne? Będzie to wspaniałe imię, obiecuję.
Zobaczmy... Theo...
Theofilatos Bombastus...

Str 33:
Butelka laboratoryjna: Va-
Chłopiec: Za długie.

Butelka laboratoryjna: Racja, racja, jesteś głupi, nie będziesz w stanie zapamiętać tak długiego...
Chłopiec: Przestań nazywać mnie glupim!

Butelka laboratoryjna: Okej, Van...
Van Hoenheim.

Str 34:
Chłopiec: "Van Hoenheim..." Myślę, że jestem w stanie je zapamiętać.
Butelka laboratoryjna: Przeliterowane jest...
W zasadzie, umiesz pisać czy czytać?

Hoenheim: Nie.
Ale wykonuję moją pracę dobrze.

Butelka laboratoryjna: Więc będziesz tutaj uwięziony na zawsze.

Nie chciałbyś mieć wolności, odpowiedzialności, Hoenheim?

Będziesz żył do samiusieńkiego końca jako niewolnik, zależny od innych, bez żadnych swoich praw?
Uwięziony w pajęczynie, zostawiony do zgnicia, umierający ze swoją zabraną wolnością i bez wiedzy i doświadczeń olbrzymiego świata, w którym żyjemy?

Str 35:
Butelka laboratoryjna: Ponieważ to to samo, co życie w butelce, tak jak ja.

Wiedza to coś, co trzeba cenić. To prawdziwa siła - jedyna sposobność, aby żyć życiem nie stając się ofiarą innych.
Droga dla niewolnika, takiego jak ty, aby uciec od tego nieszczęścia.

Dam ci swoją wiedzę,
Van Hoenheim.

Hoenheim: ...Kim jesteś?
Jakie...jakie jest TWOJE imię?

Str 36:
Butelka laboratoryjna: Po prostu nazywaj mnie
"Homunculus."

Mustang: Co to do diabła jest...

Mustang: Selim Bradley jest Homunculus'em...!!

Niemożliwe...
To nie może być...
może!?

Tekst: Prawdziwa forma ciemności, odkryta!

Have you shown your appreciation today? Click the thanks button or write your appreciation below!

1 members and 0 guests have thanked juUnior for this release

UlanaXY

Comments
Add your comment:

Login or register to comment

Benefits of Registration:
    * Interact with hundreds of thousands of other Manga Fans and artists.
    * Upload your own Artwork, Scanlations, Raws and Translations.
    * Enter our unique contests in order to win prizes!
    * Gain reputation and become famous as a translator/scanlator/cleaner!
No comments have been made yet!

About the author:

Alias: juUnior
Message: Pm | Email

Author contributions

Translations: 509
Forum posts: 4830

Quick Browse Manga

collapse

Translations of this Chapter

Date Chapter Language Translator
Aug 14, 2007 74 en HisshouBuraiKen
Aug 14, 2007 74 es DeepEyes
Aug 14, 2007 74 it Ichiki
collapse

Latest Site Releases

Date Manga Ch Lang Uploader
Jul 31 Yuuhi Romance Volume 1 Yume Team
Mar 12 Vita Di Vetro 6 DrDoobious
Dec 11 Vita Di Vetro 5 DrDoobious
Nov 26 Vita Di Vetro 4 DrDoobious
Nov 23 Vita Di Vetro 3 DrDoobious
Nov 23 Vita Di Vetro 2 DrDoobious
Nov 22 Vita Di Vetro 1 DrDoobious
collapse

Latest Translations

Date Manga Ch Lang Translator
Feb 14, 2012 Kangoku Gakuen 14 en PROzess
Feb 14, 2012 Kurenai 48 en js06
Feb 14, 2012 Soul Eater 95 en aegon-r...
Feb 14, 2012 Kangoku Gakuen 13 en PROzess
Feb 14, 2012 Kangoku Gakuen 12 en PROzess
Feb 14, 2012 St&rs 17 de buechse
Feb 14, 2012 History's... 464 ru Lapin
Feb 14, 2012 History's... 463 ru Lapin
Feb 14, 2012 Magico 43 ru Lapin
Feb 14, 2012 Magician 55 ru Lapin