Naruto
417
Naruto Ch.416-417
-> RTS Page for Naruto 417
Based on Carlos Net's trans
416
Str 01:
Tytuł: Opowieść o Ninja z Czystą Odwagą
Tekst: Opowieść, którą zostawił Jiraiya!!
CzapkaGostek: Czy już nie czas, abyś się poddał?
Koleś przypominający Naruto: *wdech*
*wydech*
*wdech*
Str 02:
CzapkaGostek: !
CzapkaGostek: Bombki dymowe...!
!
Str 03:
Ktoś: Guahh!
Koleś przypominający Naruto: *wdech*
*wydech*
CzapkaGostek: Poddaj się.
Koleś przypominający Naruto: Czy mogę powiedzieć jedną rzecz...?
CzapkaGostek: Nie chce mi się słuchać... a teraz, giń!!
Str 04:
CzapkaGostek: !
Koleś przypominający Naruto: Radzę ci się poddać próbując przekonać mnie...
CzapkaGostek: ?!
Koleś przypominający Naruto: ...abym ja się poddał.
CzapkaGostek: !
CzapkaGostek: Klon cienia...!
Str 05:
CzapkaGostek: Ugh...
M... Mogłeś mnie pokonać, ale kolejny zabójca zaatakuje tę wioskę w moje miejsce...
CzapgaGostek: Heheheh...
Tak długo jak żyjemy w tym samym przeklętym świecie ninja... nie ma czegoś takiego... jak pokój.
Koleś przypominający Naruto: .........
Koleś przypominający Naruto: W takim razie...
Koleś przypominający Naruto: Będę musiał rozbić tę klątwę.
Jeśli istnieje takie coś jak pokój, to ja to pochwycę!
Nigdy się nie poddam!
CzapkaKoleś: ......
CzapkaKoleś: Kk... Kim ty jesteś...?
Koleś przypominający Naruto: Moje imię to...
Str 07:
Naruto: Sasuke powiedział, że ma zamiar zerwać więzi ze mną, aby zdobyć siłę...
Powiedział, że tacy jak ja nigdy nie zrozumieją, jak się czuł...
Jiraiya: .........
Naruto: Ero-sennin, byliście przyjaciółmi z Orochimaru, tak?
Dlaczego Orochimaru opuścił wioskę...
...i skończył próbując zniszczyć Konohe?
Jiraiya: Po tym, jak jego rodzice zostali zabici, Orochimaru zaczął się zmieniać.
Zaczął być coraz bardziej i bardziej zaabsorbowany w zakazane techniki.
Jiraiya: ...Możliwe, że chciał znów zobaczyć swoich rodziców... a może chciał zemsty na Konoha, która przyczyniła się do ich śmierci...
Ja nigdy nie straciłem w ten sposób rodziców, więc...
Jiraiya: Wygląda na to, że jestem taki jak ty......
Krzyczał na mnie, powiedział, że nigdy nie zrozumiem...
Możliwe, że miał rację. Możliwe, że naprawdę nigdy nie rozumiałem...
Str 08:
Naruto: .........
Jiraiya: Ale wiesz...
Nawet ja jestem w stanie zrozumieć to, że ten świat ninja jest przepełniony nienawiścią.
Naruto: ...Nienawiścią...
Jiraiya: Chciałbym zrobić coś w związku z tą całą nienawiścią...
...ale nawet ja nie wiem, co powinno się z tym zrobić.
Jiraiya: Ale wierzę......
...że któregoś dnia nadejdzie era, kiedy ludzie będą w stanie się naprawdę wzajemnie rozumieć!!
Naruto: Brzmi trochę skomplikowanie.
Str 09:
Jiraiya: Jeśli nigdy nie znajdę tej odpowiedzi, to myślę, że zostawię to zadanie znalezienia tobie!
Naruto: Zrozumiano!!
Jeśli ty o to prosisz, nie mogę odmówić!
Jiraiya: Hahahahah!!
Naruto: Hm?
Dlaczego się śmiejesz, huh?!
Jiraiya: Ten twój uśmiech daje mi nadzieję.
Naruto: Heheh...
Jiraiya: Naprawdę się cieszę, że wziąłem cię jako swojego ucznia!
Naruto: N - Naprawdę~?!
Str 10:
Jiraiya: Ale to nie jest tak, jakbym się już poddał!
Naruto: ?
Napis na Notesiku: Praca w toku aka pewnie brudnopis
Jiraiya: Ja, Ja mam zamiar zmienić świat poprzez książki, które piszę!
Naruto: ......
...Twoje książki, które nawet się nie sprzedają?
Jiraiya: Ty głupcze! Tylko poczekaj! Będą się sprzedawać jak świeże bułeczki!
A kiedy będą, nie dostaniesz mojego autografu choćbyś nie wiem jak mnie błagał!
Naruto: Tak jakbym w ogóle go chciał!
Naruto: ...Dałeś mi coś o wiele bardziej ważnego niż to.
Str 11:
Sasuke: *wdech*
*wydech*
Juugo: W porządku, Sasuke?
Sasuke: Taa... powinniśmy się śpieszyć.
Miejsce umówionego spotkania nie jest już daleko.
Str 12:
Sasuke: Tak jak obiecałem, oto Hachibi.
Madara: Dobra robota.
Byłem pewien, że sobie poradzisz.
Madara: Dokąd zmierzasz?
Sasuke: Najpierw wyleczyć się.
A później...
Sasuke: Konoha.
Str 13:
Madara: Pozwól, że zapytam cię o jedną, bardzo ważną rzecz.
Madara: Teraz, kiedy wiesz, jak żył Itachi...
Masz wybór w postaci niesienia ciężaru jego woli i ochraniania Konohy.
Bądź teraz szczery... co masz zamiar zrobić?
Sasuke: ......
Sasuke: Itachi złożył swoje życie na linii, aby pokazać mi drogę do ochraniania wioski.
Jednakże dla mnie, ból po stracie Itachi'ego jest większy niż to...
Tego nikt nie jest w stanie zmienić.
Sasuke: Nie mam żadnej chęci dla pokoju, który poświęcił życie Itachi'ego.
Sasuke: Teraz, kiedy znam prawdę, nie jestem w stanie niesienia woli Itachi'ego i ochraniania Konohy.
Sasuke: I ci trzej wysoce postawieni, nigdy im nie wybaczę.
Mieszkańcy Konohy, którzy siedzą naburmuszeni pokojem, który kupili za życie Itachi'ego, są także winni tej samej zbrodni.
Str 14:
Madara: Myślałem, że chcesz zabić tylko tych wysoce postawionych?
Sasuke: Nie... Chcę zniszczyć każdego mieszkańca Konohy własnymi rękoma.
Powiedziałem to tylko o wysoko postawionych przy Taka.
Madara: I to jest prawda?
Po tym jak daleko zaszedł, aby pokazać ci swoją drogę, swoją wolę... zniszczyć wszystko to, co próbował chronić...
Czy naprawdę tego pragniesz?
Sasuke: Powiedziałeś mi, czyż nie?
Przyczynę, dla której Itachi nie był w stanie mnie zabić...
...ponieważ dla niego, moje życie znaczyło więcej niż cała wioska.
Sasuke: Tak samo jest ze mną...
Jak bardzo jestem przekonany, życie Itachi'ego znaczy dla mnie więcej niż cała wioska...
To wszystko o co w tym chodzi.
Sasuke: ...Oni dyskryminowali Uchiha!
Spowodowali, że mój brat zamordował własnych rodziców!
Wysocy rangą, którzy doprowadzili do śmierci mojego brata!
I Konoha, która podziwiała Senju!
Oni wszyscy są jedną, wielką kupą śmieci!
Str 15:
Sasuke: Oni wszyscy są celem mojej zemsty!!
Madara: ......
Sasuke: Możesz nazwać mnie głupcem, szczeniakiem prowadzonym przez czyste emocje, jeśli tylko chcesz...
Sasuke: Ale niesienie woli Itachi'ego było by bezcelowe.
To żart, coś, co tylko głupiec nie znający nienawiści, zaakceptowałby.
Sasuke: Jeśli ktokolwiek poczuje chęć odrzucenia mojej drogi, którą wybrałem...
...to wtedy zabiorę od nich wszystkich, którzy są dla nich bliscy!
Sasuke: Jeśli to zrobię, może wtedy będą w stanie zrozumieć...
Str 16:
Sasuke: ...nienawiść, którą czuję. <przyznam, że gadka niczego sobie hyhy>
Madara: .........
Madara: W momencie, w którym osoba pozna co to miłość...
...narzuca na siebie ryzyko nienawiści.
Znaczek kanji: Piorun/Błyskawica
Str 17:
Raikage: Co?! Killer Bee został...?!
Shinobi2: Wśród nich był jeden z Uchiha, z Konoha...
Mój senpai właśnie ich śledzi, gdy my tu mówimy.
Czarnulka: Raikage-sama, co mamy robić?
Raikage: Nigdy wam tego nie wybaczę, Akatsuki!!
Raikage: Mój bracie... czekaj na mnie!
Tekst: Rozzłoszczony Raikage!!!
417
Str 01:
Tytuł: Raikage Wykonuje (Swój) Ruch
Tekst: Najpotężniejszy człowiek w Ukrytej Wiosce za Chmurami: Raikage... Nigdy nie wybaczy nikomu, kto rani jego młodszego brata!!
Str 02:
Tekst: Trening Senjutsu osiąga swój najtrudniejszy moment...
Fukasaku: HIYAAHHH!
Fukasaku: Nie możesz się bardziej skoncentrować?!
Może to być tylko troszku, ale widzę, że twoje ciało się rusza!
Nie zapominaj - musisz się absolutnie nie ruszać!
Naruto: Ughhhhh...
Nie myślałem, że będzie to takie trudne bez używania oleju...!
Fukasaku: Oczywiście, że jest!
Co, myślałeś, że to będzie bułka z masłem?!
Str 03:
Naruto: .........
Fukasaku: Nie możesz się ruszyć nawet o milimetr!
Naruto: Hej... Wiesz, tak sobie myślałem...
Fukasaku: Co?
Naruto: Czy nie mógłbym zabrać trochę tego oleju ze mną, kiedy potrzebowałbym walczyć?!
Gdybym to tylko zrobił, nie musiałbym się nawet starać zbierać naturalną energię bez niego...
Fukasaku: To niemożliwe.
Naruto: Dlaczego?
Fukasaku: Na zewnątrz od klimatu Góry Myouboku, olej wyparowuje bardzo szybko.
I zniknie.
Naruto: Ugh...!
Naprawdę?!
Fukasaku: ...Powiedziałem ci już!
Olej to tylko narzędzie, abyś załapał metodę.
Str 04:
Naruto: Z... Zrozumiano!!
Fukasaku: Naruto-chan, musisz popracować nad swoją koncentracją! Nie traktujesz tego naprawdę poważnie!
Naruto: Ahh... Nie powiedziałbym tak...
Nauczyłem jak się koncentrować i w ogóle na moich wszystkich innych treningach...
Fukasaku: Chodź za mną!
Naruto: Co to za miejsce?
Fukasaku: Tak, to powinno wystarczyć...
Str 05:
Naruto: ?!
Fukasaku: Naruto-chan, podążaj za mną!
Naruto: Guahh!
Fukasaku: Musisz zaprzestać wszelkie odruchy zwierzęce.
Fukasaku: Znajdź w sobie pojedynczy punkt, na którym będziesz w stanie znaleźć prawdziwy balans.
Zdobądź bez ruchową harmonię z naturą!
Fukasaku: ........
Naruto: Aaghh!
Str 06:
Naruto: ?!
Naruto: Dz -
Dzięki...
Fukasaku: Aby opanować naturalną energię, musisz najpierw opanować sztukę pozostawania w bezruchu.
Str 07:
Suigetsu: Dlaczego do diabła zostawiliście mój Kubikiri Bouchou?!
Karin: Oh, zamknij się, Suigetsu!
Bądź wdzięczny, że w ogóle wzięliśmy cię razem z powrotem!
Suigetsu: Co to do diabła miało znaczyć?!
Byłaś także nieprzytomna, wiesz!
Karin: Tak, straciłam przytomność, bo was ochraniałam!
Juugo: Wszyscy skończyliśmy tak, że ochranialiśmy siebie wzajemnie...
Jesteśmy teraz bliską drużyną, towarzyszami broni.
Więc przestańcie się tak kłócić.
Suigetsu: Dobrze, nieważne...
A tak w ogóle, czy dostaniemy teraz moc bijuu, Sasuke?
Str 08:
Sasuke: Hah... To jest dobre pytanie.
Ale nie sądzę, byśmy musieli polegać na takiej mocy.
Suigetsu: ?
Dlaczego?
Sasuke: Zdobyłem nową moc... Moc wystarczającą do zniszczenia Konohy...
Sasuke: ......!
Karin: Coś nie tak, Sasuke?
Str 09:
Sasuke: ......To nic.
Karin: !
Juugo: Co się stało, Karin?
Karin: Czuję źródło chakry na zewnątrz...
Wygląda na to, że byliśmy śledzeni.
Jay: Teraz, idź!
Str 10:
Jay: !!
Jay: Moje przeprosiny, Raikage-sama... wygląda na to, że moja misja śledzenia się nie powiodła.
Str 11:
Zetsu: !
Zetsu: --WYGLĄDA NA TO, ŻE SASUKE SIĘ UDAŁO--
Madara: Teraz potrzebny nam Pain.
Str 12:
<cool wiocha 8)>
Str 13:
Raikage: Nie tylko Yugito, ale także Bee...
Nie mogę uwierzyć, że Bee mógł zostać pokonany!
Czarnulka: Właśnie otrzymaliśmy jaszczurkę-wiadomość od Jay'a.
Jeśli będzie podana lokalizacja wroga, wyślemy cztery oddziały...
...aby uratować Killer Bee-same, i unicestwić wroga.
Raikage: I w zasadzie jednym z tych, którzy porwali mojego brata był Uchiha, z Konoha!
Co robi Uchiha w Akatsuki?! <gostek, masz stare dane :x>
Czarnulka: Uchiha Sasuke...
Wygląda na to, że opuścił Konohe, stał się missing-nin'em trochę czasu temu.
Raikage: Dlaczego więc Hokage Konohy nie załatwiła jeszcze z nim sprawy?!
Po tych ciągłych kłopotach, przez które przeszli po incydencie Hyuuga!
Str 14:
Shinobi2: Coś jest nie tak... Straciłem kontakt z Senpai'em...
Kanji: Piorun/Błyskawica
Raikage: CO...?!!
Czarnulka: Wygląda na to, że Jay albo został zabity, albo złapany przez wroga.
Nie mamy już sposobu na dokładne zlokalizowanie miejsca pobytu wroga...
Raikage: Wydedukujcie ich możliwą lokalizację z informacji, które posiadamy,
i idźcie tam i uderzcie w nich wszyscy naraz!
Wyślijcie cały batalion, jeśli będzie trzeba!
Str 15:
Czarnulka: Z - Zrozumiałam.
Raikage: I wezwij oddział Samui!
Chcę, aby zabrali ze sobą wiadomość do Konohy, informującą ich, że zajmiemy się Uchiha Sasuke!
I żeby dali nam wszystkie informacje, jakiekolwiek posiadają o nim!
Raikage: Co więcej, chcę, aby odbyły się przygotowania do spotkania Pięciu Kage!
Nigdy nie wybaczę tego Akatsuki!
Samui: Omoi, Karui.
Zostaliśmy wezwani przez Raikage-sama. <ich imiona (Samui, Omoi, Karui) znaczą odpowiednio: "Zimny", "Ciężki", i "Lekki" - jak na następnej stronie widać, mają 'jakieś' znaczenie odnośnie charakteru postaci xD>
Str 16:
Omoi: Więc co w związku z tym, co? Nie mówcie mi, że coś wielkiego się stało...
A może to nie to... A może będzie ochrzanienie?
Czy źle zrobiłem, umieszczając majonez na moim ziemniaku?
Str 17:
Karui: Omoi... Myślisz o tych rzeczach za dużo!
Czy ty naprawdę myślisz, że zostalibyśmy ochrzanieni za takie coś?!
Pewnie zostaniemy wysłani, aby uzupełnić zapas suplementów protein...
Samui: Bycie w pobliżu was dwojga mnie męczy...
Ahhhh, moje ramiona już mnie dobijają...
Omoi: Jeśli mnie pytasz, to te twoje wielkie cycki są powodem bólu twoich ramion... Nie, żebym wiedział z całą pewnością.
A może to nie to. Faktem jest, prosty ból ramion, ale -
Karui: Aghhhhh...! Po prostu się ZAMKNIJ!
Zapomnij o gadaniu, ruszmy się!
Omoi: Powinnaś troszku poważniej potraktować takie rzeczy, wiesz, Karui.
Tylko dlatego, że nie masz dużych cycek, nie musisz się martwić o ból w ramionach...
Karui: ZAMKNIJ SIĘ~~~~~~!!
Omoi: Ból!
...Mający źródło w tym kopniaku...
Samui: No już, weźcie się w garść!
Ruszamy!
Tekst: Raikage robi swój ruch przeciwko Akatsuki... Wielki wstrząs nadchodzi na świat ninja!!
Tekst na dole: Trening senjutsu Naruto zakończony!! Następnym razem, "Przebudzenie"!!
Login or register to comment
Benefits of Registration:
* Interact with hundreds of thousands of other Manga Fans and artists.
* Upload your own Artwork, Scanlations, Raws and Translations.
* Enter our unique contests in order to win prizes!
* Gain reputation and become famous as a translator/scanlator/cleaner!