Welcome to MangaHelpers! Check out the forums for the latest discussions.
Announcements
Bleach 206
¡Mala Suerte! 5 [Lucky]
Based on Maximum7’s scanlation & trans
btw. tytuły są nieprzetłumaczone.
Ikkaku vs Eduardo <kto by pomyślał, że to wg mnie jedna z najlepszych walk <z takimi uczestnikami> w całym Bleach – moje top5> <no i jedyna z arrancarem ;x>
Str 01:
<po Bankai’u>
Str 02:
Ikkaku: Cholera.
Str 03:
Eduardo: Madarame...
...Ikkaku, tak?
Str 04:
Eduardo: Cieszę się... Że usłyszałem twoje imię.
Str 05:
<ZWYCIĘZCA! Co z tego, ze leży xD>
Str 06:
Ikkaku: Czekaj...
Cholerną...
Sekundę...
Str 07:
Zaraki: Co.
Jeszcze nie jesteś trupem?
Ikkaku: Jaki do diabła jest twój problem!?
Dlaczego się powstrzymałeś... od cięcia mnie!?
To twoje zwycięstwo!!
Chodź i zabij mnie!!
Zaraki: Przepraszam,
Ale nie mam żadnego zainteresowania słabeuszami, który nie mogą dłużej walczyć.
Celowo przestałem. Nie ma już żadnego honoru w tym...
Ikkaku: Żartujesz sobie kurwa ze mnie...
Nie chrzań!
Zabij mnie!!
Str 08:
Zaraki: Żartujesz sobie kurwa ze mnie?
Jesteś człowiekiem, który lubi walczyć, tak?
Więc lepiej, żebym nie słyszał skamlania o śmierć.
Zaraki: Tylko prawdziwi przegrani chcą umrzeć po tym, jak zostali pokonani.
Jeśli wiesz, że przegrasz... To więcej niż trzeba, aby nie umierać.
Zaraki: Jeśli „przegrałeś”, byłbyś w tej chwili martwy.
Ale z jakiejś przyczyny... Twój przeciwnik cię nie zabił.
Wszystko to, co powinno teraz w twojej głowie brzmieć, to to jak przeżyć!!
Str 09:
Zaraki: Przeżyj...
I myśl tylko o człowieku, który cię nie zabił...
...I o zwróceniu sentymentów.
Zaraki: Nie powstrzymywałem się na tobie.
Fakt, że nie zginąłeś jest po prostu twoim szczęściem.
Więc żyj.
Zaraki: Żyj... i wtedy...
Wróć i spróbuj mnie znów zabić.
Zaraki: Na razie.
Ikkaku: Cze...
Czekaj!!!
Przynajmniej...
Przynajmniej powiedz mi swoje imię!!
Str 10:
Zaraki: Kenpachi!
Zaraki: Kenpachi od
„Zaraki!” <wg mnie powinno być po prostu: Zaraki Kenpachi xD>
Str 11:
Ikkaku: Odmawiam.
Renji: Eh...
Ikkaku: Przepraszam,
Ale będziesz musiał znaleźć kogoś innego.
Renji: Czekaj...
Proszę, zaczekaj sekundkę, Ikkaku-san!!
Str 12:
Renji: Nie może to być ktoś inny niż ty!!
Nawet vice-kapitanowie nie potrafią używać swoich Bankai!!
Nie...
Nawet jeśli by mogli, to by nic nie znaczyło!!
Nie sądzę, by mógłby być ktoś inny niż ty!!
Renji: Trzecia, Piąta albo Dziewiąta... Możesz wybrać, tyle mi zależy!!
Renji: Powinieneś być jednym z kolejnych kapitanów!!
Musisz pomóc załatać dziwu, które zrobiła grupa Aizen’a!
Ikkaku-san!!!
Str 13:
Renji: ...Ty głupolu.
Już to przerabialiśmy wcześniej... Wtedy, kiedy pierwszy raz walczyliśmy.
Ikkaku: Oprócz ciebie i Yumichiki...
Nie czuję się, aby mówić komuś innemu o tym gównie Bankai.
W końcu, gdyby oni wszyscy sie dowiedzieli, że mogę używać Bankai...
Nawet więcej ludzi oprócz ciebie przychodziło by do mnie... i skomlało o to, abym został nowym kapitanem.
Ikkaku: Nie chcę być kapitanem.
Jeśli zostanę jednym...
Nie będę już więcej żołnierzem Kapitana Zaraki’ego.
Twoim marzeniem jest przewyższyć któregoś dnia Kuchiki Byakuye, tak?
Ja mam tylko jedno marzenie.
Str 14:
Ikkaku: --Walczyć i zginąć pod „jego” dowództwem.
Ikkaku: To wszystko, o co w tym biega.
Jeśli to rozumiesz, nie pytaj mnie już więcej.
Str 15:
Renji: Tak jest!
Yumichika: Wiedziałem...
Str 16:
Yumichika: Byłem całkiem pewien, że nadal żyjesz...
Ikkaku.
Ikkaku: Oczywiście, że jestem.
Str 17:
Ikkaku: Dzisiaj, moje szczęście...
...było na najwyższym poziomie.
Str 18:
Renji: Hah...
Hah...
Hah...
Hahh...
Str 19:
Hitsugaya: Hah
Hah
Hah...
Tekst: Renji i Hitsugaya... Bankai!! Mimo tego wszystkiego, arrancar’y trzymają swoją spokojną postawę!!
btw. tytuły są nieprzetłumaczone.
Ikkaku vs Eduardo <kto by pomyślał, że to wg mnie jedna z najlepszych walk <z takimi uczestnikami> w całym Bleach – moje top5> <no i jedyna z arrancarem ;x>
Str 01:
<po Bankai’u>
Str 02:
Ikkaku: Cholera.
Str 03:
Eduardo: Madarame...
...Ikkaku, tak?
Str 04:
Eduardo: Cieszę się... Że usłyszałem twoje imię.
Str 05:
<ZWYCIĘZCA! Co z tego, ze leży xD>
Str 06:
Ikkaku: Czekaj...
Cholerną...
Sekundę...
Str 07:
Zaraki: Co.
Jeszcze nie jesteś trupem?
Ikkaku: Jaki do diabła jest twój problem!?
Dlaczego się powstrzymałeś... od cięcia mnie!?
To twoje zwycięstwo!!
Chodź i zabij mnie!!
Zaraki: Przepraszam,
Ale nie mam żadnego zainteresowania słabeuszami, który nie mogą dłużej walczyć.
Celowo przestałem. Nie ma już żadnego honoru w tym...
Ikkaku: Żartujesz sobie kurwa ze mnie...
Nie chrzań!
Zabij mnie!!
Str 08:
Zaraki: Żartujesz sobie kurwa ze mnie?
Jesteś człowiekiem, który lubi walczyć, tak?
Więc lepiej, żebym nie słyszał skamlania o śmierć.
Zaraki: Tylko prawdziwi przegrani chcą umrzeć po tym, jak zostali pokonani.
Jeśli wiesz, że przegrasz... To więcej niż trzeba, aby nie umierać.
Zaraki: Jeśli „przegrałeś”, byłbyś w tej chwili martwy.
Ale z jakiejś przyczyny... Twój przeciwnik cię nie zabił.
Wszystko to, co powinno teraz w twojej głowie brzmieć, to to jak przeżyć!!
Str 09:
Zaraki: Przeżyj...
I myśl tylko o człowieku, który cię nie zabił...
...I o zwróceniu sentymentów.
Zaraki: Nie powstrzymywałem się na tobie.
Fakt, że nie zginąłeś jest po prostu twoim szczęściem.
Więc żyj.
Zaraki: Żyj... i wtedy...
Wróć i spróbuj mnie znów zabić.
Zaraki: Na razie.
Ikkaku: Cze...
Czekaj!!!
Przynajmniej...
Przynajmniej powiedz mi swoje imię!!
Str 10:
Zaraki: Kenpachi!
Zaraki: Kenpachi od
„Zaraki!” <wg mnie powinno być po prostu: Zaraki Kenpachi xD>
Str 11:
Ikkaku: Odmawiam.
Renji: Eh...
Ikkaku: Przepraszam,
Ale będziesz musiał znaleźć kogoś innego.
Renji: Czekaj...
Proszę, zaczekaj sekundkę, Ikkaku-san!!
Str 12:
Renji: Nie może to być ktoś inny niż ty!!
Nawet vice-kapitanowie nie potrafią używać swoich Bankai!!
Nie...
Nawet jeśli by mogli, to by nic nie znaczyło!!
Nie sądzę, by mógłby być ktoś inny niż ty!!
Renji: Trzecia, Piąta albo Dziewiąta... Możesz wybrać, tyle mi zależy!!
Renji: Powinieneś być jednym z kolejnych kapitanów!!
Musisz pomóc załatać dziwu, które zrobiła grupa Aizen’a!
Ikkaku-san!!!
Str 13:
Renji: ...Ty głupolu.
Już to przerabialiśmy wcześniej... Wtedy, kiedy pierwszy raz walczyliśmy.
Ikkaku: Oprócz ciebie i Yumichiki...
Nie czuję się, aby mówić komuś innemu o tym gównie Bankai.
W końcu, gdyby oni wszyscy sie dowiedzieli, że mogę używać Bankai...
Nawet więcej ludzi oprócz ciebie przychodziło by do mnie... i skomlało o to, abym został nowym kapitanem.
Ikkaku: Nie chcę być kapitanem.
Jeśli zostanę jednym...
Nie będę już więcej żołnierzem Kapitana Zaraki’ego.
Twoim marzeniem jest przewyższyć któregoś dnia Kuchiki Byakuye, tak?
Ja mam tylko jedno marzenie.
Str 14:
Ikkaku: --Walczyć i zginąć pod „jego” dowództwem.
Ikkaku: To wszystko, o co w tym biega.
Jeśli to rozumiesz, nie pytaj mnie już więcej.
Str 15:
Renji: Tak jest!
Yumichika: Wiedziałem...
Str 16:
Yumichika: Byłem całkiem pewien, że nadal żyjesz...
Ikkaku.
Ikkaku: Oczywiście, że jestem.
Str 17:
Ikkaku: Dzisiaj, moje szczęście...
...było na najwyższym poziomie.
Str 18:
Renji: Hah...
Hah...
Hah...
Hahh...
Str 19:
Hitsugaya: Hah
Hah
Hah...
Tekst: Renji i Hitsugaya... Bankai!! Mimo tego wszystkiego, arrancar’y trzymają swoją spokojną postawę!!
Have you shown your appreciation today? Click the thanks button or write your appreciation below!




Login or register to comment
Benefits of Registration:
* Interact with hundreds of thousands of other Manga Fans and artists.
* Upload your own Artwork, Scanlations, Raws and Translations.
* Enter our unique contests in order to win prizes!
* Gain reputation and become famous as a translator/scanlator/cleaner!