Welcome to MangaHelpers! Check out the forums for the latest discussions.
Announcements
AR∀GO 16
Przeszłość Joe
Based on translation by duskmon10
1)
Shannon: Obecne śledztwo Joe …
Może mieć jakiś związek z Patchmanem.
Morderca, który wybiera ludzi losowo, tajemnicza rana zostawiona na czole…jest dużo podobieństw.
Boczny tekst: W tym samym czasie, w jakim Arago ściga tajemniczego zabójcę…
Arago: Co do diabła masz na myśli, mówiąc, że staruszek ścigał Patchmana!?
SFX: *Cmok*
*Cmok*
Rio: Arago!!
Arago
-Policyjny Śledczy od Wyjątkowych Przestępstw Miasta Londyn -
SFX: *Tupot*
Rio: Co!?
Shannon: Uspokój się, miałem ci powiedzieć.
W tych czasach dzieciaki są takie niecierpliwe.
To historia, która miała miejsce 20 lat temu.
Wtedy byłem bardzo młody.
2)
Alfred: Ofiara ma ślad oparzenia na szyi …
I zauważyliśmy, że prawa noga została odcięta.
Górny tekst: 1 tomik już w sklepach!
Alfred: To jest M.O*“Patchmana” , Sierżancie** Shannon. (PT: *Modus Operandi- Sposób działania, **z wydziału dochodzeniowo-śledczego)
Shannon: Szybko doszedłeś do tego wniosku. Cóż, poczekajmy na tych dwóch...
Rupert: Przejmiemy tą sprawę! Dzięki za pomoc!!
Tekst:: Rzucając światło na przeszłość Patchmana i Joe…!
Arago
-Policyjny Śledczy od Wyjątkowych Przestępstw Miasta Londyn -
Rozdział 16: Przeszłość Joe
Arai Takahiro
3)
Shannon: Cieszę się, że obaj tu jesteście sierżancie Sullivan i sierżancie Rupert.
Ups, sorki. Obaj dopiero co zostaliście awansowani na policyjnych śledczych w tym tygodniu, czyż nie?
Czy za tydzień nie zostaniecie inspektorami? Szybko dostajecie awanse.
Rupert: Dość tego Shannon.
Zakończmy tą sprawę,
Joe.
Dobra! Zacznijmy przygotowania do przyjęcia!
Alfred: Inspektorze Sullivan, to dla mnie honor ciebie spotkać!!
Joe: A ty jesteś?
Alfred: Jestem Alfred Millar, Dopiero zostałem dzisiaj przydzielony do CID!
Rupert: Oh, mój fan?
Shannon: Nie sądzę,Rupert.
Rupert: No cóż, jeśli jest fanem Joe to powinien też być moim fanem!
Jesteśmy ciałem i duszą, partnerzy polegają na sobie w życiu i w śmierci!
Joe: Przestań się wtrącać!
4)
Shannon: Rupert, który zachowywał się jak dziecko, ale wykazywał trafną intuicję,
I Joe, który był żarliwy i miał siłę woli i determinację, żeby podjąć każdą sprawę,
Ci dwaj, o których by nie pomyślano, że będą tak dobrze współpracować, rozwiązywali po kolei każde trudne sprawy. Miałem nadzieję, że i tym razem im się uda…wszyscy pozostali też mieli.
Ale…nie mieliśmy racji.
Nie było żadnych postępów…
I rosła ilość ofiar.
Policja zmagała się z ostrą krytyką.
Osoba: Co do diabła ta policja robi?!
Zamiast rozwiązać sprawę, sytuacja tylko się pogarszała.
Ale światło rzucone na sprawę nigdy nie zgasło.
Poczucie sprawiedliwości i odpowiedzialność podtrzymywały Joe. Czas mijał, a tylko on coraz bardziej zagłębiał się w tą sprawę…
5)
Rupert: Joooe, nadal pracujesz?
Pobaw się ze mną!
Jak myślisz, jestem śliczna!?
Joe: Przestań się wygłupiać, Rupert.
Rupert: Hej! Nie rób tego zdjęciowi mojej córki!
Joe: Pospiesz się i idź do domu.
Twoja dziewczynka sama czeka na ciebie, nie musisz dotrzymywać mi towarzystwa.
SFX: *wzdycha*
Rupert: Przestań mówić takie rzeczy, partnerze!
Zobacz, znalazłem coś ciekawego.
SFX: *kaszle*
*kaszle*
Joe: Co to jest, jakieś stare akta.
Gazety? Patchman? Muszą mieć z 50 lat.
Rupert: Przeczytaj ten fragment…tu i tu.
6)
Joe: Ślad dłoni wypalony na szyi ofiary …
Odcięta prawa ręka …
Rupert…
Skąd je wziąłeś!?
Rupert: Z podziemnego archiwum przestępców.
Masz pojęcia jakie to było męczące
Joe: Ta sprawa jest taka sama jak w Londynie ponad 50 lat temu. Co to znaczy?
Rupert: Joe, mam złe przeczucie …
Co jeśli naprawdę zmagamy się z demonem?
Joe: Nie ma demonów, tylko ludzie, którzy zachowują się jak one.
7)
Jest możliwość, że jakiś morderca go naśladuje, musimy znaleźć osoby powiązane z tą sprawą!
Zaczniemy z wydawcą tej gazety …
Rupert: Joe!
Dobry boże, nie mam szans z energią Joe.
Księżniczko.
Joe! Głodny? Chodźmy coś przegryźć!!
Zobacz, Shannon i Alf dołączą się do nas …
Dlaczego nie zrobisz sobie przerwy!
Joe: Nie potrzebuję.
Rupert: To tak się zachowujesz, kiedy partner ciebie zaprasza?
8)
Oh rozumiem, idziesz z jakąś kobietą, nie?
Joe: Jestem zajęty.
Rupert: Nie martw się, nie zranisz moich uczuć. Po prostu ją przyprowadź!
Nawet jeśli dasz z siebie wszystko to i tak samemu nie zrobisz żadnych postępów.
Joe: Właśnie,
Nie robimy żadnych postępów.
Mam dość twojego obijania się! Nawet nad tym nie pracujesz podczas twojego ,,wolnego czasu!”
Jeśli skorzystałbyś z tego czasu, żeby rozwiązać tę sprawę to może byśmy coś odkryli!
W porównaniu z tobą,
Wkładałem dwa razy więcej wysiłku, nie trzy razy więcej!
Ah….
9)
Przepraszam, staję się taki, kiedy nie śpię …
Wy troje idźcie już,
Zamierzam tu zostać.
Shannon: Wspominając to teraz, możliwe, że Joe był zazdrosny o wszystko, co miał Rupert.
Nikt z nas nie wiedział, że żywił takie uczucia.
Alfred: Powinniśmy się martwić o Joe-san?
Rupert: Jeśli zemdleje ze zmęczenia to go po prostu zawieziemy do szpitala.
Sorki, możecie na mnie poczekać!
Shannon: Wróć szybko, Rupercie.
Te różowe tulipany,
Czy mogę prosić o ich bukiet?
Kobieta: Oczywiście.
Rupert: Dziś są urodziny mojej księżniczki.
Kobieta : Ahh, jaka urocza.
Rupert: Czyż nie? (Mały tekst w chmurce: Hehehe)
10)
Będą dla niej idealne…
Będzie dobrze..
Będzie szczęśliwa, jeśli coś od niego dostanie!
Oh, przepraszam.
Hej! Sorki za to, że musieliście na mnie czekać.
Shannon: C, co się stało z twoją koszulą!?
Alfred: Rupert-san!!
Rupert: Moja koszula?
11)
Shannon: Zostałeś zaatakowany!? Dźgnięto cię nożem!? Gdzie rana!!
Rupert: Nie, to nie moja krew…
Wtedy…
To był ten mężczyzna, którego przedtem minąłem!
Shannon: Mężczyzna!?
Rupert: Widzieliście go! W którą stronę poszedł!?
Shannon: Nie wiem!!
Rupert: Zablokujcie sąsiedztwo!
I zadzwońcie po wsparcie!!
12)
Gdzie on poszedł!?
To on!!!
Shannon: Z pewnością ta osoba,
nie miała otworzyć tej pokrywki piekła.
13)
Rupert: C…co to jest…
Shannon: Rozkładające się i odbarwione na biało jak kość… …Rupert odkrył wielką stertę zwłok.
Nawet przeszukując wszystkich mieszkańców, bezdomnych i nielegalnych imigrantów, których uznano do tego czasu za zaginionych,
Rupert: AA
Shannon: Ostatecznie, policja nigdy nie była w stanie zidentyfikować ofiar Patchmana,
Rupert: AA
Shannon: które były w tamtym miejscu.
Rupert: AAAHHH!!
14) Ponieważ codziennie pada,
strzeżcie się podniesionego poziomu wody w Tamizie.
Rupert: Dobra.
Otrzymaliśmy pozwolenie, by przeprowadzić śledztwo pod ziemią.
Joe: Podziemny London, sieć sekretnych tunelów, które były początkowo zaprojektowane jako schron przeciwlotniczy podczas Drugiej Wojny Światowej.
Jest duże prawdopodobieństwo, że Patchman działał, korzystając z niego.
Pójdę sam, nie mam nic przeciwko.
15)
Rupert: Nie bądź taki w gorącej wodzie kąpany.
Ja też idę..
Joe: Nie bądź głupi! Dziś są urodziny twojej córki, idź już!!
Rupert: Jestem jedynym świadkiem, który go zobaczył, prawda? Musisz mnie przesłuchać.
Joe: Widziałeś tylko jego plecy!
Rupert: Gdziekolwiek pójdziesz, pójdę z tobą.
Właśnie to robi z nas partnerów, prawda?
Więc kiedy wrócę do domu to z tobą
Nie będę już kupował kwiatów dla Księżniczki za ciebie!
Więc szybko zakończmy sprawy i wróćmy do domu!
Nie zapomnij Joe!
16)
Joe: Ta, zrozumiałem. Upewnij się, że ochronisz swoją księżniczkę, panie Rycerzu.
Shannon: Zachowali się jak głupcy.
Tylko we dwóch, ścigać jakiegoś potwora, którego nikt nie widział pod ziemią.
Arago: Joe ściga Patchmana….
Rio: A więc…Joe-san i Rupert-san są…
Shannon: Ta, ci dwaj …
Joe: O czym gadacie w takim miejscu?
Nie mogliście znaleźć jakiegoś lepszego?
17)
Shannon: Joe! Poczekaj!
Arago: Staruszku!
Joe: Ten portret, co był na brzegu twojego biurka,
Skąd go wziąłeś?
Arago: Psia krew! Portret, który narysował Leprechaun.
Zostawiłem go na biurku!
Joe: Skąd go wziąłeś!!
Shannon: Co do diabła jest z Joe!? Uspokój się!!
Joe: Po tym jak spotkałem się z naocznym świadkiem sprawy, którą obecnie prowadzę, podejrzewam, że sprawcą jest mężczyzna, który nas zaatakował.
To jest jego portret.
Twarz, którą zobaczyłem wtedy, był tam jeszcze jeden świadek oprócz mnie …
Shannon: Jeszcze jeden?
Joe: W końcu go spotkałem, Shannon.
Wiedziałem, że nadal jest w Londynie.
18)
Mężczyzną w czarnym kapturze był “Patchman”.
Shannon: Joe! Skąd masz tą ranę!?
Joe: Narysowałeś to?
Czy świadek, który został porwany!?
Byłeś tam wtedy!?
Odpowiedz mi, Arago Hunt!!!
Boczny tekst: Joe podejrzewa, że Arago to Patchman. Jak się z tego wydostanie?!
1)
Shannon: Obecne śledztwo Joe …
Może mieć jakiś związek z Patchmanem.
Morderca, który wybiera ludzi losowo, tajemnicza rana zostawiona na czole…jest dużo podobieństw.
Boczny tekst: W tym samym czasie, w jakim Arago ściga tajemniczego zabójcę…
Arago: Co do diabła masz na myśli, mówiąc, że staruszek ścigał Patchmana!?
SFX: *Cmok*
*Cmok*
Rio: Arago!!
Arago
-Policyjny Śledczy od Wyjątkowych Przestępstw Miasta Londyn -
SFX: *Tupot*
Rio: Co!?
Shannon: Uspokój się, miałem ci powiedzieć.
W tych czasach dzieciaki są takie niecierpliwe.
To historia, która miała miejsce 20 lat temu.
Wtedy byłem bardzo młody.
2)
Alfred: Ofiara ma ślad oparzenia na szyi …
I zauważyliśmy, że prawa noga została odcięta.
Górny tekst: 1 tomik już w sklepach!
Alfred: To jest M.O*“Patchmana” , Sierżancie** Shannon. (PT: *Modus Operandi- Sposób działania, **z wydziału dochodzeniowo-śledczego)
Shannon: Szybko doszedłeś do tego wniosku. Cóż, poczekajmy na tych dwóch...
Rupert: Przejmiemy tą sprawę! Dzięki za pomoc!!
Tekst:: Rzucając światło na przeszłość Patchmana i Joe…!
Arago
-Policyjny Śledczy od Wyjątkowych Przestępstw Miasta Londyn -
Rozdział 16: Przeszłość Joe
Arai Takahiro
3)
Shannon: Cieszę się, że obaj tu jesteście sierżancie Sullivan i sierżancie Rupert.
Ups, sorki. Obaj dopiero co zostaliście awansowani na policyjnych śledczych w tym tygodniu, czyż nie?
Czy za tydzień nie zostaniecie inspektorami? Szybko dostajecie awanse.
Rupert: Dość tego Shannon.
Zakończmy tą sprawę,
Joe.
Dobra! Zacznijmy przygotowania do przyjęcia!
Alfred: Inspektorze Sullivan, to dla mnie honor ciebie spotkać!!
Joe: A ty jesteś?
Alfred: Jestem Alfred Millar, Dopiero zostałem dzisiaj przydzielony do CID!
Rupert: Oh, mój fan?
Shannon: Nie sądzę,Rupert.
Rupert: No cóż, jeśli jest fanem Joe to powinien też być moim fanem!
Jesteśmy ciałem i duszą, partnerzy polegają na sobie w życiu i w śmierci!
Joe: Przestań się wtrącać!
4)
Shannon: Rupert, który zachowywał się jak dziecko, ale wykazywał trafną intuicję,
I Joe, który był żarliwy i miał siłę woli i determinację, żeby podjąć każdą sprawę,
Ci dwaj, o których by nie pomyślano, że będą tak dobrze współpracować, rozwiązywali po kolei każde trudne sprawy. Miałem nadzieję, że i tym razem im się uda…wszyscy pozostali też mieli.
Ale…nie mieliśmy racji.
Nie było żadnych postępów…
I rosła ilość ofiar.
Policja zmagała się z ostrą krytyką.
Osoba: Co do diabła ta policja robi?!
Zamiast rozwiązać sprawę, sytuacja tylko się pogarszała.
Ale światło rzucone na sprawę nigdy nie zgasło.
Poczucie sprawiedliwości i odpowiedzialność podtrzymywały Joe. Czas mijał, a tylko on coraz bardziej zagłębiał się w tą sprawę…
5)
Rupert: Joooe, nadal pracujesz?
Pobaw się ze mną!
Jak myślisz, jestem śliczna!?
Joe: Przestań się wygłupiać, Rupert.
Rupert: Hej! Nie rób tego zdjęciowi mojej córki!
Joe: Pospiesz się i idź do domu.
Twoja dziewczynka sama czeka na ciebie, nie musisz dotrzymywać mi towarzystwa.
SFX: *wzdycha*
Rupert: Przestań mówić takie rzeczy, partnerze!
Zobacz, znalazłem coś ciekawego.
SFX: *kaszle*
*kaszle*
Joe: Co to jest, jakieś stare akta.
Gazety? Patchman? Muszą mieć z 50 lat.
Rupert: Przeczytaj ten fragment…tu i tu.
6)
Joe: Ślad dłoni wypalony na szyi ofiary …
Odcięta prawa ręka …
Rupert…
Skąd je wziąłeś!?
Rupert: Z podziemnego archiwum przestępców.
Masz pojęcia jakie to było męczące
Joe: Ta sprawa jest taka sama jak w Londynie ponad 50 lat temu. Co to znaczy?
Rupert: Joe, mam złe przeczucie …
Co jeśli naprawdę zmagamy się z demonem?
Joe: Nie ma demonów, tylko ludzie, którzy zachowują się jak one.
7)
Jest możliwość, że jakiś morderca go naśladuje, musimy znaleźć osoby powiązane z tą sprawą!
Zaczniemy z wydawcą tej gazety …
Rupert: Joe!
Dobry boże, nie mam szans z energią Joe.
Księżniczko.
Joe! Głodny? Chodźmy coś przegryźć!!
Zobacz, Shannon i Alf dołączą się do nas …
Dlaczego nie zrobisz sobie przerwy!
Joe: Nie potrzebuję.
Rupert: To tak się zachowujesz, kiedy partner ciebie zaprasza?
8)
Oh rozumiem, idziesz z jakąś kobietą, nie?
Joe: Jestem zajęty.
Rupert: Nie martw się, nie zranisz moich uczuć. Po prostu ją przyprowadź!
Nawet jeśli dasz z siebie wszystko to i tak samemu nie zrobisz żadnych postępów.
Joe: Właśnie,
Nie robimy żadnych postępów.
Mam dość twojego obijania się! Nawet nad tym nie pracujesz podczas twojego ,,wolnego czasu!”
Jeśli skorzystałbyś z tego czasu, żeby rozwiązać tę sprawę to może byśmy coś odkryli!
W porównaniu z tobą,
Wkładałem dwa razy więcej wysiłku, nie trzy razy więcej!
Ah….
9)
Przepraszam, staję się taki, kiedy nie śpię …
Wy troje idźcie już,
Zamierzam tu zostać.
Shannon: Wspominając to teraz, możliwe, że Joe był zazdrosny o wszystko, co miał Rupert.
Nikt z nas nie wiedział, że żywił takie uczucia.
Alfred: Powinniśmy się martwić o Joe-san?
Rupert: Jeśli zemdleje ze zmęczenia to go po prostu zawieziemy do szpitala.
Sorki, możecie na mnie poczekać!
Shannon: Wróć szybko, Rupercie.
Te różowe tulipany,
Czy mogę prosić o ich bukiet?
Kobieta: Oczywiście.
Rupert: Dziś są urodziny mojej księżniczki.
Kobieta : Ahh, jaka urocza.
Rupert: Czyż nie? (Mały tekst w chmurce: Hehehe)
10)
Będą dla niej idealne…
Będzie dobrze..
Będzie szczęśliwa, jeśli coś od niego dostanie!
Oh, przepraszam.
Hej! Sorki za to, że musieliście na mnie czekać.
Shannon: C, co się stało z twoją koszulą!?
Alfred: Rupert-san!!
Rupert: Moja koszula?
11)
Shannon: Zostałeś zaatakowany!? Dźgnięto cię nożem!? Gdzie rana!!
Rupert: Nie, to nie moja krew…
Wtedy…
To był ten mężczyzna, którego przedtem minąłem!
Shannon: Mężczyzna!?
Rupert: Widzieliście go! W którą stronę poszedł!?
Shannon: Nie wiem!!
Rupert: Zablokujcie sąsiedztwo!
I zadzwońcie po wsparcie!!
12)
Gdzie on poszedł!?
To on!!!
Shannon: Z pewnością ta osoba,
nie miała otworzyć tej pokrywki piekła.
13)
Rupert: C…co to jest…
Shannon: Rozkładające się i odbarwione na biało jak kość… …Rupert odkrył wielką stertę zwłok.
Nawet przeszukując wszystkich mieszkańców, bezdomnych i nielegalnych imigrantów, których uznano do tego czasu za zaginionych,
Rupert: AA
Shannon: Ostatecznie, policja nigdy nie była w stanie zidentyfikować ofiar Patchmana,
Rupert: AA
Shannon: które były w tamtym miejscu.
Rupert: AAAHHH!!
14) Ponieważ codziennie pada,
strzeżcie się podniesionego poziomu wody w Tamizie.
Rupert: Dobra.
Otrzymaliśmy pozwolenie, by przeprowadzić śledztwo pod ziemią.
Joe: Podziemny London, sieć sekretnych tunelów, które były początkowo zaprojektowane jako schron przeciwlotniczy podczas Drugiej Wojny Światowej.
Jest duże prawdopodobieństwo, że Patchman działał, korzystając z niego.
Pójdę sam, nie mam nic przeciwko.
15)
Rupert: Nie bądź taki w gorącej wodzie kąpany.
Ja też idę..
Joe: Nie bądź głupi! Dziś są urodziny twojej córki, idź już!!
Rupert: Jestem jedynym świadkiem, który go zobaczył, prawda? Musisz mnie przesłuchać.
Joe: Widziałeś tylko jego plecy!
Rupert: Gdziekolwiek pójdziesz, pójdę z tobą.
Właśnie to robi z nas partnerów, prawda?
Więc kiedy wrócę do domu to z tobą
Nie będę już kupował kwiatów dla Księżniczki za ciebie!
Więc szybko zakończmy sprawy i wróćmy do domu!
Nie zapomnij Joe!
16)
Joe: Ta, zrozumiałem. Upewnij się, że ochronisz swoją księżniczkę, panie Rycerzu.
Shannon: Zachowali się jak głupcy.
Tylko we dwóch, ścigać jakiegoś potwora, którego nikt nie widział pod ziemią.
Arago: Joe ściga Patchmana….
Rio: A więc…Joe-san i Rupert-san są…
Shannon: Ta, ci dwaj …
Joe: O czym gadacie w takim miejscu?
Nie mogliście znaleźć jakiegoś lepszego?
17)
Shannon: Joe! Poczekaj!
Arago: Staruszku!
Joe: Ten portret, co był na brzegu twojego biurka,
Skąd go wziąłeś?
Arago: Psia krew! Portret, który narysował Leprechaun.
Zostawiłem go na biurku!
Joe: Skąd go wziąłeś!!
Shannon: Co do diabła jest z Joe!? Uspokój się!!
Joe: Po tym jak spotkałem się z naocznym świadkiem sprawy, którą obecnie prowadzę, podejrzewam, że sprawcą jest mężczyzna, który nas zaatakował.
To jest jego portret.
Twarz, którą zobaczyłem wtedy, był tam jeszcze jeden świadek oprócz mnie …
Shannon: Jeszcze jeden?
Joe: W końcu go spotkałem, Shannon.
Wiedziałem, że nadal jest w Londynie.
18)
Mężczyzną w czarnym kapturze był “Patchman”.
Shannon: Joe! Skąd masz tą ranę!?
Joe: Narysowałeś to?
Czy świadek, który został porwany!?
Byłeś tam wtedy!?
Odpowiedz mi, Arago Hunt!!!
Boczny tekst: Joe podejrzewa, że Arago to Patchman. Jak się z tego wydostanie?!
Have you shown your appreciation today? Click the thanks button or write your appreciation below!





Login or register to comment
Benefits of Registration:
* Interact with hundreds of thousands of other Manga Fans and artists.
* Upload your own Artwork, Scanlations, Raws and Translations.
* Enter our unique contests in order to win prizes!
* Gain reputation and become famous as a translator/scanlator/cleaner!