Welcome to MangaHelpers! Check out the forums for the latest discussions.
Announcements
AR∀GO 19
Przepraszam
Based on translation by duskmon10
1:
Arago
-Policyjny Śledczy od Wyjątkowych Przestępstw Miasta Londyn -
Rozdział 19: Przepraszam
Dolny tekst po lewo: Arago nie użyje swojej ,,mocy” przy Joe?!
Arai Takahiro
2:
Arago: Jak się tu dostałeś, zamknąłem drzwi!
Joe: Wszedłem przez zewnętrzne schody.
Patrząc na farbę, myślałem, że będzie bezpiecznie, ale
Metal był całkowicie zardzewiały, więc dostanie się tu było naprawdę niebezpieczne.
Boczny tekst: ,,Groty strzał duszków” spowodowały atak szału przestępcy…
Arago: Znaleźliśmy Grendela, ale jak mamy z nim walczyć?!
Nie mamy nawet żadnej broni!
Joe: Broni?
SFX: *Wyciąga*
Joe: Naprawdę myślałeś, że pojawię się tutaj bez żadnej broni?
3:
W przeciwieństwie do modnego cienkiego krawatu, który nosisz,
Mój jest szerszy i mogę użyć go jako procę.
Ale…
Czy go bardziej nie rozwścieczyłem?
Co to jest?! Co on wziął, że jego mięśnie tak urosły?!
Arago: Muszę wziąć groty strzał duszków, które wiszą na jego szyi…
Joe: Hę!? Co powiedziałeś!?
Ghari: Ee!!
Arago: Dziadziu!!
Vega!!
4:
Joe: Vega?
Arago: Cholera…
!!
Ghari: Jesteśmy cali!!
Zajmij się tym draniem!
Arago: Skoro jest tu Joe to nie mogę użyć Brionaca!
Co mam teraz zrobić?!
Joe: Dobrze, Arago, musimy zaprowadzić Grendela do tych schodów na zewnątrz!
Arago: Ale nie będziemy mieć więcej kłopotów jeśli tam uciekniemy?!
Joe: Nie martw się, wiem co robię!
Masz!!
Ciągnij Arago!!
5:
Hahaha, tak to jest!
Jest parę rzeczy, których nie zrobisz sam!
Tutaj, klatka schodowa!
Ohhh…!!!
6:
Arago: Tutaj!!
W tę stronę, ty wielki cymbale!!!
7:
Dobra, jest na klatce schodowej!
Co teraz, staruszku!
Joe: Dobra robota, Arago!
Arago: Magnezowy błysk nie działa!
Joe: Masz rację, nie powinniśmy się bawić ogniem.
Ugaśmy go.
8:
Arago: Woah!
SFX: *Chwyt*
9:
SFX: Ughhh
Nie powinno się nalewać wody na palący magnez.
Wchodzi w reakcję z wodorem i powoduje niebezpieczny wybuch.
Arago: Za, zachowaj tą lekcję na później! Zaraz stąd spadnę!
Joe: Co jest? Nie możesz się sam wydostać?
…….
Arago: Cholerny staruszek…
Oficer: Obaj detektywi Joe Sullivan i Arago Hunt
Bezpiecznie schwytali przestępcę-
10:
Arago: Masz, tu są groty strzał duszków, nie pozwól, żeby ktoś ci je znowu ukradł.
Co zamierzasz teraz zrobić?
Leprechaun: Mieszkam w tym mieście od czasów rewolucji przemysłowej.
Będę nadal czyścił buty.
Arago: Rewolucja przemysłowa…ale, nie była ona 1000 lat temu?!
Ghari: Che
Idiota
Leprechaun: E, nie, była tylko 200 lat temu…
Nie martw się, jeśli znowu zobaczę tego detektywa Joe, nic mu nie powiem.
11:
Przy okazji…czy wszystko będzie dobrze?
Arago: Ta…przestępca Migellar jest teraz w szpitalu i obecnie z jakiegoś powodu przeprowadzają mu test antydopingowy.
Cóż,…nie ważne jak to będą badać, nie sądzę, że znajdą powód rozrostu jego mięśni i ataku furii.
Leprechaun: Nie miałem na myśli przestępcy.
Chodziło mi o ciebie.
Arago: Zbyt wiele razy złamałem przepisy…
Miałbym szczęście, gdyby mnie zdegradowali, ale prawdopodobnie mnie wyrzucą…
Leprechaun: Przepraszam, gdybyś mi nie pomógł…
Arago: To moja wina.
Jestem przygotowany na wszystko.
Leprechaun: Dziękuję, panie detektywie.
Niech cię Brionac błogosławi.
12:
Ghari: Hej, panie, będę się trzymał przy tobie nawet, jak nie będziesz już detektywem…
Arago: Głupcze, jakby to mogło mnie pocieszyć.
Ghari: Ała!
SFX: *hmph*
Arago: Jestem zdziwiony…tak naprawdę jesteś całkiem fajnym gościem.
Ghari: …Panie Arago…
Arago: Heh, z pewnością będą zadowoleni.
W końcu pozbędą się hańby CID-u.
Arago: Co chcesz…Shannon…
……….
SFX: *Klaskanie*
*Klaskanie*
13:
Detektyw: Słyszeliśmy, że schwytałeś Migellara razem z Joe.
Przestępcę, który nawet CID-owi sprawiał problemy.
SFX: Che
To jakieś osiągnięcie.
Arago: C...co to jest …
Shannon: Do tej pory wszyscy tobą pogardzali.
Ale myślę, że się to teraz zmieni.
Arago: Od teraz…ale, teraz, kiedy wróciłeś, nie mogę już zostać w CID…
Shannon: Wygląda na to, że źle zrozumiałeś…
Opuszczam CID.
Przyszedłem tylko, żeby się z tobą spotkać.
Z nogą w tym stanie…będę się cieszył emeryturą.
14:
Będziesz opiekował się Joe.
Joe: “Kolejny nudny dzień w Londynie.
Ale to dobry dzień, żeby zapalić papierosa.”
SFX: *Krok*
Arago: E…staruszku…
Joe: “Przepraszam,” tak?
Arago: H, hę!? Co to było!
Joe: Jeszcze tego nie usłyszałem.
,,Przepraszam za to, że sam wybiegłem, pomimo twoich ostrzeżeń.”
„Bardzo przepraszam, że cię zmartwiłem.”
Arago: Uhhh.....
15:
Arago: ……..
P…….
….Przep…raszam…
Joe: No to idziemy…
SFX: *Skręt*
Joe: Czy rozumiesz? Znaczenie tego, co ci powiedziałem.
Nie zwracając uwagi na swoje otoczenie lub nie patrząc wstecz, przysparzasz osobom, które czuwają nad tobą zmartwień…
Mieć bliskich ludzi z którymi możesz dzielić swoje szczęście
Jest świetne, nie?
16:
Tylko patrząc wstecz na przeszłość, możemy zobaczyć przyszłość.
I tak pamiętamy towarzyszy przy naszym boku.
Mam nadzieję, że nie zapomnimy ich.
Rio: Arago!!
Zrobiłeś to!
Ghari: Pani Rio…
Arago: Rio…
Rio: Arago…twoje oczy…
17:
Płaczesz?
I…!!
Arago: Głupia! Co, to było!?
To nie możliwe, żebym płakał!!
N… nie publicznie!!
Rio: Musisz być szczęśliwy,
Arago.
Arago: To, co zawsze chciałem,
Co Zawsze pragnąłem,…ale
Nie myślałem, że będę to mieć,
Rio: Teraz chodźmy świętować pozostanie Arago Hunta w CID!
Arago: Nieważne.
Joe: Zdrówko.
18:
Rio: Wyglądasz weselej!
Czy to nie wspaniałe, że pogodziłeś się z Joe?!
Joe: Mieć bliskich ludzi z którymi możesz dzielić swoje szczęście
Jest świetne, nie?
Arago: Ta…jest.
Jest świetne.
Boczny tekst: Razem z towarzyszami, nowa akcja czeka w następnym rozdziale!
1:
Arago
-Policyjny Śledczy od Wyjątkowych Przestępstw Miasta Londyn -
Rozdział 19: Przepraszam
Dolny tekst po lewo: Arago nie użyje swojej ,,mocy” przy Joe?!
Arai Takahiro
2:
Arago: Jak się tu dostałeś, zamknąłem drzwi!
Joe: Wszedłem przez zewnętrzne schody.
Patrząc na farbę, myślałem, że będzie bezpiecznie, ale
Metal był całkowicie zardzewiały, więc dostanie się tu było naprawdę niebezpieczne.
Boczny tekst: ,,Groty strzał duszków” spowodowały atak szału przestępcy…
Arago: Znaleźliśmy Grendela, ale jak mamy z nim walczyć?!
Nie mamy nawet żadnej broni!
Joe: Broni?
SFX: *Wyciąga*
Joe: Naprawdę myślałeś, że pojawię się tutaj bez żadnej broni?
3:
W przeciwieństwie do modnego cienkiego krawatu, który nosisz,
Mój jest szerszy i mogę użyć go jako procę.
Ale…
Czy go bardziej nie rozwścieczyłem?
Co to jest?! Co on wziął, że jego mięśnie tak urosły?!
Arago: Muszę wziąć groty strzał duszków, które wiszą na jego szyi…
Joe: Hę!? Co powiedziałeś!?
Ghari: Ee!!
Arago: Dziadziu!!
Vega!!
4:
Joe: Vega?
Arago: Cholera…
!!
Ghari: Jesteśmy cali!!
Zajmij się tym draniem!
Arago: Skoro jest tu Joe to nie mogę użyć Brionaca!
Co mam teraz zrobić?!
Joe: Dobrze, Arago, musimy zaprowadzić Grendela do tych schodów na zewnątrz!
Arago: Ale nie będziemy mieć więcej kłopotów jeśli tam uciekniemy?!
Joe: Nie martw się, wiem co robię!
Masz!!
Ciągnij Arago!!
5:
Hahaha, tak to jest!
Jest parę rzeczy, których nie zrobisz sam!
Tutaj, klatka schodowa!
Ohhh…!!!
6:
Arago: Tutaj!!
W tę stronę, ty wielki cymbale!!!
7:
Dobra, jest na klatce schodowej!
Co teraz, staruszku!
Joe: Dobra robota, Arago!
Arago: Magnezowy błysk nie działa!
Joe: Masz rację, nie powinniśmy się bawić ogniem.
Ugaśmy go.
8:
Arago: Woah!
SFX: *Chwyt*
9:
SFX: Ughhh
Nie powinno się nalewać wody na palący magnez.
Wchodzi w reakcję z wodorem i powoduje niebezpieczny wybuch.
Arago: Za, zachowaj tą lekcję na później! Zaraz stąd spadnę!
Joe: Co jest? Nie możesz się sam wydostać?
…….
Arago: Cholerny staruszek…
Oficer: Obaj detektywi Joe Sullivan i Arago Hunt
Bezpiecznie schwytali przestępcę-
10:
Arago: Masz, tu są groty strzał duszków, nie pozwól, żeby ktoś ci je znowu ukradł.
Co zamierzasz teraz zrobić?
Leprechaun: Mieszkam w tym mieście od czasów rewolucji przemysłowej.
Będę nadal czyścił buty.
Arago: Rewolucja przemysłowa…ale, nie była ona 1000 lat temu?!
Ghari: Che
Idiota
Leprechaun: E, nie, była tylko 200 lat temu…
Nie martw się, jeśli znowu zobaczę tego detektywa Joe, nic mu nie powiem.
11:
Przy okazji…czy wszystko będzie dobrze?
Arago: Ta…przestępca Migellar jest teraz w szpitalu i obecnie z jakiegoś powodu przeprowadzają mu test antydopingowy.
Cóż,…nie ważne jak to będą badać, nie sądzę, że znajdą powód rozrostu jego mięśni i ataku furii.
Leprechaun: Nie miałem na myśli przestępcy.
Chodziło mi o ciebie.
Arago: Zbyt wiele razy złamałem przepisy…
Miałbym szczęście, gdyby mnie zdegradowali, ale prawdopodobnie mnie wyrzucą…
Leprechaun: Przepraszam, gdybyś mi nie pomógł…
Arago: To moja wina.
Jestem przygotowany na wszystko.
Leprechaun: Dziękuję, panie detektywie.
Niech cię Brionac błogosławi.
12:
Ghari: Hej, panie, będę się trzymał przy tobie nawet, jak nie będziesz już detektywem…
Arago: Głupcze, jakby to mogło mnie pocieszyć.
Ghari: Ała!
SFX: *hmph*
Arago: Jestem zdziwiony…tak naprawdę jesteś całkiem fajnym gościem.
Ghari: …Panie Arago…
Arago: Heh, z pewnością będą zadowoleni.
W końcu pozbędą się hańby CID-u.
Arago: Co chcesz…Shannon…
……….
SFX: *Klaskanie*
*Klaskanie*
13:
Detektyw: Słyszeliśmy, że schwytałeś Migellara razem z Joe.
Przestępcę, który nawet CID-owi sprawiał problemy.
SFX: Che
To jakieś osiągnięcie.
Arago: C...co to jest …
Shannon: Do tej pory wszyscy tobą pogardzali.
Ale myślę, że się to teraz zmieni.
Arago: Od teraz…ale, teraz, kiedy wróciłeś, nie mogę już zostać w CID…
Shannon: Wygląda na to, że źle zrozumiałeś…
Opuszczam CID.
Przyszedłem tylko, żeby się z tobą spotkać.
Z nogą w tym stanie…będę się cieszył emeryturą.
14:
Będziesz opiekował się Joe.
Joe: “Kolejny nudny dzień w Londynie.
Ale to dobry dzień, żeby zapalić papierosa.”
SFX: *Krok*
Arago: E…staruszku…
Joe: “Przepraszam,” tak?
Arago: H, hę!? Co to było!
Joe: Jeszcze tego nie usłyszałem.
,,Przepraszam za to, że sam wybiegłem, pomimo twoich ostrzeżeń.”
„Bardzo przepraszam, że cię zmartwiłem.”
Arago: Uhhh.....
15:
Arago: ……..
P…….
….Przep…raszam…
Joe: No to idziemy…
SFX: *Skręt*
Joe: Czy rozumiesz? Znaczenie tego, co ci powiedziałem.
Nie zwracając uwagi na swoje otoczenie lub nie patrząc wstecz, przysparzasz osobom, które czuwają nad tobą zmartwień…
Mieć bliskich ludzi z którymi możesz dzielić swoje szczęście
Jest świetne, nie?
16:
Tylko patrząc wstecz na przeszłość, możemy zobaczyć przyszłość.
I tak pamiętamy towarzyszy przy naszym boku.
Mam nadzieję, że nie zapomnimy ich.
Rio: Arago!!
Zrobiłeś to!
Ghari: Pani Rio…
Arago: Rio…
Rio: Arago…twoje oczy…
17:
Płaczesz?
I…!!
Arago: Głupia! Co, to było!?
To nie możliwe, żebym płakał!!
N… nie publicznie!!
Rio: Musisz być szczęśliwy,
Arago.
Arago: To, co zawsze chciałem,
Co Zawsze pragnąłem,…ale
Nie myślałem, że będę to mieć,
Rio: Teraz chodźmy świętować pozostanie Arago Hunta w CID!
Arago: Nieważne.
Joe: Zdrówko.
18:
Rio: Wyglądasz weselej!
Czy to nie wspaniałe, że pogodziłeś się z Joe?!
Joe: Mieć bliskich ludzi z którymi możesz dzielić swoje szczęście
Jest świetne, nie?
Arago: Ta…jest.
Jest świetne.
Boczny tekst: Razem z towarzyszami, nowa akcja czeka w następnym rozdziale!
Have you shown your appreciation today? Click the thanks button or write your appreciation below!





Login or register to comment
Benefits of Registration:
* Interact with hundreds of thousands of other Manga Fans and artists.
* Upload your own Artwork, Scanlations, Raws and Translations.
* Enter our unique contests in order to win prizes!
* Gain reputation and become famous as a translator/scanlator/cleaner!