Welcome to MangaHelpers! Check out the forums for the latest discussions.
Announcements
Fullmetal Alchemist 72
FMA Ch.72
-> RTS Page for Fullmetal Alchemist 72
Based on HisshouBuraiKen's translation
Wkońcu się "coś" konkretnego dzieje :D
Str 00:
Tekst: Drżąca Hawkeye idzie do domu. Kobieta, która kiedyś żyła w cieniach, teraz zostaje przez nie przerażona.
Wszystkie SFX oprócz ostatniego panelu: Krok
SFX: Creeeee
Str 01:
SFX: Shing
SFX: Sapać
SFX: Click
Hawkeye: Wheeeeew
SFX: Trzasnąć
Pride: Będę cię obserwował...z cieni.
Str 02:
SFX: Wąchać wąchać
Hawkeye: W porządku.
W porządku...
SFX: Brrrrrrrrrring
Hawkeye SFX: Twitch
SFX: Brrrrrrrrrrrring
SFX: Brrrrrrrrrrrring
SFX: Click
Hawkeye: ....Słucham?
Str 03:
Mustang: Dobry wieczór Pani. Z drugiej strony pani ulubiony kwiaciarz
robiący grzecznościową rozmowę telefoniczną.
Hawkeye: Ja NIE MAM ulubionego kwiaciarza.
Mustang: Taa, przepraszam.
Naprawdę się podekscytowałem i kupiłem tonę kwiatów.
Może mogłabyś wyświadczyć mi przysługę i zabrać trochę z moich rąk?
Hawkeye (mały tekst): Whew...
Mustang: Coś nie tak?
Str 04:
Mustang: Czy coś się stało?
Hawkeye: Nie.
Nic.
Mustang: Taa?
Jesteś pewna?
Hawkeye: Wszystko w porządku, sir.
Mimo to przepraszam. Nie mam tutaj żadnych wazonów czy dzbanków.
Doceniam, że do mnie zadzwoniłeś,
Pułkowniku.
SFX: Click
Hayate: Arf?
Str 05:
SFX: Klepać klepać
Hawkeye: Jak on to robi, że ma taki dobry tajming?
Tytuł: Negatywne Konsekwencje - Pozytywna Miara
Str 06:
SFX: WHOOOOOOOOOOOOOOOOOOO
Al: Kopę lat, Dr. Marcoh.
Ed: Dzięki za pomoc ostatnim razem.
Marcoh: Nie wspominaj tego... Nic nie zrobiłem, by zasłużyć sobie na waszą wdzięczność.
Czy badaliście
Kamień Filozoficzny?
Ed: Taa.
Nauczyliśmy się, jak go zrobić.
Str 07:
Ed: I od tego, byliśmy w stanie wiele rzeczy odkryć.
Coś dziwnego odnośnie pochodzenia tego kraju
i jej alchemi.
Myśleliśmy, że Rentanjutsu Xing'a ma duży potencjał, więc postanowiliśmy poszukać May.
Marcoh: Bardzo dobrze.
Czuję się teraz spokojniej, kiedy was dwóch jest także tutaj.
Mamy te akta badań
i Rentanjutsu,
teraz potrzebujemy tylko Scar'a.
Str 08:
Al: Scar'a?
Ed: To prawda... musimy go znaleźć.
SFX: KABOOM
Marcoh: Co to było?
Al: Nie wiem...
Ed: Winry, Dr. Marcoh, May. Wy troje zostańcie tutaj.
Pójdziemy to sprawdzić.
Al: Północni Żołnierze także tu są w poszukiwaniu Scar'a.
Możliwe, że mogli go już znaleźć.
SFX: Chrupać chrupać chrupać
Str 09:
Winry: Scar...
SFX: BAM BAM BAM BAM
SKRRK
WHIFF WHIFF
Todaie: Whoa!
SFX: Swish
Scar: Nng...
Ta gruba bryła jest szybka!
Str 10:
Toadie: Sssssss
PTHOOOO
SFX: chlapać chlapać chlapać
Warthog: Hrrrrgh...
HAH!
SFX: Swip swip swip swip swip
Str 11:
Todaie: Wiemy wszystko o tobie...twoje ataki działają tylko wtedy, gdybyś mógł nas dotknąć bezpośrednio!
SFX: Wahnięcie
SFX: Chlapać chlapać chlapać
Toadie: I jeśli alternatywnie będzie atakować z dystansu, nie będziesz miał szans zamknąć przestrzeń!
I Wreszcie!
SFX: PTHOOOIE
SFX: CHLAPAĆ
Toadie: Jesteśmy przeczuleni o twoim nawyku niszczenia podłoża, kiedy walka nie idzie po twojej myśli.
SFX: Yank yank
Str 12:
SFX: Pchnięcie pchnięcie
Scar: Rrrrrrrgh!
Warthog: Teraz tylko to, co muszę robić, to atakować z tej pozycji.
Kiedy cię już trochę poćwiartuje, zaniosę twoje pół-żywe ciało do Pana Kimblee.
SFX: Krok
Ed: Hoooo hoo.
Naprawdę mamy niezły tajming, czyż nie?
Str 13:
Warthog: Eh?
Bracia Elric?
Ed: Złapali Scar'a.
Suuuupcioo...
Czekaj...
Niebieskie Mundury...
Musieli przyleźć z Centrali... goście Kimblee'iego.
Cholera...
Al: Oni byli Chimera'mi?
Warthog: Troszkę się spóźniliście.
My już pochwyciliśmy Sca-
Ed/Al: Aaaaah! To potwór!
SFX: THWATHWACK
Str 14:
Warthog: Co wy do diabła robicie?! Jesteśmy waszymi sprzy-
Al: Nie pracujemy z żadnymi niehumanoidalnym kreaturami!
SFX: CLONG
Ed: To straszne! Zachowują się jak nasi przyjaciele, by mogli nas zjeść!
Al: Ten grubasek z tyłu ma wielkie usta! Pożre nas w całości!
Mały tekst: Popatrzcie na te pazury!
Eeek!
Toadie: Głupie dzieciaki!
Uspokoić się!
SFX: Pthoooie
SFX: Chlapać chlapać chlapać
Ślizg ślizg ślizg
Ed/Al: Whoooooooah!
Huh?
SFX: Swish
Str 15:
Toadie: Coo-
SFX: Wham wham wham
Toadie: -o do diabła!?
SFX: CRACK
Toadie: Ten cholerny dzieciak...
jest nawet szybszy od Scar'a.
SFX: Crack crack
Ed: Tee
Hee
Str 16:
Ed: Hee hee hee hee hee hee hee!
Al: uhh...Co jest tak śmiesznego, bracie?
Ed: HAHAHAHAHAHAHAHA!
SFX: Ptheh Ptheh Ptheh Ptheh Ptheh
Toadie: Co do jasnej cholery?
Nie mogę go uderzyć!
SFX: Ssssssss
SFX: Miażdżyć
Toadie: GHRGHL
THUD
Str 17:
Ed: Są lekkie! Są taaaakie lekkie!
Moje ręce i nogi, czuję się, jaky zamieniły się w skrzydła!
Mroźno-pogodowe automatyki są słodkie!
WahahahahahaWHAAAAA?
SFX: Wobble wobble wobble
THUD
Al: Bardziej lekkie metale zrzucają twój balans,
głupku.
Toadie: Ty mała cholero...
SFX: Krok.
Ed: Ahh.
Moje uderzenia musiały stać się lżejsze, również...
SFX: PTHOO
CHLAPAĆ
Toadie: Hahaha! Moje mucus nie zejdzie tak łatwo!
SFX: Kapać kapać
Ed: Glut?! Wulgarny!!
Str 18:
Ed: Ale jeśli to glut...
SFX: Huk
PTHOO PTHOO PTHOO PTHOO
SKRRRK
CRACKLE
Ed: to musi być zrobiony głównie z wody!
Toadie: Nuhuh?!
SFX: Plusk
Str 19:
Toadie: Zimno...
Cholera z tobą... coś ty zrobił?!
Ed: Zjedz to!
SFX: Ślizg
CLANG
Ed: Atak "Mokry język przylepia się do zamrożonego zamrażalnika!
SFX: KABONG
Al: Co to do diabła to było, bracie?!
Toadie: OWOWOWOWOWOW!!
Moja skóra przyczepiła się do ciebie! Gaaaaaagh!
SFX: Szarpać szarpać
Rwać rwać
SFX: Przebić przebić przebić
Ed: Ack!
Warthog: Przestańcie wchodzić nam w drogę, Fullmetal Alchemist!
Str 20:
Wathog: Wiedziałem! Tylko udawaliście, że jesteście naszymi sprzymierzeńcami!
Ed: Zamknij jadaczkę, ty głupia świnio! Nigdy wcześniej cię nie widziałem!
Z pewnością nie jesteś człowiekiem, spowodowałeś wszystkie te duże eksplozje, i... wyglądasz jak wróg! Jeśli jesteś sprzymierzeńcem, dowiedź co!
SFX: I to!
i to!
Warthog: W PORZĄDKU, UDOWODNIĘ!
SFX: Tooooot
Pozwól mi tylko zmienić się z powrotem, wtedy we-
Ed: NAIWNIAK!
SFX: THUNK
Nigdy nie opuszczaj swojej broni przed przeciwnikiem, mała świnko.
Toadie: Puść...mnie...!
Ow ow ow-
Al: Oh taaa. (co za odgłos xD)
Str 21:
SFX: Crick
Toadie: Bgh-
SFX: Slump
Al: Zdrzemnij się.
SFX: CRACKLE
Scar: Więcej psów tej armi wywęszyło mnie, eh?
Ed: Ch.
SFX: Crackle, Thud
Ed: Uzdrowił się...
To już zbyt długo trwało! Zabieramy cię!
Al: Czas, byś zapłacił za swoje zbrodnie, Scar!
Scar: Ci, którzy staną mi na drodze, będą unicestwieni.
Str 22:
Ed: Oh taaa?
SFX: Ślizg, Swish
Scar: Ładować się prosto bez zastanowienia.
Ty głupcze!
To twoje metalowe ramię
jest teraz moje!
SFX: Uderzenie z pięści
Ed: Złapany.
Str 23:
SFX: CRACK
Hop hop
Clap
UDEERZYĆ
Str 24:
Ed: Fu-
SFX: Skidddd
Str 25:
SFX: BAM!
Craccckle
Wiązać
Ed: Ty kretynie!! Co ty do diabła robisz tu?!
Str 26:
SFX: Brać
Miles: Odsuńcie się.
SFX: Krok krok
Żołnierz: C-co jest?!
Ed: Majorze Miles...
Żołnierz: Majorze, sir. Proszę spojrzeć.
Miles: Huh-
Niebieskie mundury...To są goście z Centrali.
Wyżej postawieni muszą przeprowadzać jakieś szalone/zwariowane eksperymenty.
Str 27:
Al: To byli ochroniarze Kimblee'iego?
Ed: A niech mnie!
SFX: Mrugać
Miles: Spokojnie. Nie musicie grać głupców przede mną.
Major Generał Armstrong, ja, i wszyscy inni w forcie są po waszej stronie.
Al: Huh?
Ona nie pracuje z Generałem Raven'em?
Miles: Generał Raven jakoś tajemniczo zniknął.
Co za sytuacja.
Ed: Zniknął?
Miles: Zwiążcie to mocniej.
Str 28:
Miles: Nadszedł twój czas, Scar.
Boli mnie, że muszę aresztować mojego pobratymca, ale nie można pozwolić ci żyć.
Scar: Pobratymca?
Miles: Elrics.
Macie moje dziękuje za złapanie Scar'a.
Teraz my się tym zajmiemy.
SFX:Krok
Al: Winry!!
Ed: Odsuń się od niego, idiotko!!
Str 29:
Winry: Puść mnie.
W porządku.
Ed: To NIE jest w porządku!!
Miless: Proszę pani, proszę się odsunąć!
Winry: Pozwólcie mi z nim porozmawiać.
Chciałam z nim porozmawiać, twarzą w twarz, od tak bardzo dawna.
Dlaczego zabiłeś moich rodziców?
Str 30:
Scar: ......Cokolwiek bym powiedział, zabrzmiało by to tylko jak wymówka.
Zabiłem Rockbell'ów...lekarzy...męża i żonę.
Nie mam prawa nic więcej mówić o moich czynach.
Ale ty, młoda kobieto.
Masz każde prawo, aby zemścić się na mnie.
Str 31:
SFX: Rrrozpruwać
Winry: Twoje ramię.
Wykrwawisz się na śmierć, jeśli tego nie zabandażujemy.
Ed: Winry!!
Str 32:
SFX: Wiązać
Winry: To jest coś, co by moja mama i tata zrobili...
SFX: Mocniej wiązać
Winry: ...Gdyby jeszcze dzisiaj żyli.
To musi coś liczyć.
Scar: Czy ty...
wybaczasz mi?
Str 33:
Winry: Spoważniej.
Nigdy nie potrafiłabym przebaczyć takiemu potworowi jak ty.
Mistrz: Musisz wytrzymać.
Scar: Chcesz powiedzieć mi, abym wybaczył armii?!
Mistrz: Nie myl dwóch różnych idei.
"Wytrzymywać", a "Przebaczać" to dwie różne rzeczy.
Nigdy nie będziemy w stanie przebaczyć okrucieństwu, które nas dopadło.
Mamy każde prawo być wściekli.
Ale musimy wytrzymać tę złość.
Ktoś musi powstać, i odrzucić te więzy nienawiści.
Str 34:
Mistrz: Jeśli ktoś pozwoli kontrolować się swojej złości, nie jest on lepszy od zwykłego zwierzęcia.
Nawet jeśli świat odrzuci Ishval i jego ludzi, nadal jesteśmy ludźmi.
Nie możemu upaść do tego poziomu.
Brat: Jeśli zbyt dużo ludzi będzie trzymać w sobie te negatywne emocje, prędzej czy później świat stanie się rzeką nienawiści.
Ale jeśli je uwolnimy, i zatrzymamy się przy tych pozytywnych emocjach, świat stanie się rzeką sprawiedliwości, i pokoju.
SFX: Wiązać
Żołnierz: Czy mam skontaktować się z HQ? (baza dowodzenia)
Miles: Taa.
Str 35:
Winry: Wszystko w porządku.
Nie będę płakać.
Pamiętasz? Obiecaliśmy sobie, że następnym razem kiedy zapłaczę, będzie dlatego, ponieważ będę szczęśliwa.
Ed: Hej Scar.
Str 36:
Ed: Winry jest taka jaka jest.
Ale jeśli by to od nas zależało, rozchrzanilibyśmy twój łeb o wiele kawałków, i zaciągnęli twój martwy tyłek pod grób Pana i Pani Rockbell.
Scar: Ty...Miles, prawda?
Mam pytanie do ciebie.
Miles: Co?
Scar: Nazwałeś mnie swoim "pobratymcą", czyż nie?
Miles: Tak.
Żyłem w Ishval za czasów naszych dziadków.
Szkoda, że musimy się spotykać w takich okolicznościach,
mój czerwono-oki bracie. (nie chodzi o więzy krwi)
Str 37:
Scar: Dlaczego Ishvalan zadaje się z Armią Amestris?
Miles: Pracuję z wewnątrz, aby zmienić postrzeganie tego kraju Ishval'u i jego ludzi.
Scar: Myślę, że dowiesz się, że ludzie nie łatwo się zmieniają.
Miles: Prawda.
Nie ma celu rozmowa, jak długo może to zająć.
Ale jeśli ktokolwiek potrafi to zrobić, to będzie taka bi-rasowa osoba jak ja.
Str 38:
Miles: To moje ciało to tylko malutka miara Ishval, które zostało włączone do armii Amestris.
Ale nawet dodając małą miarę czegoś, rezultatem będzie większa fala.
I ironicznie, osobą, która pokazała mi, że warto służyć armi
był czystej krwi Amestrianin.
Scar: Nienawiść zrodzona we mnie podczas wojny, zmniejszyła mnie do nie więcej niż parującej kropli.
Nie modlę się...Nie rozwałażałem ponownie drogi, którą wybrałem.
Kropla nie będzie ocalona przez Boga...kropla paruje i znika...i ewentualnie zostaje unicestwiona przes suszę.
Str 39:
Scar: Cieszę się, że są jeszcze ludzie tacy jak ty.
Miles: HQ? (Baza dowodzenia)
Tu Miles.
SFX: ~~~~~~~~~ (rozmowa)
Znaleźliśmy Scar'a i próbujemy go opóźnić.
Jest w dużym budynku, sekcja D-5.
Potrzebujemy wsparcia!
Str 40:
Operator: D-5?
Jak wygląda?
Miles: To ten, co dym uwalnia.
Żołnierz: To wygląda źle, Panie Kimblee.
Wiatr się zmienił.
Dopadnie nas jakaś ciężka pogoda.
Kimblee: Więc się pośpieszmy!
Operator: Drużyna Kiblee'ego jest już w drodze.
Próbójcie go dalej przetrzymywać.
Miles: Zrozumiałem.
SFX: HYUUOOOOOOO
Bez względu na nasze okoliczności, nie mogę ci pozwolić odejść wolno.
Zabieramy cię, i zapłacisz za swoje zbrodnie.
Pani, będę zmuszony zapytać, aby pani wyszła.
Nie możemy pozwolić, aby pani znów była więźniem Kimblee'ego.
Str 41:
Marcoh: Pr-Proszę, zaczekaj!
Proszę, nie zabieraj jeszcze tego mężczyzny!
Miles: Wytłumacz się!
SFX: KABOOOOOM
Str 42:
Żołnierze: Co to do diabła było?!
To musiało być tam, gdzie Major Miles jest!
SFX: Uderzenie
Ed: UAAARGH!
Kimblee: Fullmetal Alchemist?
Ed: Ow...Kimblee?! Ty skurwysynie!
Dlaczego nie pilnowałeś bardziej Winry?!
Str 43:
SFX: WHOOOOOOOOOOO
Tekst: Winry wpadła w łapska Scar'a!
Wkońcu się "coś" konkretnego dzieje :D
Str 00:
Tekst: Drżąca Hawkeye idzie do domu. Kobieta, która kiedyś żyła w cieniach, teraz zostaje przez nie przerażona.
Wszystkie SFX oprócz ostatniego panelu: Krok
SFX: Creeeee
Str 01:
SFX: Shing
SFX: Sapać
SFX: Click
Hawkeye: Wheeeeew
SFX: Trzasnąć
Pride: Będę cię obserwował...z cieni.
Str 02:
SFX: Wąchać wąchać
Hawkeye: W porządku.
W porządku...
SFX: Brrrrrrrrrring
Hawkeye SFX: Twitch
SFX: Brrrrrrrrrrrring
SFX: Brrrrrrrrrrrring
SFX: Click
Hawkeye: ....Słucham?
Str 03:
Mustang: Dobry wieczór Pani. Z drugiej strony pani ulubiony kwiaciarz
robiący grzecznościową rozmowę telefoniczną.
Hawkeye: Ja NIE MAM ulubionego kwiaciarza.
Mustang: Taa, przepraszam.
Naprawdę się podekscytowałem i kupiłem tonę kwiatów.
Może mogłabyś wyświadczyć mi przysługę i zabrać trochę z moich rąk?
Hawkeye (mały tekst): Whew...
Mustang: Coś nie tak?
Str 04:
Mustang: Czy coś się stało?
Hawkeye: Nie.
Nic.
Mustang: Taa?
Jesteś pewna?
Hawkeye: Wszystko w porządku, sir.
Mimo to przepraszam. Nie mam tutaj żadnych wazonów czy dzbanków.
Doceniam, że do mnie zadzwoniłeś,
Pułkowniku.
SFX: Click
Hayate: Arf?
Str 05:
SFX: Klepać klepać
Hawkeye: Jak on to robi, że ma taki dobry tajming?
Tytuł: Negatywne Konsekwencje - Pozytywna Miara
Str 06:
SFX: WHOOOOOOOOOOOOOOOOOOO
Al: Kopę lat, Dr. Marcoh.
Ed: Dzięki za pomoc ostatnim razem.
Marcoh: Nie wspominaj tego... Nic nie zrobiłem, by zasłużyć sobie na waszą wdzięczność.
Czy badaliście
Kamień Filozoficzny?
Ed: Taa.
Nauczyliśmy się, jak go zrobić.
Str 07:
Ed: I od tego, byliśmy w stanie wiele rzeczy odkryć.
Coś dziwnego odnośnie pochodzenia tego kraju
i jej alchemi.
Myśleliśmy, że Rentanjutsu Xing'a ma duży potencjał, więc postanowiliśmy poszukać May.
Marcoh: Bardzo dobrze.
Czuję się teraz spokojniej, kiedy was dwóch jest także tutaj.
Mamy te akta badań
i Rentanjutsu,
teraz potrzebujemy tylko Scar'a.
Str 08:
Al: Scar'a?
Ed: To prawda... musimy go znaleźć.
SFX: KABOOM
Marcoh: Co to było?
Al: Nie wiem...
Ed: Winry, Dr. Marcoh, May. Wy troje zostańcie tutaj.
Pójdziemy to sprawdzić.
Al: Północni Żołnierze także tu są w poszukiwaniu Scar'a.
Możliwe, że mogli go już znaleźć.
SFX: Chrupać chrupać chrupać
Str 09:
Winry: Scar...
SFX: BAM BAM BAM BAM
SKRRK
WHIFF WHIFF
Todaie: Whoa!
SFX: Swish
Scar: Nng...
Ta gruba bryła jest szybka!
Str 10:
Toadie: Sssssss
PTHOOOO
SFX: chlapać chlapać chlapać
Warthog: Hrrrrgh...
HAH!
SFX: Swip swip swip swip swip
Str 11:
Todaie: Wiemy wszystko o tobie...twoje ataki działają tylko wtedy, gdybyś mógł nas dotknąć bezpośrednio!
SFX: Wahnięcie
SFX: Chlapać chlapać chlapać
Toadie: I jeśli alternatywnie będzie atakować z dystansu, nie będziesz miał szans zamknąć przestrzeń!
I Wreszcie!
SFX: PTHOOOIE
SFX: CHLAPAĆ
Toadie: Jesteśmy przeczuleni o twoim nawyku niszczenia podłoża, kiedy walka nie idzie po twojej myśli.
SFX: Yank yank
Str 12:
SFX: Pchnięcie pchnięcie
Scar: Rrrrrrrgh!
Warthog: Teraz tylko to, co muszę robić, to atakować z tej pozycji.
Kiedy cię już trochę poćwiartuje, zaniosę twoje pół-żywe ciało do Pana Kimblee.
SFX: Krok
Ed: Hoooo hoo.
Naprawdę mamy niezły tajming, czyż nie?
Str 13:
Warthog: Eh?
Bracia Elric?
Ed: Złapali Scar'a.
Suuuupcioo...
Czekaj...
Niebieskie Mundury...
Musieli przyleźć z Centrali... goście Kimblee'iego.
Cholera...
Al: Oni byli Chimera'mi?
Warthog: Troszkę się spóźniliście.
My już pochwyciliśmy Sca-
Ed/Al: Aaaaah! To potwór!
SFX: THWATHWACK
Str 14:
Warthog: Co wy do diabła robicie?! Jesteśmy waszymi sprzy-
Al: Nie pracujemy z żadnymi niehumanoidalnym kreaturami!
SFX: CLONG
Ed: To straszne! Zachowują się jak nasi przyjaciele, by mogli nas zjeść!
Al: Ten grubasek z tyłu ma wielkie usta! Pożre nas w całości!
Mały tekst: Popatrzcie na te pazury!
Eeek!
Toadie: Głupie dzieciaki!
Uspokoić się!
SFX: Pthoooie
SFX: Chlapać chlapać chlapać
Ślizg ślizg ślizg
Ed/Al: Whoooooooah!
Huh?
SFX: Swish
Str 15:
Toadie: Coo-
SFX: Wham wham wham
Toadie: -o do diabła!?
SFX: CRACK
Toadie: Ten cholerny dzieciak...
jest nawet szybszy od Scar'a.
SFX: Crack crack
Ed: Tee
Hee
Str 16:
Ed: Hee hee hee hee hee hee hee!
Al: uhh...Co jest tak śmiesznego, bracie?
Ed: HAHAHAHAHAHAHAHA!
SFX: Ptheh Ptheh Ptheh Ptheh Ptheh
Toadie: Co do jasnej cholery?
Nie mogę go uderzyć!
SFX: Ssssssss
SFX: Miażdżyć
Toadie: GHRGHL
THUD
Str 17:
Ed: Są lekkie! Są taaaakie lekkie!
Moje ręce i nogi, czuję się, jaky zamieniły się w skrzydła!
Mroźno-pogodowe automatyki są słodkie!
WahahahahahaWHAAAAA?
SFX: Wobble wobble wobble
THUD
Al: Bardziej lekkie metale zrzucają twój balans,
głupku.
Toadie: Ty mała cholero...
SFX: Krok.
Ed: Ahh.
Moje uderzenia musiały stać się lżejsze, również...
SFX: PTHOO
CHLAPAĆ
Toadie: Hahaha! Moje mucus nie zejdzie tak łatwo!
SFX: Kapać kapać
Ed: Glut?! Wulgarny!!
Str 18:
Ed: Ale jeśli to glut...
SFX: Huk
PTHOO PTHOO PTHOO PTHOO
SKRRRK
CRACKLE
Ed: to musi być zrobiony głównie z wody!
Toadie: Nuhuh?!
SFX: Plusk
Str 19:
Toadie: Zimno...
Cholera z tobą... coś ty zrobił?!
Ed: Zjedz to!
SFX: Ślizg
CLANG
Ed: Atak "Mokry język przylepia się do zamrożonego zamrażalnika!
SFX: KABONG
Al: Co to do diabła to było, bracie?!
Toadie: OWOWOWOWOWOW!!
Moja skóra przyczepiła się do ciebie! Gaaaaaagh!
SFX: Szarpać szarpać
Rwać rwać
SFX: Przebić przebić przebić
Ed: Ack!
Warthog: Przestańcie wchodzić nam w drogę, Fullmetal Alchemist!
Str 20:
Wathog: Wiedziałem! Tylko udawaliście, że jesteście naszymi sprzymierzeńcami!
Ed: Zamknij jadaczkę, ty głupia świnio! Nigdy wcześniej cię nie widziałem!
Z pewnością nie jesteś człowiekiem, spowodowałeś wszystkie te duże eksplozje, i... wyglądasz jak wróg! Jeśli jesteś sprzymierzeńcem, dowiedź co!
SFX: I to!
i to!
Warthog: W PORZĄDKU, UDOWODNIĘ!
SFX: Tooooot
Pozwól mi tylko zmienić się z powrotem, wtedy we-
Ed: NAIWNIAK!
SFX: THUNK
Nigdy nie opuszczaj swojej broni przed przeciwnikiem, mała świnko.
Toadie: Puść...mnie...!
Ow ow ow-
Al: Oh taaa. (co za odgłos xD)
Str 21:
SFX: Crick
Toadie: Bgh-
SFX: Slump
Al: Zdrzemnij się.
SFX: CRACKLE
Scar: Więcej psów tej armi wywęszyło mnie, eh?
Ed: Ch.
SFX: Crackle, Thud
Ed: Uzdrowił się...
To już zbyt długo trwało! Zabieramy cię!
Al: Czas, byś zapłacił za swoje zbrodnie, Scar!
Scar: Ci, którzy staną mi na drodze, będą unicestwieni.
Str 22:
Ed: Oh taaa?
SFX: Ślizg, Swish
Scar: Ładować się prosto bez zastanowienia.
Ty głupcze!
To twoje metalowe ramię
jest teraz moje!
SFX: Uderzenie z pięści
Ed: Złapany.
Str 23:
SFX: CRACK
Hop hop
Clap
UDEERZYĆ
Str 24:
Ed: Fu-
SFX: Skidddd
Str 25:
SFX: BAM!
Craccckle
Wiązać
Ed: Ty kretynie!! Co ty do diabła robisz tu?!
Str 26:
SFX: Brać
Miles: Odsuńcie się.
SFX: Krok krok
Żołnierz: C-co jest?!
Ed: Majorze Miles...
Żołnierz: Majorze, sir. Proszę spojrzeć.
Miles: Huh-
Niebieskie mundury...To są goście z Centrali.
Wyżej postawieni muszą przeprowadzać jakieś szalone/zwariowane eksperymenty.
Str 27:
Al: To byli ochroniarze Kimblee'iego?
Ed: A niech mnie!
SFX: Mrugać
Miles: Spokojnie. Nie musicie grać głupców przede mną.
Major Generał Armstrong, ja, i wszyscy inni w forcie są po waszej stronie.
Al: Huh?
Ona nie pracuje z Generałem Raven'em?
Miles: Generał Raven jakoś tajemniczo zniknął.
Co za sytuacja.
Ed: Zniknął?
Miles: Zwiążcie to mocniej.
Str 28:
Miles: Nadszedł twój czas, Scar.
Boli mnie, że muszę aresztować mojego pobratymca, ale nie można pozwolić ci żyć.
Scar: Pobratymca?
Miles: Elrics.
Macie moje dziękuje za złapanie Scar'a.
Teraz my się tym zajmiemy.
SFX:Krok
Al: Winry!!
Ed: Odsuń się od niego, idiotko!!
Str 29:
Winry: Puść mnie.
W porządku.
Ed: To NIE jest w porządku!!
Miless: Proszę pani, proszę się odsunąć!
Winry: Pozwólcie mi z nim porozmawiać.
Chciałam z nim porozmawiać, twarzą w twarz, od tak bardzo dawna.
Dlaczego zabiłeś moich rodziców?
Str 30:
Scar: ......Cokolwiek bym powiedział, zabrzmiało by to tylko jak wymówka.
Zabiłem Rockbell'ów...lekarzy...męża i żonę.
Nie mam prawa nic więcej mówić o moich czynach.
Ale ty, młoda kobieto.
Masz każde prawo, aby zemścić się na mnie.
Str 31:
SFX: Rrrozpruwać
Winry: Twoje ramię.
Wykrwawisz się na śmierć, jeśli tego nie zabandażujemy.
Ed: Winry!!
Str 32:
SFX: Wiązać
Winry: To jest coś, co by moja mama i tata zrobili...
SFX: Mocniej wiązać
Winry: ...Gdyby jeszcze dzisiaj żyli.
To musi coś liczyć.
Scar: Czy ty...
wybaczasz mi?
Str 33:
Winry: Spoważniej.
Nigdy nie potrafiłabym przebaczyć takiemu potworowi jak ty.
Mistrz: Musisz wytrzymać.
Scar: Chcesz powiedzieć mi, abym wybaczył armii?!
Mistrz: Nie myl dwóch różnych idei.
"Wytrzymywać", a "Przebaczać" to dwie różne rzeczy.
Nigdy nie będziemy w stanie przebaczyć okrucieństwu, które nas dopadło.
Mamy każde prawo być wściekli.
Ale musimy wytrzymać tę złość.
Ktoś musi powstać, i odrzucić te więzy nienawiści.
Str 34:
Mistrz: Jeśli ktoś pozwoli kontrolować się swojej złości, nie jest on lepszy od zwykłego zwierzęcia.
Nawet jeśli świat odrzuci Ishval i jego ludzi, nadal jesteśmy ludźmi.
Nie możemu upaść do tego poziomu.
Brat: Jeśli zbyt dużo ludzi będzie trzymać w sobie te negatywne emocje, prędzej czy później świat stanie się rzeką nienawiści.
Ale jeśli je uwolnimy, i zatrzymamy się przy tych pozytywnych emocjach, świat stanie się rzeką sprawiedliwości, i pokoju.
SFX: Wiązać
Żołnierz: Czy mam skontaktować się z HQ? (baza dowodzenia)
Miles: Taa.
Str 35:
Winry: Wszystko w porządku.
Nie będę płakać.
Pamiętasz? Obiecaliśmy sobie, że następnym razem kiedy zapłaczę, będzie dlatego, ponieważ będę szczęśliwa.
Ed: Hej Scar.
Str 36:
Ed: Winry jest taka jaka jest.
Ale jeśli by to od nas zależało, rozchrzanilibyśmy twój łeb o wiele kawałków, i zaciągnęli twój martwy tyłek pod grób Pana i Pani Rockbell.
Scar: Ty...Miles, prawda?
Mam pytanie do ciebie.
Miles: Co?
Scar: Nazwałeś mnie swoim "pobratymcą", czyż nie?
Miles: Tak.
Żyłem w Ishval za czasów naszych dziadków.
Szkoda, że musimy się spotykać w takich okolicznościach,
mój czerwono-oki bracie. (nie chodzi o więzy krwi)
Str 37:
Scar: Dlaczego Ishvalan zadaje się z Armią Amestris?
Miles: Pracuję z wewnątrz, aby zmienić postrzeganie tego kraju Ishval'u i jego ludzi.
Scar: Myślę, że dowiesz się, że ludzie nie łatwo się zmieniają.
Miles: Prawda.
Nie ma celu rozmowa, jak długo może to zająć.
Ale jeśli ktokolwiek potrafi to zrobić, to będzie taka bi-rasowa osoba jak ja.
Str 38:
Miles: To moje ciało to tylko malutka miara Ishval, które zostało włączone do armii Amestris.
Ale nawet dodając małą miarę czegoś, rezultatem będzie większa fala.
I ironicznie, osobą, która pokazała mi, że warto służyć armi
był czystej krwi Amestrianin.
Scar: Nienawiść zrodzona we mnie podczas wojny, zmniejszyła mnie do nie więcej niż parującej kropli.
Nie modlę się...Nie rozwałażałem ponownie drogi, którą wybrałem.
Kropla nie będzie ocalona przez Boga...kropla paruje i znika...i ewentualnie zostaje unicestwiona przes suszę.
Str 39:
Scar: Cieszę się, że są jeszcze ludzie tacy jak ty.
Miles: HQ? (Baza dowodzenia)
Tu Miles.
SFX: ~~~~~~~~~ (rozmowa)
Znaleźliśmy Scar'a i próbujemy go opóźnić.
Jest w dużym budynku, sekcja D-5.
Potrzebujemy wsparcia!
Str 40:
Operator: D-5?
Jak wygląda?
Miles: To ten, co dym uwalnia.
Żołnierz: To wygląda źle, Panie Kimblee.
Wiatr się zmienił.
Dopadnie nas jakaś ciężka pogoda.
Kimblee: Więc się pośpieszmy!
Operator: Drużyna Kiblee'ego jest już w drodze.
Próbójcie go dalej przetrzymywać.
Miles: Zrozumiałem.
SFX: HYUUOOOOOOO
Bez względu na nasze okoliczności, nie mogę ci pozwolić odejść wolno.
Zabieramy cię, i zapłacisz za swoje zbrodnie.
Pani, będę zmuszony zapytać, aby pani wyszła.
Nie możemy pozwolić, aby pani znów była więźniem Kimblee'ego.
Str 41:
Marcoh: Pr-Proszę, zaczekaj!
Proszę, nie zabieraj jeszcze tego mężczyzny!
Miles: Wytłumacz się!
SFX: KABOOOOOM
Str 42:
Żołnierze: Co to do diabła było?!
To musiało być tam, gdzie Major Miles jest!
SFX: Uderzenie
Ed: UAAARGH!
Kimblee: Fullmetal Alchemist?
Ed: Ow...Kimblee?! Ty skurwysynie!
Dlaczego nie pilnowałeś bardziej Winry?!
Str 43:
SFX: WHOOOOOOOOOOO
Tekst: Winry wpadła w łapska Scar'a!
Have you shown your appreciation today? Click the thanks button or write your appreciation below!
1 members and 0 guests have thanked juUnior for this release
UlanaXY





Login or register to comment
Benefits of Registration:
* Interact with hundreds of thousands of other Manga Fans and artists.
* Upload your own Artwork, Scanlations, Raws and Translations.
* Enter our unique contests in order to win prizes!
* Gain reputation and become famous as a translator/scanlator/cleaner!