Announcements
Welcome to MangaHelpers! Check out the forums for the latest discussions.

Fullmetal Alchemist 73

FMA Ch.73

pl
+ posted by juUnior as translation on Jul 18, 2007 21:53 | Go to Fullmetal Alchemist

-> RTS Page for Fullmetal Alchemist 73

Based on HisshouBuraiKen's translation




Str 01:
Tekst: Oddział próbuje uciec z cało-czarnego tunelu!

Głos: OW-

Czekaj-
Tak! To drabina!
Bucc: Nareszcie.
Dajcie nam światła.

Żołnierz: Aah!

Bucc: Byliśmy za długo...to więcej, niż 24 godziny.
Drzwi z pewnością będą zapieczętowane.

Żołnierz: Wyglądało, że tak się stanie.
W zasadzie byliśmy zmuszeni do szukania wyjścia bez żadnego światła,

Str 02:
Żołnierz: Inaczej zaczęli by majaczyć odnośnie "potwora z ciemności"

Żołnierze: Jak myślisz, otworzą je z powrotem?
Bucc: Wątpię, aby nasza "królowa" była taka wyrozumiała.
W momencie, kiedy 24 godziny miną, drzwi mają być zapieczętowane.

Str 03:
Tankee: Witajcie z powrotem, chłopcy.

Żołnierz: Udało się nam!
Zabierzcie tych dwóch do doktora, natychmiast!

Bucc: Myślałem, że powiedział ci, aby zapieczętować tunel po upływie 24 godzin.
Tankee: Tak...

Ale 24 godziny jeszcze nie minęły, widzisz?

Str 04:
Bucc: Ten zegarek jest zepsuty...
Tankee: Naprawdę? Jakie dziwne.

Znaczy się, pożyczyłem ten zegarek...

Od Major Generała Armstrong.

Bucc: Generale!

Str 05:
Olivia: Buccaneer?

Spóźniłeś się, domyśliłam się, że jednak wrócisz.
Bucc: Hahaha... Nie ma'am, schrzaniłem tę część.

Olivia: Czy oddział zwiadowczy żył?
Bucc: Tylko dwóch, niestety...
Olivia: ...Rozumiem.

Bucc: Co tutaj wysoko robisz?
Olivia: Heh.
Patrzę na góry.

Kocham zimy tutaj. Wszystko jest albo czarne, albo białe.
Jest wspanniałe...wszystko jest takie czyste...takie określone.

Bucc: Tak sądzisz?
Popatrz tam.

Str 06:
Bucc: Jak można zobaczyć, jest tam także niebieski.

Ludzie są tacy sami...nasze natury nie można zaszufladkować jako "czarne" i "białe".

Jestem zaszczycony, że mogłem choć odrobinę poznać twoje wewnętrzne myśli, ma'am!

Olivia: Hmph.
Nie wiem, o czym gadasz.

Bucc: Ludzie nadchodzą...

Str 07:
"Stache: Jesteś z Centralnej Armi.
Mamy interes do Generała dowodzącego tutaj.

Tytuł: Chapter 73 - Sen na jawie

Miles: Dociśnijmy wszystko na ostatni guzik.

Str 08:
Miles: Nie mogą się dowiedzieć, że jest tu Marcoh.

I jeśli mamy zamiar rozszyfrować te doświadczenia, Scar także nie może tu zostać.

Musimy pomóc uciec Pani Rockbell z sytuacji bycia zakładnikiem Centrali...
i nie możemy pozwolić, aby odkryli również nasz sojusz z Braćmi Elric.

I wkońcu, rozkazano zabrać mi dziewczynę Rentanjutsu z powrotem do fortu.
May: M-mnie?!

C-c-co macie na myśli?
Miles: Spokojnie. Będziesz traktowana z należytym szacunkiem.
May: J-jesteś straszny!

Miles: Naszą najlepszą opcją byłoby dostanie się do grupy Briggs, i ukrycie się tam.
Eg: Whoa, whoa, WHOA! Chwilunia!

Str 09:
Ed: Masz zamiar zabrać GO także?!
Miles: Musimy go zabrać, aby odczytał zapisy doświadczeń Rentanjutsu, prawda?

Ed: Zapomnij o tym! Nie ma mowy, aby tak się stało! Zabieraj swój tyłek natychmiast-
May: Scar-san to nie jest zły człowiek!

Miles: To zagadnienie nie dotyczy tylko Briggs, ale całej nacji/narodu.
Nie możemy tego zignorować.

Scar.
Assystuj nam, a opóźnimy twoje skazanie.

Miles: Zgadzasz się?
Scar: Nie mam chyba wiele do powiedzenia w tej kwestii, czyż nie?

Tak, pomogę wam. Daję wam moje słowo.

Miles: Przysięgasz?

Str 10:
Scar: Przysięgam na krew Ishval, która płynie w moich żyłach.
Mój czerwonooki pobratymcze.

Miles: W porządku więc. Przepraszam, Pani,
ale musimy się wstrzymać z pociągnięciem Scar'a do odpowiedzialności.

Winry: Zrozumiałam.

Toad: Ungh...
Warthog: Huh?

Str 11:
Miles: Huh...Zapomnijcie o tych gościach.
Nie ma dla nich celu...Zabijcie obu.

Winry: Coo-
Al: Whoa, whoa, whoa!

Nie MUSICIE ich zabijać!
Żołnierz: Nie ma potrzeby, aby pozwolić im żyć.

Al: Nie ma innego wyjścia?

Toad: Okazując nam litość?
Warthog: Odwal się, ty mała cholero. Nie potrzebujemy twojej litości.

Toad: Naprawdę. Popatrzcie na nas, nie możemy życ normalnie z takimi ciałami.
To nasz czas, aby umrzeć. Pociągnijcie za spust.

Str 12:
Al: Nie macie żadnej rodziny, albo kochających was?
Toad: Yeah.
Warthog: Ale umarliśmy w dniu, w którym nas zamieniono w to coś...Od tamtego momentu nie widziałem mojej rodziny.

Al: Nie tęsknicie za nimi?
Toad: Oczywiście, że tęsknie, ale co mogę zrobić?

Al: Heh...
Więcej nie chcecie spróbować i zamienić wasze ciała z powrotem w normalne?

W zasadzie jesteście szczęśliwi, tacy jacy jesteście?

Toad: OCZYWIŚCIE, że chcielibyśmy stać się znów normalni!!

Str 13:
Al: I to wasza odpowiedź.

Nie możecie po prostu powiedzieć "Co mogę zrobić?" i porzucić nadzieje!

Bez narzekań! Bez płaczu!
Nie poddawać się, że istnieje sposób, aby znów być sobą!

Toad: Co ty możesz wiedzieć?!
Te ciała są-

Al: Wiem,
i to bardzo dobrze.

Str 14:
Toad: J-Jest puste...

Warthog: Tym samym to gorsze niż bycie chimerą... i mówisz nam, abyśmy nie tracili nadziei?

Al: Tak.

Szukałem i szukałem...i wkońcu znalazłem coś, co łączy się z naprawdę czymś prawdziwym.

Więc się nie poddaję...Chwytam to, i szukam to do końca.

Nie porzucajcie swoich rąk, kiedy jest ciężko...dorośnijcie!

Str 15:
Żołnierz: Mamy kłopot, Majorze!
Jeśli poczekamy tu jeszcze trochę, utkniemy tu!
Miles: Mmm...

Miles: Nie jesteśmy wystarczająco wyposażeni, aby przedzierać się przez ciężki śnieg.
Cholera...nie ma wyjścia z miasta!

Yoki: Myślałem, że to miasto tunelowe?
Dlaczego nie użyjecie tuneli?
SFX: Huh?
A on to kto?

Yoki: C-Co?!

Str 16:
Yoki: W zasadzie, tak ogromne miasto prawdopodobnie ma tunele przechodzące przez całą drogę aż do otaczających gór.

Ed: No właśnie!!
Yoki: Pamiętaj, ja byłem oryginalnie w dowodzeniu miastem tunelowym!
SFX: Hmmhmmhmm!
May: Naprawdę?
Miles: Dajcie mapę!

Żołnierz: Ma rację!
Tunele wychodzą po drugiej stronie góry!

Jest bliżej w ten sposób do Briggs, przynajmniej.
Miles: Wyśmienicie! Może zatrzymać Kimblee tutaj na parę dni, i dać grupie Marcoh czas na dotarcie do fortu.

Jeśli natraficie na jakichkkolwiek żołnierzy Briggs, dajcie im to. Wyjaśniłem im sytuację, i rozkazałem wam towarzyszyć.
Marcoh: Dziękujemy.

Teraz musimy coś zrobić z Miss Rockbell i Elric'ami...

Str 17:
Ed: Taaa...co powinniśmy zrobić?
Miles: Kimblee szybko będzie nas podejrzewał. Musimy dokładnie zaplanować tę część, bo inaczej skończymy narażając się.

Winry: To... trochę ciężko mi to powiedzieć...

Ale co on powie, jeśli zobaczy Scar'a, który wziął mnie za zakładnika...
czy to zadziała?

Ed: T-ty chcesz uwolnić tego dziwasa...
Winry: Prosty scenariusz, "Scar ucieka wraz za mną, a wy próujecie go powstrzymać."

Str 18:
Ed/Al: Oszalałaś?!
Winry: Nasze ŻYCIA są w niebezpieczeństwie!!

Muszę zaryzykować moim życiem, abyśmy wszyscy mogli uciec! Mam dość bycia osobą na uboczu!
Al: NIE pozwolimy ci iść ze Scar'em!
Ed: Racja! Nie MUSISZ ponosić tak dużego ryzyka jak to!

Winry: Powiedziałeś mi, że też jestem w to zamieszana!
Przestańcie zajmować się sami wszystkim!

Miles: Podejmijcie decyzję. Kimblee będzie tu lada chwila,

a zamieć coraz mocniejsza.
Zostaniemy uwięzieni w budynku, jeśli będziemy czekać jeszcze dłużej.

Str 19:
Żołnierz: Oddział Kimblee'iego się zbliża!
Proszę, podejmijcie swą decyzję!

Szybciej!!

Ed: "Są chwile, kiedy jeden musi porzucić uczucia w celu jakiejś przyczyny..."
To miałaś na myśli, Huu?

DO
DIABŁA!

Str 20:
Ed: Scar!

Spróbujesz COŚ dziwnego i-

Scar: Wiem.
Dotrzymam swojego słowa.

Toad: Z-zaczekajcie!
Jeśli macie uciekać, weźcie nas ze sobą!
Warthog: Y-yeah!

Żołnierz: Wy dwaj jesteście zbyt niebezpieczni! Zostaniecie unicestwieni!
Toad: Rozumiem, że nam nie ufacie, więc możecie nas zaciągnąć, związać, cokolwiek tylko chcecie.

Str 21:
Toad: Kimblee nie akceptuje porażek...więc będziemy martwi, jeśli wrócimy do niego.

Nie chce umierać, jeśli jest szansa, że możemy wrócić do normalności.
Proszę, uratujcie nas, Alchemist! Powiemy wam wszystko co wiemy!

Marcoh: Jeśli spróbujecie zwolnić nas czas, możecie równie dobrze rozwalić cały ten kraj.

Wszyscy, włącznie z waszymi ukochanymi, byli by włączeni.
Warthog: C-co?!

Toad: Co ty do diabła mówisz? Nigdy czegoś takiego nie słyszeliśmy w Centrali?
Warthog: Powiedźcie nam, o co chodzi! Zrobimy, co nam powiecie!

Miles: Będę zmuszony zawiązać wam ręce, zrozumiano?
Toad: Tak. Co tylko chcecie.

Miles: Ruszaj się, Scar.
Daj swój pokaz bardzo, bardzo przekonująco.
Scar: Tak...

Str 22:
Miles: Ruszaj!
I na krew Ishval, dotrzymaj swego słowa.

May: Alphonse-samaaaaaa
Marcoh: Chodźmy!

Żołnierz: Czekaj, proszę pani!
Twoje kolczyki!

To metal, tak? Jeśli je zostawisz, zamarzną i twoje uszy staną się soplami lodu!
Winry: Huh? Oh!

Ed: Ruszajcie!
Kimblee prawie tu jest!

Str 23:
Winry: Ed!
Ed: Huh?

Winry: Zatrzymaj je dla mnie!

Zobaczymy się w forcie!

Ed: R-
Racja!

Str 24:
Miles: Okej...
Czas na Scar'a, aby uciekł z Panią Rockbell...wtedy wszystko zwalimy na Kimblee'iego.

Str 25:
Scar: Czujesz się nostalgicznie, Kimblee?
Było całkiem odwrotnie, kiedy pierwszy raz się spotkaliśmy.

Kimblee: Nie...patrz na mnie...z dołu!

Ed: Kimblee, ty skurwysynie...

Główna grupa miała chronić Winry!

Str 26:
Ed: Dlaczego ona tu była?!

Mieliśmy Scar'a na tacy, a teraz on uciekł z nią jako zakładnikiem!

Miles: Kimblee! Nie jesteś w stanie nawet zaopiekować się jednym dzieckiem?

TWÓJ ODDZIAŁ miał chronić Panią Rockbell!

Kimblee: ...z drogi.
Ed: Eh?

Str 27:
Ed: S-
Stop!

Kimblee: Zejdź mi z drogi.

Ed: Co ty robisz,
Crimson Alchemist?!

Str 28:
Kimblee: Nrrgh-

Str 29:
Kimblee: Wracaj tu, Scar!
Żołnierz: Panie Kimblee, zatrzymaj się! Ten budynek zaraz się zawali!

Odwrót!
Wracać do HQ!

Żołnierz: Wielka wichura śnieżna się zbliża!
Kto nie chce umierać, odwrót!

Miles: To było całkiem realistyczne.

Ed: Nie udawałem.

Str 30:
Ed: Fakt, że zostawiłem życie Winry w rękach Scar'a... jest tak obrzydliwe, że chciałbym to zwymiotować.
Żołnierz: Muszę was policzyć!
Wszyscy na dół!

Yoki: Gotowy?
Idź wzdłuż tunela, gdzie czujesz wiatr.

Tunele bez ruchu powietrza to zwykle ślepe zaułki
gdzie zwykła trucizna się zbiera.

Str 31:
Marcoh: Więc TY jesteś córką lekarzy Rockbell?
Winry: Tak.

Marcoh: Byli bardzo znani na froncie walki,
i ich córka jeszcze raz pokazuje wielki charakter tej rodziny.
Winry: Nie myślę tak.

Teraz, kiedy jestem w to zaangażowana,
Nie wiem, kiedy będę w stanie wrócić do domu.

Teraz muszę wytłumaczyć moim klientom i mojemu nauczycielowi w Rush Valley...

Jestem...okropna.

Str 32:
Marcoh: May?
Winry: Co się stało?

May: Moi koledzy/koleżanki z klasy czekają na mnie...ale ja też nie wiem, kiedy wócę do domu...

Marcoh: Mmm.

Yoki: To tutaj!
Warthog: Co?

Yoki: Stacja brygadzistów.
Ruszamy!

Yoki: Bardzo dokładna mapa tuneli minowych.
Toad: Spoko...
Nawet nie umiem to wyczytać.

Str 33:
Yoki: Potrzebujemy tylko to, to, i to.
Toad: Jesteś całkiem sprytny, panie!
Yoki: Heheh! Doskonale, pochwal mnie więcej!

Marcoh: Nie zapytałaś się nic więcej o Kamień Filozoficzny, czy już się poddałaś?
May: Ja...Ja nie chcę tworzyć żadnego...

Nigdy bym nie mogła poświęcić ofary z człowieka...
Ale gdybym tylko mogła wymyślić inną metodę, która NIE JEST kamieniem, gdyby jego dostojność wiedział jak jeden zrobić, zrobiłby go.
Z jego mocą, mógłby zgromadzić wiele ludzi.

Yoki: Chodźmy, Marcoh!
Wygląda na to, że wyjdziemy stąd wcześniej niż planowano!

Marcoh: Skupmy się na dotarciu w jakieś bezpieczne miejsce, gdzie będziemy mogli rozszyfrować doświadczenia.
Może znajdziemy coś, co możemy użyć.
May: Okej.

Toad: Hej Panie Marcoh, czy myślisz, że będzie tam coś, co pozwoli nam wrócić do normalnych postaci?
Marcoh: To możliwe. Książka opisuje dokładnie inny rodzaj alchemii, której wogóle nie znam.
Warthog: Naprawdę? Nie mogę się doczekać, jak to wygląda!
Ktoś: Ruszać się!

Str 34:
Żołnierz: Wygląda na to, że nigdzie nie zajdziemy w tym momencie.

Żołnierz: Sanpano i Jelso nie wrócili jeszcze...
Darius: Pewnie wykończyła ich wichura...albo Scar.

Żołnierz: Ale jeśli my nie możemy wyjść z miasta, Scar także nie powinien.
Żołnierz2: Musi się gdzieś ukrywać.
Musimy wykorzystać ten czas by odnaleźć inny oddział tropiący.

Miles: Człowieku, ta burza śnieżna uratowała nasze dupska...
Marcoh: ...Musimy się przedostać przez te góry, kiedy Kimblee tam ugrząsł!

Żołnierz: Majorze Miles,
skontaktowali sie z nami z Briggs.
Miles: O co chodzi?

Żołnierz3: Powiedzieli, że to pilna wiadomość dla pana, sir.

Str 35:
Miles: Tu Miles.
Coś nie tak?

Co?!

Czy Bracia Elric tu są?

Mamy kłopoty, chłopcy.
Ed: Coś nie tak?

Miles: Major Generał Armstrong została wezwana do Centrali.

Str 36:
Miles: Wielka grupa żołnierzy z Centrali także przyszła do Briggs.

Gwarantuję wam, że Kimblee powiedział coś Fuhrer'owi, prawdopodobnie podczas tych krótkich rozmów przez telefon, jakie mieli.

Ed: Czekaj, jeśli Centrali nie ma...
Miles: Tak...dowódca zostanie zaapelowany bezpośrednio przez Bradley.

Ed: Cholera,
Winry i reszta zostaną schwytani!

Miles: Ukrycie ich będzie teraz trudniejsze.
Musimy być niewiarygodnie ostrożni, bo inaczej skończą prosto w rękach naszych wrogów.
Al: C-Co zrobimy?

Ed: Musimy ich jakoś ostrzec...
Miles: Jak?

Str 37:
Miles: Nie mają radia.
I nie ma nikogo, kogo by można wysłać przez tę śnieżycę.

Ed: Widzisz, jeśli nie ma wyjścia, ja-
Żołnierz: Wy nie powinniście niedoceniać śnieżycy. Zimno ocieka twą siłę, i za nim się przekonasz, jesteś zamrożony na śmierć.

Al: Jest
jeden sposób.

Jest tu jedna osoba, która nie może się zmęczyć, i nie może zamarznąć na śmierć.

Str 38:
Al: Wow, to szaleństwo!
Nie widzę nawet 10 stóp przede mną!

Miles: Nieważne co zrobisz, NIE zgub mapy i kompasu!
Użyj miejsc, gdzie wiatr jest słabszy, aby potwierdzić swoją pozycję, i kierunek następnego miejsca.

Al: Uhh...

Powiedział, aby stać, jeśli nie wiedziałbym gdzie jestem...

Al: Ah-ha!
To pierwsze miejsce!

Al: Aaack!

Str 39:
Al: Cholera, teraz nic nie widzę, oprócz białego-

Str 40:
Al: Aah...

Str 41:
Al: Huh?

Al: Co do diabła...
to było?

Moje ciało?

Al: Dlaczego...

#66: Oryginalnie były to dwie różne rzeczy, koleś.
Oczywiście, że się będą odpychać!

Str 42:
Al: Moja dusza nigdy nie miała być w tym ciele...zaczyna je odrzucać...

Al: To moje prawdziwe ciało...
chce je odepchnąć?

Uspokój się...
Weź się w garść!

Al: Muszę się pośpieszyć...

Str 43:
Ojciec: Edward Elric.

Alphonse Elric.

I...

Van Hoenheim.

Str 44:
Ojciec: Nauczyciel Braci, Izumi Curtis, ma potencjał.

Potrzebuję tylko
jeszcze jednego.

Tekst: Ale dlaczego ich potrzebuje?!

Have you shown your appreciation today? Click the thanks button or write your appreciation below!

1 members and 1 guests have thanked juUnior for this release

UlanaXY

Comments
Add your comment:

Login or register to comment

Benefits of Registration:
    * Interact with hundreds of thousands of other Manga Fans and artists.
    * Upload your own Artwork, Scanlations, Raws and Translations.
    * Enter our unique contests in order to win prizes!
    * Gain reputation and become famous as a translator/scanlator/cleaner!
No comments have been made yet!

About the author:

Alias: juUnior
Message: Pm

Author contributions

Translations: 509
Forum posts: 5153

Quick Browse Manga

Translations of this Chapter

Date Chapter Language Translator
Jul 12, 2007 73 en HisshouBuraiKen
Jul 12, 2007 73 en shrimpy
Jul 13, 2007 73 es DeepEyes

Latest Site Releases

Date Manga Ch Lang Uploader
Apr 14 MH Yearbook 2019 Mangahe...
Feb 15 MH Yearbook 2018 Mangahe...
Mar 1 MH Yearbook 2013 Mangahe...
Jan 19 MH Yearbook 2012 Mangahe...

Latest Translations

Date Manga Ch Lang Translator
Feb 7, 2025 Berserk 124 es 4M4M
Jan 4, 2025 Dororo 13 tr McMaster68
Jan 4, 2025 Dororo 12 tr McMaster68
Jan 4, 2025 Dororo 11 tr McMaster68
Jan 4, 2025 Dororo 10 tr McMaster68
Jan 4, 2025 Dororo 9 tr McMaster68
Jan 4, 2025 Dororo 8 tr McMaster68
Jan 4, 2025 Dororo 6 tr McMaster68
Jan 4, 2025 Dororo 5 tr McMaster68
Jan 4, 2025 Dororo 4 tr McMaster68