Welcome to MangaHelpers! Check out the forums for the latest discussions.
Announcements
AR∀GO 8
Prawdziwe oblicze odkryte
Based on translation by duskmon10
Strona 1:
Arago: Są tu dwie…
Rio!?
Boczny tekst: Która z nich…jest prawdziwa?!
Rozdział 8: Prawdziwe Oblicze Odkryte
Strona 2:
Rio: Arago pomóż mi…moje ręce są…
Arago!!
Arago: Wytrzymaj jeszcze chwilkę!
Zamierzam poruszyć teraz dźwignią!
Cholera, jak tym sterować?!
Ah!! Wiem!
SFX: Uh…
Arago: Nie mogę użyć mojej mocy przy Rio…
Nie mam wystarczająco czasu, żeby uratować obydwie.
Która z nich jest prawdziwa, a która oszustką…
Która?!
Strona 3:
Rio!!
Powiedz mi coś, co tylko my wiemy!
Rio: Coś, co tylko my wiemy?!
Arago: No powiedz coś!
Rio: Kiedy byliśmy mali, dokuczałeś mi, kładąc ślimaki na moje czoło!!!
Wiedziałeś, że uwielbiałam jeść jabłka, więc zjadałeś je za każdym razem!
I zawsze podnosiłeś moją spódniczkę!
Arago: To nie ma sensu, te pytania nic nie dają,
Ten facet przejrzał wszystkie moje wspomnienia, kiedy przyjął ten wygląd.
Nie mam na to czasu! Co robić…czas…
Czas!?
Strona 4:
Rio: Arago…Proszę…
Ja jestem prawdziwą.
Arago: Mam cię!
SFX: *Uśmiech*
Rio: Arago!!?
Nie mogę…
Dłużej…
Strona 6:
SFX: *Sapanie*
*Sapanie*
Arago: O mały włos.
Rio: Arago, byłeś zbyt lekkomyślny! Nic ci się nie stało?!
Arago: Nie, jestem cały.
Spisałaś się nieźle, wytrzymując tak długo.
Rio: Tak, nie czuję już moich rąk.
Wiedziałeś, że to ja jestem tą prawdziwą.
Cieszę się.
Strona 7:
Arago: Więc czy twoja opinia o mnie trochę się zmieniła?
Rio: Tak,
zmieniła się.
Arago: Naprawdę dałaś z siebie wszystko.
Rio: Uh-huh! Dzięki.
Arago: Czy to ciebie cieszy?
Rio: Huh?
Cóż…to przez to,że ty,
Arago: Hahaha,
Cieszę się.
Lepiej szybko mi odpowiedz.
Co zrobiłeś z prawdziwą Rio?!
Strona 8:
Prawdziwa Rio nie ma tak iskrzącej aury, to niemożliwe,…
żebym dał się nabrać!!!
Strona 9:
Zmieniacz kształtu Rio: Ah…
To, nie może być…
Arago: Wiedziałem!
Byłeś obydwoma oszustami cały czas!
Zmieniacz kształtu Rio: Ho…skąd wiedziałeś?!
Nasza transformacja powinna być idealna!
Arago: Zauważyłem zanim mogłeś mi wtedy odpowiedzieć.
Zmieniacz kształtu Rio: Wtedy?
Strona 10:
Arago: Krew, krew na bandażu Rio.
Po tak długim czasie krew powinna skrzepnąć i być czarna.
Mimo tego, krew na twoim bandażu nadal jest czerwona.
To dlatego,że skopiowałeś Rio z mojego umysłu…
Wygląda na to,że twoja perfekcyjność obróciła się przeciwko tobie.
SFX: *Guh*
Arago: Naprawdę mnie nabrałeś, przybierając te formy po odczytaniu moich wspomnień oraz mówiąc do mnie w tym samym czasie.
Od samego początku przybrałeś formę Rio, kiedy zostałem wezwany.
Obydwoje byliście oszustami.
Zmieniacz kształtu: Nie ruszaj się!
Nie obchodzi cię, co się stanie z tą kobietą?!
To jest detonator!
Spójrz za siebie!
Strona 11:
Zrób krok do przodu i…
BUM!
Skończy się życie tej kobiety.
Weź ten nóż i wbij go sobie do klatki piersiowej.
Kiedy umrzesz, puszczę tą kobietę…
W zamian za tą “moc”.
Arago: Czy wiesz dlaczego mam tą “moc”?
Zmieniacz kształtu: Jesteś tym, który odziedziczył moc Patchmana, dlaczego miałbym nie wiedzieć.
(PT: Kanji użyte tutaj można przetłumaczyć jako „król tego miasta”)
Ktoś, kto nawet nie wie, co to za moc nie zasługuje, by nią władać!
Arago: *Wzdycha*, jakie głupie…
Przez takie coś, męczyć się, tylko żeby się dostać do mnie…
Zmieniacz kształtu: Hej, nie słyszałeś mnie?! Ta kobieta…
Arago: Niestety, ten krzyż został na mnie nałożony.
Nie używany ani do modlitw, ani do wsparcia.
To krzyż do pozbywania się istot takich jak ty.
Strona 12:
Zmieniacz kształtu: Wah!!
Arago: Idioto, dopóki Rio nie widzi,
Mogę używać tej mocy tak długo jak tylko chcę.
Zmieniacz kształtu: Ja…Możesz mnie zgładzić, ale będziesz ciągle ścigany!
Moi towarzysze będą przychodzić jeden po drugim!
Arago: Więc powiedz im to! Nie zamierzam uciekać lub chować się!
Ale, jeśli spróbujecie wciągnąć w to kogoś innego…
To tego właśnie mogą się spodziewać!!!
Zmieniacz kształtu: Naprawdę uderzysz twarz
swojego zmarłego brata?!
Strona 13:
Ewan nigdy nie miałby takiej twarzy.
Draniu!
Ah.
Przez to, że go zabiłem, nie może powiedzieć tego swoim towarzyszom.
O matko,
Co za problem.
Strona 14:
Rio: Ewan…
Czy to ty?
Strona 15:
Dlaczego byłam w policyjnym pokoju wypoczynkowym?
To dziwne, wczoraj szłam do mojego domu…i po tym…
Sen , który chciałam tak bardzo ujrzeć, ale nie mogłam,
Wygląda na to, że zobaczyłam go po raz pierwszy…
Prawie…jakby nadal trwał…
Joe: Yo Rio!
Rio: Hej!!
Larry: Arago Hunt!!
Co ty wyprawiasz przejmując sprawę Brahama?!
Arago: Nie, ja…
Larry: Za wszelką cenę złapię mordercę!
Więc zejdź mi z drogi!
Arago: Tak, tak. Dzięki za kłopot.
Strona 16:
Nie ma już kogo aresztować.
Rio: To wspaniałe Arago,
Gratuluję!
Arago: Uh…
Oszust?!
Rio: N-nie myśl sobie za dużo, przed chwilą usłyszałam to od Joe-san.
Naprawdę mnie to nie obchodzi…
Arago: Dobrze, ta sama stara Rio.
Wygląda na to, że jesteś w dobrym humorze.
Rio: Tak, trochę.
Miałam dobry sen.
Arago: Gack, co jest z tą kawą?!
Rio: Naprawdę jest taka zła?
Arago: Nigdy nie piłem czegoś tak gorzkiego!
Strona 17:
Rio: Ewan lubił to.
Słyszałam od mojego senpai’a.
Musisz to wszystko wypić jednym łykiem.
Arago: Jednym łykiem?
Huh? To niespodziewanie dobre.
Rio: Czyż nie?
Arago: Tak, było bardziej gorzkie niż czekolada…
Również lubię coś, co Ewan lubił.
Ta, kawa twojego oddziału nie jest taka zła.
Rio: Wygląda na to, że trochę wydoroślałeś.
Arago: Przestań się głupio zachowywać.
Joe: “Biada człowiekowi, którego serce nie nauczyło się za młodu ufać, kochać – i pokładać w życiu nadzieję.”
Joseph Conrad.
Właśnie.
Strona 18:
Cóż…
Praca, praca.
Teraz,
Gdzie jesteś,
Patchmanie.
Boczny tekst: Jego senior, Joe również poszukuje Patchmana?! Nowa dziwaczna sprawa w następnym wydaniu!
Strona 1:
Arago: Są tu dwie…
Rio!?
Boczny tekst: Która z nich…jest prawdziwa?!
Rozdział 8: Prawdziwe Oblicze Odkryte
Strona 2:
Rio: Arago pomóż mi…moje ręce są…
Arago!!
Arago: Wytrzymaj jeszcze chwilkę!
Zamierzam poruszyć teraz dźwignią!
Cholera, jak tym sterować?!
Ah!! Wiem!
SFX: Uh…
Arago: Nie mogę użyć mojej mocy przy Rio…
Nie mam wystarczająco czasu, żeby uratować obydwie.
Która z nich jest prawdziwa, a która oszustką…
Która?!
Strona 3:
Rio!!
Powiedz mi coś, co tylko my wiemy!
Rio: Coś, co tylko my wiemy?!
Arago: No powiedz coś!
Rio: Kiedy byliśmy mali, dokuczałeś mi, kładąc ślimaki na moje czoło!!!
Wiedziałeś, że uwielbiałam jeść jabłka, więc zjadałeś je za każdym razem!
I zawsze podnosiłeś moją spódniczkę!
Arago: To nie ma sensu, te pytania nic nie dają,
Ten facet przejrzał wszystkie moje wspomnienia, kiedy przyjął ten wygląd.
Nie mam na to czasu! Co robić…czas…
Czas!?
Strona 4:
Rio: Arago…Proszę…
Ja jestem prawdziwą.
Arago: Mam cię!
SFX: *Uśmiech*
Rio: Arago!!?
Nie mogę…
Dłużej…
Strona 6:
SFX: *Sapanie*
*Sapanie*
Arago: O mały włos.
Rio: Arago, byłeś zbyt lekkomyślny! Nic ci się nie stało?!
Arago: Nie, jestem cały.
Spisałaś się nieźle, wytrzymując tak długo.
Rio: Tak, nie czuję już moich rąk.
Wiedziałeś, że to ja jestem tą prawdziwą.
Cieszę się.
Strona 7:
Arago: Więc czy twoja opinia o mnie trochę się zmieniła?
Rio: Tak,
zmieniła się.
Arago: Naprawdę dałaś z siebie wszystko.
Rio: Uh-huh! Dzięki.
Arago: Czy to ciebie cieszy?
Rio: Huh?
Cóż…to przez to,że ty,
Arago: Hahaha,
Cieszę się.
Lepiej szybko mi odpowiedz.
Co zrobiłeś z prawdziwą Rio?!
Strona 8:
Prawdziwa Rio nie ma tak iskrzącej aury, to niemożliwe,…
żebym dał się nabrać!!!
Strona 9:
Zmieniacz kształtu Rio: Ah…
To, nie może być…
Arago: Wiedziałem!
Byłeś obydwoma oszustami cały czas!
Zmieniacz kształtu Rio: Ho…skąd wiedziałeś?!
Nasza transformacja powinna być idealna!
Arago: Zauważyłem zanim mogłeś mi wtedy odpowiedzieć.
Zmieniacz kształtu Rio: Wtedy?
Strona 10:
Arago: Krew, krew na bandażu Rio.
Po tak długim czasie krew powinna skrzepnąć i być czarna.
Mimo tego, krew na twoim bandażu nadal jest czerwona.
To dlatego,że skopiowałeś Rio z mojego umysłu…
Wygląda na to,że twoja perfekcyjność obróciła się przeciwko tobie.
SFX: *Guh*
Arago: Naprawdę mnie nabrałeś, przybierając te formy po odczytaniu moich wspomnień oraz mówiąc do mnie w tym samym czasie.
Od samego początku przybrałeś formę Rio, kiedy zostałem wezwany.
Obydwoje byliście oszustami.
Zmieniacz kształtu: Nie ruszaj się!
Nie obchodzi cię, co się stanie z tą kobietą?!
To jest detonator!
Spójrz za siebie!
Strona 11:
Zrób krok do przodu i…
BUM!
Skończy się życie tej kobiety.
Weź ten nóż i wbij go sobie do klatki piersiowej.
Kiedy umrzesz, puszczę tą kobietę…
W zamian za tą “moc”.
Arago: Czy wiesz dlaczego mam tą “moc”?
Zmieniacz kształtu: Jesteś tym, który odziedziczył moc Patchmana, dlaczego miałbym nie wiedzieć.
(PT: Kanji użyte tutaj można przetłumaczyć jako „król tego miasta”)
Ktoś, kto nawet nie wie, co to za moc nie zasługuje, by nią władać!
Arago: *Wzdycha*, jakie głupie…
Przez takie coś, męczyć się, tylko żeby się dostać do mnie…
Zmieniacz kształtu: Hej, nie słyszałeś mnie?! Ta kobieta…
Arago: Niestety, ten krzyż został na mnie nałożony.
Nie używany ani do modlitw, ani do wsparcia.
To krzyż do pozbywania się istot takich jak ty.
Strona 12:
Zmieniacz kształtu: Wah!!
Arago: Idioto, dopóki Rio nie widzi,
Mogę używać tej mocy tak długo jak tylko chcę.
Zmieniacz kształtu: Ja…Możesz mnie zgładzić, ale będziesz ciągle ścigany!
Moi towarzysze będą przychodzić jeden po drugim!
Arago: Więc powiedz im to! Nie zamierzam uciekać lub chować się!
Ale, jeśli spróbujecie wciągnąć w to kogoś innego…
To tego właśnie mogą się spodziewać!!!
Zmieniacz kształtu: Naprawdę uderzysz twarz
swojego zmarłego brata?!
Strona 13:
Ewan nigdy nie miałby takiej twarzy.
Draniu!
Ah.
Przez to, że go zabiłem, nie może powiedzieć tego swoim towarzyszom.
O matko,
Co za problem.
Strona 14:
Rio: Ewan…
Czy to ty?
Strona 15:
Dlaczego byłam w policyjnym pokoju wypoczynkowym?
To dziwne, wczoraj szłam do mojego domu…i po tym…
Sen , który chciałam tak bardzo ujrzeć, ale nie mogłam,
Wygląda na to, że zobaczyłam go po raz pierwszy…
Prawie…jakby nadal trwał…
Joe: Yo Rio!
Rio: Hej!!
Larry: Arago Hunt!!
Co ty wyprawiasz przejmując sprawę Brahama?!
Arago: Nie, ja…
Larry: Za wszelką cenę złapię mordercę!
Więc zejdź mi z drogi!
Arago: Tak, tak. Dzięki za kłopot.
Strona 16:
Nie ma już kogo aresztować.
Rio: To wspaniałe Arago,
Gratuluję!
Arago: Uh…
Oszust?!
Rio: N-nie myśl sobie za dużo, przed chwilą usłyszałam to od Joe-san.
Naprawdę mnie to nie obchodzi…
Arago: Dobrze, ta sama stara Rio.
Wygląda na to, że jesteś w dobrym humorze.
Rio: Tak, trochę.
Miałam dobry sen.
Arago: Gack, co jest z tą kawą?!
Rio: Naprawdę jest taka zła?
Arago: Nigdy nie piłem czegoś tak gorzkiego!
Strona 17:
Rio: Ewan lubił to.
Słyszałam od mojego senpai’a.
Musisz to wszystko wypić jednym łykiem.
Arago: Jednym łykiem?
Huh? To niespodziewanie dobre.
Rio: Czyż nie?
Arago: Tak, było bardziej gorzkie niż czekolada…
Również lubię coś, co Ewan lubił.
Ta, kawa twojego oddziału nie jest taka zła.
Rio: Wygląda na to, że trochę wydoroślałeś.
Arago: Przestań się głupio zachowywać.
Joe: “Biada człowiekowi, którego serce nie nauczyło się za młodu ufać, kochać – i pokładać w życiu nadzieję.”
Joseph Conrad.
Właśnie.
Strona 18:
Cóż…
Praca, praca.
Teraz,
Gdzie jesteś,
Patchmanie.
Boczny tekst: Jego senior, Joe również poszukuje Patchmana?! Nowa dziwaczna sprawa w następnym wydaniu!
Have you shown your appreciation today? Click the thanks button or write your appreciation below!





Login or register to comment
Benefits of Registration:
* Interact with hundreds of thousands of other Manga Fans and artists.
* Upload your own Artwork, Scanlations, Raws and Translations.
* Enter our unique contests in order to win prizes!
* Gain reputation and become famous as a translator/scanlator/cleaner!