Welcome to MangaHelpers! Check out the forums for the latest discussions.
Announcements
Naruto 394
Naruto Ch.394
Based on HisshouBuraiKen's trans
Wyczesana walka do samego końca, i początek nowej <starej?!> *x*
Shino XD
Str 01:
Tekst: Wojna się skończyła...jedyny odgłos, jaki teraz słychać, dochodzi z lekko wzburzonych płomieni...
Str 02:
Sasuke: Haah
Haah
Tekst: Nagły koniec długiej, brutalnej walki!
Tytuł: Zwycięstwo Sasuke
Str 03:
Zetsu-Cz: Już po Itachi'm...?
Wąż: Sssshaaa!
Zetsu-Cz: N...nie możliwe...
Zetsu-R: NIE MYŚLISZ CHYBA...
Str 04:
Zetsu-Cz: Itachi nie żyje?!
Str 05:
Zetsu-R: ...WYGRAŁ SASUKE.
Zetsu-Cz: Nie mogę w to uwierzyć... to nie ma sensu.
Zetsu-R: DLACZEGO?
Str 06:
Zetsu-Cz: Itachi powinien być silniejszy niż to, co widzieliśmy.
Nie ruszał się lub atakował tak, jakby robił to normalnie,
i ty nawet powiedziałeś, że coś z nim nie tak, pamiętasz?
Zetsu-R: PRAWDA...
Zetsu-R: DOSTAŁ ATAKAMI, KTÓRE SPOKOJNIE POTRAFIŁ BY UNIKNĄĆ,
I CIĄGLE PLUŁ KRWIĄ PODCZAS CAŁEJ WALKI.
Zetsu-R: MOŻE BYł JUŻ CIĘŻKO RANNY, ZA NIM SASUKE DO NIEGO PRZYBYŁ?
Zetsu-Cz: Masz na myśli z nadużywania Sharingan'a?
Zetsu-R: NIE... NIEKONIECZNIE...
Str 07:
Huu...
Haah...
Zetsu-Cz: Był taki bliski zabrania oczu Sasuke...
Str 13:
Yamato: Ta formacja także nie działa...
Jak on może unikać tak spokojnie wszystkie nasze ataki...?
Hinata: Kakashi-sensei...
Kakashi: Mmm...Wiem.
Kiba: Hej, Naruto...nasze współgranie na tym ostatnim ataku było perfekcyjne, tak?
Naruto: Taa.
Kiba: Jak on do diabła to uniknął?!
Powinniśmy go dostać!
Str 14:
Naruto: Myślę, że my go uderzyliśmy.
Kiba: Huh?
Naruto: To samo się stało, kiedy zaatakowałem go Rasengan'em.
To powinno być bezpośrednie uderzenie...
Ale z jakiejś przyczyny przeszło całkowcie przez jego ciało.
Shino: Innymi słowy, mimo, że wyglądało to, jakby uniknął twój atak,
w rzeczywistości, zmusił w jakiś sposób ciebie i twoje jutsu, aby przeszło przez jego ciało.
Czyż nie tak, Naruto?
Naruto: Uhhhhh...tak?
Kiba: Shino, poważnie. Mów jak normalny człowiek, chociaż raz!
Str 15:
Sakura: To musi być
jakiś specjalny rodzaj klona... albo wymysł stworzony poprzez genjutsu...
Hinata: T-też tak myślałam, więc sprawdziłam całe otoczenie moim Byakugan'em szukając innych źródeł chakry...
Jedyne miejsca, z kórych pochodzi jego chakra to tutaj.
Tobi: Tee hee!
Yamato: Ataki przechodzą przez niego... ale jak...
Co o tym myślisz, Kakashi-sensei?
Kakashi: To może być tylko jakiś rodzaj techniki, który tylko on zna.
To utrudnia nam zadanie, ale...
Shino.
Str 16-17:
Shino: Rozumiem.
Kakashi: Momenty takie jak te wymagają sekretnych technik klanu, takich jak Shino, i są najbardziej użyteczne.
Tobi: Eww! Jesteś Aburame!
Tylko nie ROBAKI! Ochydddda!
Kiba: Jesteś w zasadzie podjarany, Shino!
Shino: Oczywiście, że jestem.
Dlaczego? Bo na ostatniej misji zostałem zostawiony.
Tekst: Cichy, młody mężczyzna atakuje!
Wyczesana walka do samego końca, i początek nowej <starej?!> *x*
Shino XD
Str 01:
Tekst: Wojna się skończyła...jedyny odgłos, jaki teraz słychać, dochodzi z lekko wzburzonych płomieni...
Str 02:
Sasuke: Haah
Haah
Tekst: Nagły koniec długiej, brutalnej walki!
Tytuł: Zwycięstwo Sasuke
Str 03:
Zetsu-Cz: Już po Itachi'm...?
Wąż: Sssshaaa!
Zetsu-Cz: N...nie możliwe...
Zetsu-R: NIE MYŚLISZ CHYBA...
Str 04:
Zetsu-Cz: Itachi nie żyje?!
Str 05:
Zetsu-R: ...WYGRAŁ SASUKE.
Zetsu-Cz: Nie mogę w to uwierzyć... to nie ma sensu.
Zetsu-R: DLACZEGO?
Str 06:
Zetsu-Cz: Itachi powinien być silniejszy niż to, co widzieliśmy.
Nie ruszał się lub atakował tak, jakby robił to normalnie,
i ty nawet powiedziałeś, że coś z nim nie tak, pamiętasz?
Zetsu-R: PRAWDA...
Zetsu-R: DOSTAŁ ATAKAMI, KTÓRE SPOKOJNIE POTRAFIŁ BY UNIKNĄĆ,
I CIĄGLE PLUŁ KRWIĄ PODCZAS CAŁEJ WALKI.
Zetsu-R: MOŻE BYł JUŻ CIĘŻKO RANNY, ZA NIM SASUKE DO NIEGO PRZYBYŁ?
Zetsu-Cz: Masz na myśli z nadużywania Sharingan'a?
Zetsu-R: NIE... NIEKONIECZNIE...
Str 07:
Huu...
Haah...
Zetsu-Cz: Był taki bliski zabrania oczu Sasuke...
Str 13:
Yamato: Ta formacja także nie działa...
Jak on może unikać tak spokojnie wszystkie nasze ataki...?
Hinata: Kakashi-sensei...
Kakashi: Mmm...Wiem.
Kiba: Hej, Naruto...nasze współgranie na tym ostatnim ataku było perfekcyjne, tak?
Naruto: Taa.
Kiba: Jak on do diabła to uniknął?!
Powinniśmy go dostać!
Str 14:
Naruto: Myślę, że my go uderzyliśmy.
Kiba: Huh?
Naruto: To samo się stało, kiedy zaatakowałem go Rasengan'em.
To powinno być bezpośrednie uderzenie...
Ale z jakiejś przyczyny przeszło całkowcie przez jego ciało.
Shino: Innymi słowy, mimo, że wyglądało to, jakby uniknął twój atak,
w rzeczywistości, zmusił w jakiś sposób ciebie i twoje jutsu, aby przeszło przez jego ciało.
Czyż nie tak, Naruto?
Naruto: Uhhhhh...tak?
Kiba: Shino, poważnie. Mów jak normalny człowiek, chociaż raz!
Str 15:
Sakura: To musi być
jakiś specjalny rodzaj klona... albo wymysł stworzony poprzez genjutsu...
Hinata: T-też tak myślałam, więc sprawdziłam całe otoczenie moim Byakugan'em szukając innych źródeł chakry...
Jedyne miejsca, z kórych pochodzi jego chakra to tutaj.
Tobi: Tee hee!
Yamato: Ataki przechodzą przez niego... ale jak...
Co o tym myślisz, Kakashi-sensei?
Kakashi: To może być tylko jakiś rodzaj techniki, który tylko on zna.
To utrudnia nam zadanie, ale...
Shino.
Str 16-17:
Shino: Rozumiem.
Kakashi: Momenty takie jak te wymagają sekretnych technik klanu, takich jak Shino, i są najbardziej użyteczne.
Tobi: Eww! Jesteś Aburame!
Tylko nie ROBAKI! Ochydddda!
Kiba: Jesteś w zasadzie podjarany, Shino!
Shino: Oczywiście, że jestem.
Dlaczego? Bo na ostatniej misji zostałem zostawiony.
Tekst: Cichy, młody mężczyzna atakuje!
Have you shown your appreciation today? Click the thanks button or write your appreciation below!








Login or register to comment
Benefits of Registration:
* Interact with hundreds of thousands of other Manga Fans and artists.
* Upload your own Artwork, Scanlations, Raws and Translations.
* Enter our unique contests in order to win prizes!
* Gain reputation and become famous as a translator/scanlator/cleaner!