Welcome to MangaHelpers! Check out the forums for the latest discussions.
Announcements
One Piece 463
Pirat Sanji vs Enigma Absalom
Based on skywalker6705's translation
Str 01:
Tytuł: Pirat Sanji vs Enigma Absalom
Tekst: Genialny Kosmiczny Plan Enel'a Tom 29: Na razie, atak.
Str 02:
Luffy: Co tu się dzieje?
Luffy: Te wstrząsy są wielkie.
Moria: Wygląda na to, że statek trafił na jakieś dziwne prądy morskie...
Tekst: Konfrontacja Luffy'iego i Moria'i!!
Moria: Prawdopodobnie to twoja wina, kishishishi!!
Moria: Więc jaki masz do mnie interes. Dlaczego tu jesteś?
Luffy: Aa! Jak śmiałeś zabrać mój cień wcześniej przez to światło!
Luffy: Zabieram go z powrotem, razem z Zora, Sanji'ego,
Luffy: Brook'a, i Dziadka Zombie. Wszystkie!!
Moria: Jesteś całkiem zachłannym człowiekiem... i jak masz zamiar je wziąć?
Str 03:
Luffy: Chyba będzie w porządku, jeśli po prostu skopię ci dupsko?
Moria: Jeśli mnie pokonasz, czy nawet zabijesz
Moria: To co się tylko stanie, to utrata lidera zombie'ch. Cienie po prostu nie uciekną.
Moria: Moja moc to panowanie nad cieniami. Jedynym sposobem na uzyskanie twojego życzenia
Moria: uwolnienia wszystkich cieni, jest stawić czoła wszystkim zombie'm, i z moich ust
Moria: dać im rozkaz "Wróćcie do swoich panów"!!
Luffy: I jeśli to wszystko zrobię, cienie wrócą?
Moria: Kishishishi, dokładnie, proste, czyż nie.
Moria: Oczywiście, jeśli byłbyś w ogóle w stanie mnie tak osłabić.
Moria: Jednakże, ktoś pokroju twojego poziomu nie jest w stanie mnie dotknąć.
Moria: Fuaah...
Luffy: Yosh, GOMU GOMU NO !!
Str 04:
Luffy: Pistolet!!!
Luffy: Cień?!
Moria: Kishishishi Sam sie przekonaj.
Moria: Mój duplikat
Moria: Doppelman
Str 05:
Luffy: Wah!
Moria: W przeszłości byłem za bardzo pewny swoich zdolności i ambicji.
Luffy: Co to za gość. Oi, rusz się!!
Moria: I doszedłem do wniosku, jak ważne jest stworzenie niezwykłych poddanych.
Moria: Nie muszę nawet ruszyć palcem, i używając ich mocy, stanę się człowiekiem, który stanie się królem piratów.
Luffy: Tym, który nim zostanie będę ja!!!
Luffy: Wah
Moria: Twój zombie powiedział to samo...
Moria: To prawdziwa różnica między cieniem a ciałem
Moria: ich poprzedni właściciele mogą pozostawić jakąś silną wolę w nich.
Moria: Ale to tylko kwestia czasu.
Str 06:
Moria: On zapomni o wszystkich wspomnieniach z twojego życia
Moria: i ostatecznie stanie się jednym z moich posłusznych zombie.
Moria: Nieważne jak silne ego
Moria: To co pojawiło się wcześniej, wszystkie zombie staną się stuprocentowo posłuszne.
Luffy: Oddasz go!!!
Luffy: Gomu Gomu no...!!!
Luffy: Gatling!!!
Moria: Czarny Nietoperz
Str 07:
Moria: Hmmm
Luffy: Cholera!! Wszystkie go chronią!!
Luffy: Nie mogę go uderzyć!!!
Luffy: Ooh!!
Luffy: Owowow!!!
Str 08:
Luffy: Ahowowowowowow!!!
Moria: Kishishishi, Nie martw się, to nie tak, że wysysają ci krew.
Luffy: To boli!!!
Moria: I jak z tym "skopaniem mojego dupska"? Nie rozśmieszaj mnie!!
Luffy: Złaźcie ze mnie!!!
Moria: Gdy taki niedoświadczony dzieciak próbuje oszukiwać
Luffy: hah
Luffy: hah
Moria: Na końcu jedynie najesz się wstydu.
Luffy: Ty dupku, Teraz jestem wkurzony!!!
Str 09:
Luffy: hah
Luffy: hah
Luffy: Gomu Gomu No...!!
Moria: Co to? Skoczył w dół?
Moria: Czy on próbuje uciec?
Luffy: STAMP!!!
Moria: OW, niech ten dzieciak!!!
Luffy: Patrz!! Nie ma się teraz z czego śmiać!!! Ty wielki porze!!! (Lolituma? xD)
Str 10:
Absalom: Eh?!
Zombie: eh
Sanji: Nami-san...
Str 11:
Sanji: PUŚĆ JĄ!!!!
Sanji: Otwórz swoje oczy, Nami-san
Sanji: To twój Rycerz.
Sanji: Eh?!! Bogini?!!
Sanji: O.. ooh!! Wystraszyło mnie...!! Nami-san... to Nami-san!! Mój błąd.
Sanji: Fałszywy alarm! Przez moment twoja uroda... dała mi do myślenia, że uratowałem przez przypadek boginię!!
Str 12:
Absalom: O czym ty chrzanisz... ty jesteś
Absalom: jednym z załogi z tego statku...
Absalom: Eh?!! Anioł?!
Absalom: A...aah!! Nie, nie, ona jest człowiekiem. Nie ma pomyłki, ah... pomyliłem ją!!
Sanji: Zrozumiałe, totalnie zrozumiałe.
Sanji: Patrząc na Nami-san w tej czystej bieli, można łatwo ją pomylić.
Absalom: No Wiem.
Zombie: Co z tymi dwoma?
Absalom: he-hej!!! Ty cholerny piracie, Nie mam czasu aby cię bliżej poznawać!!!
Absalom: Oddaj moją narzeczoną!!!
Str 13:
Sanji: Oi, to prawie musnęło Nami-san. Gdzie jest obecność damy
Sanji: Nie używa się ataków, które mogą ranić gapiów.
Absalom: Piękny unik
Absalom: Twój cień dopiero był zabrany, ale...
Absalom: W zasadzie teraz jak o tym myślę, był taki nowy Zombie, który jakoś dziwnie był przywiązany do tej kobiety...
Absalom: Wygląda na to, że jakieś ego całkiem się nie ulotniło i Zombie nie był całkiem posłuszny.
Absalom: To pewnie był twój zombie.
Absalom: Jeśli zignorować, że wsadziliśmy go do Generała Zombie
Absalom: jak słaby był, pokazał w swoich oryginalnych umiejętnościach ciała,
Absalom: Za jego wszystkie gadki, ten pingwin był całkiem słaby.
Str 14:
Absalom: Żeby taki sługus stawiał mi czoła, mnie, "Enigmie", kóry dowodzi Generałami Zombie
Absalom: to niewiarygodne.......!!!!
Sanji: Uwah!! Co za strach!! Myślałem, że była świętą nimfą!!
Absalom: Teraz, nie mam zamiaru cię nauczać.
Absalom: Po prostu oddaj mi ciało kobiety, i wróć do swojego bez-cieniowego życia.
Absalom: Jestem teraz troszku zajęty! Moje najsilniejsze zombie
Absalom: zostały właśnie zmiecione przez waszego kapitana zombie.
Absalom: I za nim to sprawdzę, muszę jeszcze ucałować moją narzeczoną.
Absalom: Rozumiesz już? Jestem teraz normalnie wkurwiony.........!!
Absalom: Nie mam czasu, aby walczyć z taką małą rybką jak...
Absalom: ty
Str 15:
Sanji: Zamknij się! Ty twarzo-bestii człowieku-ceremonii!!!
Absalom: Dobah?!!
Zombie: Waah!! Absalom-sama?!!
Zombie: Niemożliwe!! On właśnie wzniósł to 300 kilowe ciało w powietrze!!!
Sanji: Ten niewidzialny człowiek, o którym Usopp mówił
Sanji: to ty, tak?
Str 16:
Absalom: Co to był za kopniak...?!!! Hogback dał temu ciału siłę bestii, dla niego, aby wzbić to ciało w powietrze-
Absalom: Dead Man's Hand...!!! (Martwa Ręka Mężczyzny - dosłownie)
Absalom: I jak ci się to podoba?! Czy wiesz, co mam zamiar teraz tobie zrobić?!
Sanji: Bas Côtes!!!
Absalom: Guah!!!
Str 17:
Zombies: Uooh!!
Sanji: Longé!!!
Absalom: Gefuuh!!
Sanji: Tendron
Sanji: Ta niewidzialna bestia na Sunny, która polizała Robin-chan, to byłeś ty, tak!?
Absalom: Gaah!!
Absalom: Co to za siła!! To był tylko sługus?!
Sanji: Flanchet!!
Sanji: Quasi Queue Cuisseau!!
Sanji: I tym, który marnował swój czas na szpiegowanie Nami-san w łazience, byłeś ty, tak!?
Sanji: Dlaczego ona się nie budzi?
Sanji: Lepiej, aby się okazało, że jej nie skrzywdziłeś!!!
Absalom: Uwah
Sanji: Jarret!!!
Sanji: I to ma być ślub? Popatrz mi prosto w oczy i powiedz to, a zrobię z ciebie Krokiet!!!
Str 18:
Absalom: CHoleeera!! Muszę się wycofać, na razie.
Absalom: Skating!!! (skejty, skejty xDxD)
Sanji: Specjalność Usopp'a
Sanji: Kuleczki Soli
Sanji: O tam..
Absalom: Uwah!! Co?! To słone...
Sanji: Veau Shot!!!
Absalom: Dobebebebah!!!
Str 19:
Absalom: Absurdalne... ten gościu nawet nie ma nagrody za swoją głowę...?!!
Sanji: Powiedziałeś, że jesteś wkurwiony wcześniej...!!!
Sanji: ......Ja nigdzie blisko tego nie jestem!!!
Sanji: Jestem tak naładowany gniewem, że zaraz wybuchnę!!!
Zaombie: Zrobił to!!!
Sanji: ...i na nieszczęście dla ciebie...
Sanji: Jest jeszcze jeden problem między tobą a mną.
Tekst: Ostatni problem?!
Str 01:
Tytuł: Pirat Sanji vs Enigma Absalom
Tekst: Genialny Kosmiczny Plan Enel'a Tom 29: Na razie, atak.
Str 02:
Luffy: Co tu się dzieje?
Luffy: Te wstrząsy są wielkie.
Moria: Wygląda na to, że statek trafił na jakieś dziwne prądy morskie...
Tekst: Konfrontacja Luffy'iego i Moria'i!!
Moria: Prawdopodobnie to twoja wina, kishishishi!!
Moria: Więc jaki masz do mnie interes. Dlaczego tu jesteś?
Luffy: Aa! Jak śmiałeś zabrać mój cień wcześniej przez to światło!
Luffy: Zabieram go z powrotem, razem z Zora, Sanji'ego,
Luffy: Brook'a, i Dziadka Zombie. Wszystkie!!
Moria: Jesteś całkiem zachłannym człowiekiem... i jak masz zamiar je wziąć?
Str 03:
Luffy: Chyba będzie w porządku, jeśli po prostu skopię ci dupsko?
Moria: Jeśli mnie pokonasz, czy nawet zabijesz
Moria: To co się tylko stanie, to utrata lidera zombie'ch. Cienie po prostu nie uciekną.
Moria: Moja moc to panowanie nad cieniami. Jedynym sposobem na uzyskanie twojego życzenia
Moria: uwolnienia wszystkich cieni, jest stawić czoła wszystkim zombie'm, i z moich ust
Moria: dać im rozkaz "Wróćcie do swoich panów"!!
Luffy: I jeśli to wszystko zrobię, cienie wrócą?
Moria: Kishishishi, dokładnie, proste, czyż nie.
Moria: Oczywiście, jeśli byłbyś w ogóle w stanie mnie tak osłabić.
Moria: Jednakże, ktoś pokroju twojego poziomu nie jest w stanie mnie dotknąć.
Moria: Fuaah...
Luffy: Yosh, GOMU GOMU NO !!
Str 04:
Luffy: Pistolet!!!
Luffy: Cień?!
Moria: Kishishishi Sam sie przekonaj.
Moria: Mój duplikat
Moria: Doppelman
Str 05:
Luffy: Wah!
Moria: W przeszłości byłem za bardzo pewny swoich zdolności i ambicji.
Luffy: Co to za gość. Oi, rusz się!!
Moria: I doszedłem do wniosku, jak ważne jest stworzenie niezwykłych poddanych.
Moria: Nie muszę nawet ruszyć palcem, i używając ich mocy, stanę się człowiekiem, który stanie się królem piratów.
Luffy: Tym, który nim zostanie będę ja!!!
Luffy: Wah
Moria: Twój zombie powiedział to samo...
Moria: To prawdziwa różnica między cieniem a ciałem
Moria: ich poprzedni właściciele mogą pozostawić jakąś silną wolę w nich.
Moria: Ale to tylko kwestia czasu.
Str 06:
Moria: On zapomni o wszystkich wspomnieniach z twojego życia
Moria: i ostatecznie stanie się jednym z moich posłusznych zombie.
Moria: Nieważne jak silne ego
Moria: To co pojawiło się wcześniej, wszystkie zombie staną się stuprocentowo posłuszne.
Luffy: Oddasz go!!!
Luffy: Gomu Gomu no...!!!
Luffy: Gatling!!!
Moria: Czarny Nietoperz
Str 07:
Moria: Hmmm
Luffy: Cholera!! Wszystkie go chronią!!
Luffy: Nie mogę go uderzyć!!!
Luffy: Ooh!!
Luffy: Owowow!!!
Str 08:
Luffy: Ahowowowowowow!!!
Moria: Kishishishi, Nie martw się, to nie tak, że wysysają ci krew.
Luffy: To boli!!!
Moria: I jak z tym "skopaniem mojego dupska"? Nie rozśmieszaj mnie!!
Luffy: Złaźcie ze mnie!!!
Moria: Gdy taki niedoświadczony dzieciak próbuje oszukiwać
Luffy: hah
Luffy: hah
Moria: Na końcu jedynie najesz się wstydu.
Luffy: Ty dupku, Teraz jestem wkurzony!!!
Str 09:
Luffy: hah
Luffy: hah
Luffy: Gomu Gomu No...!!
Moria: Co to? Skoczył w dół?
Moria: Czy on próbuje uciec?
Luffy: STAMP!!!
Moria: OW, niech ten dzieciak!!!
Luffy: Patrz!! Nie ma się teraz z czego śmiać!!! Ty wielki porze!!! (Lolituma? xD)
Str 10:
Absalom: Eh?!
Zombie: eh
Sanji: Nami-san...
Str 11:
Sanji: PUŚĆ JĄ!!!!
Sanji: Otwórz swoje oczy, Nami-san
Sanji: To twój Rycerz.
Sanji: Eh?!! Bogini?!!
Sanji: O.. ooh!! Wystraszyło mnie...!! Nami-san... to Nami-san!! Mój błąd.
Sanji: Fałszywy alarm! Przez moment twoja uroda... dała mi do myślenia, że uratowałem przez przypadek boginię!!
Str 12:
Absalom: O czym ty chrzanisz... ty jesteś
Absalom: jednym z załogi z tego statku...
Absalom: Eh?!! Anioł?!
Absalom: A...aah!! Nie, nie, ona jest człowiekiem. Nie ma pomyłki, ah... pomyliłem ją!!
Sanji: Zrozumiałe, totalnie zrozumiałe.
Sanji: Patrząc na Nami-san w tej czystej bieli, można łatwo ją pomylić.
Absalom: No Wiem.
Zombie: Co z tymi dwoma?
Absalom: he-hej!!! Ty cholerny piracie, Nie mam czasu aby cię bliżej poznawać!!!
Absalom: Oddaj moją narzeczoną!!!
Str 13:
Sanji: Oi, to prawie musnęło Nami-san. Gdzie jest obecność damy
Sanji: Nie używa się ataków, które mogą ranić gapiów.
Absalom: Piękny unik
Absalom: Twój cień dopiero był zabrany, ale...
Absalom: W zasadzie teraz jak o tym myślę, był taki nowy Zombie, który jakoś dziwnie był przywiązany do tej kobiety...
Absalom: Wygląda na to, że jakieś ego całkiem się nie ulotniło i Zombie nie był całkiem posłuszny.
Absalom: To pewnie był twój zombie.
Absalom: Jeśli zignorować, że wsadziliśmy go do Generała Zombie
Absalom: jak słaby był, pokazał w swoich oryginalnych umiejętnościach ciała,
Absalom: Za jego wszystkie gadki, ten pingwin był całkiem słaby.
Str 14:
Absalom: Żeby taki sługus stawiał mi czoła, mnie, "Enigmie", kóry dowodzi Generałami Zombie
Absalom: to niewiarygodne.......!!!!
Sanji: Uwah!! Co za strach!! Myślałem, że była świętą nimfą!!
Absalom: Teraz, nie mam zamiaru cię nauczać.
Absalom: Po prostu oddaj mi ciało kobiety, i wróć do swojego bez-cieniowego życia.
Absalom: Jestem teraz troszku zajęty! Moje najsilniejsze zombie
Absalom: zostały właśnie zmiecione przez waszego kapitana zombie.
Absalom: I za nim to sprawdzę, muszę jeszcze ucałować moją narzeczoną.
Absalom: Rozumiesz już? Jestem teraz normalnie wkurwiony.........!!
Absalom: Nie mam czasu, aby walczyć z taką małą rybką jak...
Absalom: ty
Str 15:
Sanji: Zamknij się! Ty twarzo-bestii człowieku-ceremonii!!!
Absalom: Dobah?!!
Zombie: Waah!! Absalom-sama?!!
Zombie: Niemożliwe!! On właśnie wzniósł to 300 kilowe ciało w powietrze!!!
Sanji: Ten niewidzialny człowiek, o którym Usopp mówił
Sanji: to ty, tak?
Str 16:
Absalom: Co to był za kopniak...?!!! Hogback dał temu ciału siłę bestii, dla niego, aby wzbić to ciało w powietrze-
Absalom: Dead Man's Hand...!!! (Martwa Ręka Mężczyzny - dosłownie)
Absalom: I jak ci się to podoba?! Czy wiesz, co mam zamiar teraz tobie zrobić?!
Sanji: Bas Côtes!!!
Absalom: Guah!!!
Str 17:
Zombies: Uooh!!
Sanji: Longé!!!
Absalom: Gefuuh!!
Sanji: Tendron
Sanji: Ta niewidzialna bestia na Sunny, która polizała Robin-chan, to byłeś ty, tak!?
Absalom: Gaah!!
Absalom: Co to za siła!! To był tylko sługus?!
Sanji: Flanchet!!
Sanji: Quasi Queue Cuisseau!!
Sanji: I tym, który marnował swój czas na szpiegowanie Nami-san w łazience, byłeś ty, tak!?
Sanji: Dlaczego ona się nie budzi?
Sanji: Lepiej, aby się okazało, że jej nie skrzywdziłeś!!!
Absalom: Uwah
Sanji: Jarret!!!
Sanji: I to ma być ślub? Popatrz mi prosto w oczy i powiedz to, a zrobię z ciebie Krokiet!!!
Str 18:
Absalom: CHoleeera!! Muszę się wycofać, na razie.
Absalom: Skating!!! (skejty, skejty xDxD)
Sanji: Specjalność Usopp'a
Sanji: Kuleczki Soli
Sanji: O tam..
Absalom: Uwah!! Co?! To słone...
Sanji: Veau Shot!!!
Absalom: Dobebebebah!!!
Str 19:
Absalom: Absurdalne... ten gościu nawet nie ma nagrody za swoją głowę...?!!
Sanji: Powiedziałeś, że jesteś wkurwiony wcześniej...!!!
Sanji: ......Ja nigdzie blisko tego nie jestem!!!
Sanji: Jestem tak naładowany gniewem, że zaraz wybuchnę!!!
Zaombie: Zrobił to!!!
Sanji: ...i na nieszczęście dla ciebie...
Sanji: Jest jeszcze jeden problem między tobą a mną.
Tekst: Ostatni problem?!
Have you shown your appreciation today? Click the thanks button or write your appreciation below!








Login or register to comment
Benefits of Registration:
* Interact with hundreds of thousands of other Manga Fans and artists.
* Upload your own Artwork, Scanlations, Raws and Translations.
* Enter our unique contests in order to win prizes!
* Gain reputation and become famous as a translator/scanlator/cleaner!