Welcome to MangaHelpers! Check out the forums for the latest discussions.
Announcements
Naruto 380
Naruto Ch.380
Based on HisshouBuraiKen's trans
Boski chapter :wtf
Edit: Poprawiłem znak kanji nad Itachi'm. Hisshou na początku się pomylił, tłumaczenie to "lis" ^^
Str 01:
Tytuł: Ta twarz...!
Tekst: Prawdziwa forma Boga...to kombinacja mocy sześciu Rinnegan'ów. Pojawiło się "Sześć Dróg Pain'a".
Str 02:
Tekst: Jeden z sześciorga jest...
Jiraiya: Ta twarz...
Y-Yahiko?!
Pain: Ahhh tak, przypominam sobie kogoś o takim imieniu...
Zmarł dawno, dawno temu.
Jiraiya: Ale jak?
Dopiero co on powiedział, że nie żyjesz...
i twoje oczy...
Str 03:
Y-Pain: Nadal możesz widzieć we mnie Yahiko?
Jak śmiesznie...Domyślam się, że tylko jego nauczyciel byłby w stanie rozpoznać to, co z niego zostało.
Ale nie wyobrażaj sobie niewiadomo co, Yahiko nie żyje.
Mężczyzna tutaj stojący to Pain. Nikt inny.
Jiraiya: Wystarczy tego!
Jak możesz mieć także Rinnegan?!
Tata żaba: O co chodzi, Jiraiya-chan?
Jiraiya: On był moim innym uczniem...
ale nie posiadał Rinnegan'a, kiedy go trenowałem.
Mama żaba: Eh? Chcesz nam powiedzieć, że jest DWÓCH dzieci przeznaczenia?!
Str 04:
Jiraiya: Chwilunia... Nigdy nie zapomnę, kiedy pierwszy raz ujrzałem Rinnegan'a... i to był z pewnością Nagato.
Ale ten pierwszy gość...nie wyglądał nic a nic na dzieciaka, którego trenowałem.
I patrząc na każdego z nich, żaden nie przypomina wogóle Nagato.
Ale jakoś, jest jeden, który przypomina Yahiko, ale ma Rinnegan'a Nagato.
Jiraiya: Jesteś Nagato...czy Yahiko?
Kim JESTEŚ? MÓW!
Pain: Jesteśmy Pain'em...
Str 05:
Pain: Jesteśmy Bogiem! <to z pewnością większy emo niż Saske. Teraz mam tego pewność>
Tsunade: Ten cholerny deszcz nie przestanie padać...
Shizune: Nie ma potrzeby zamartwiać się o człowieka pokroju Jiraiya-samy...
Jestem pewna, że wkrótce wróci-
Tsunade: Nie, nie wróci...
Shizune: Huh?
Str 06:
Tsunade: Wkońcu to moje obstawienie/zakład.
I wiemy, jak moje zakłady wychodzą w praktyce.
Shizune: Tak...
Jiraiya: Odrzucenie zawsze czyni mężczyznę silniejszym.
...Ale wkońcu, mężczyźni nie są przeznaczeni, aby podążać za szczęściem.
Tsunade: Zawsze udając twardziela...
Jeśli tutaj wrócisz,
nie będziesz musiał już nigdy przede mną grać twardziela...
Str 07:
Karin: O mój boże,
jakaś niewyobrażalna chakra zmierza w naszym kierunku,
i to szybko!
Suigetsu: Jesteś...!
Str 08:
Kisame: Sasuke-kun, jeśli możesz, kontynuuj podróż sam.
Kisame: Itachi-san chciałby,
aby reszta z nas pozostała tutaj.
Sasuke: Nie ma problemu.
Stworzyłem tę drużynę tylko aby mieć pewność, że nikt nie wtrąci się, kiedy go znajdę.
Czyli jest znakomicie.
Str 09:
Karin: To szaleństwo, Sasuke!
Powinniśmy skopać tyłek temu gościowi i walczyć razem z Itachi'm!
Kisame: Naprawdę nie mam nastroju na następną walkę...
ale jeśli nalegacie na przejście razem,
nie będę dla nikogo z was wspaniałomyślny.
Sasuke: Nawet o tym nie myśl, Karin.
Wy troje tutaj zaczekacie... to MOJA zemsta.
Karin: Grr...
Suigetsu: Hoshigaki Kisame,
i jego wspaniały miecz, Samehada...
Str 10:
Suigetsu: Pamiętasz mnie? Jestem bratem Houzuki Mangetsu...
Houzuki Suigetsu.
Kisame: Naprawdę? Nawet cię nie poznałem!
Naprawdę urosłeś, Suigetsu.
Suigetsu: Skoro utknęliśmy tu, czekając na Sasuke, co powiesz, aby zabić trochę czasu?
Pobawmy się trochę,
Kisame-senpai!
Kisame: Widzę, że jesteś bardziej kłopotliwy, niż twój brat...
Dobrze, pobawmy się!
Juugo: Suigetsu..jesteś tego pewien? Ignorujesz rozkaz Sasuke...
Karin: Nie bądź leniem, grubasie!
Str 11:
Itachi: Co widzisz...
swoim Sharingan'em?
Kanji: Lis
Str 12:
Tobi: łał, nie myślałem, że spotkam tutaj bandę Ninja Liścia...
i jest 8 na 1, to TAKIE niesprawiedliwe!
Yamato: Ten płaszcz...
To Akatsuki!
Kakashi: Nie ma go na liście w książce, którą zostawił Kabuto...
Str 13:
Tobi: Oh, to dlatego, że jestem nowy. Miło mi was poznać!
Kiba: Hah! Nie zgrywaj cfaniaka, jeszcze nie zaczęliśmy!
Akamaru: WOOF WOOF!
Kakashi: Nie róbcie nie potrzebnych ruchów...
narazie go obserwujcie...
mamy przewagę liczebną.
Tobi: Nie traktujecie mnie poważnie...? Nie-fajnie!
Shino: Czyli to członek "Akatsuki"...
Sakura: Kolejny dziwak...dlaczego to się zawsze dzieje, kiedy chcemy znaleść Sasuke-kun?
Str 14:
Naruto: Z Drogi!
Tobi: Klon cienia?!
Tobi: Guhaaaaagh!!
Str 15:
Tobi: ...NIE!
Sasuke: Co ja widzę, Itachi?
Z mocą/siłą, którą zdobyłem, widzę jedną rzecz, wyraziście.
Str 16-17:
Sasuke: Widzę cię. MARTWYM.
Tekst: Bracia spotykają się w kryjówce Uchiha...przygotowani na swoje ostatnie spotkanie/starcie!
Boski chapter :wtf
Edit: Poprawiłem znak kanji nad Itachi'm. Hisshou na początku się pomylił, tłumaczenie to "lis" ^^
Str 01:
Tytuł: Ta twarz...!
Tekst: Prawdziwa forma Boga...to kombinacja mocy sześciu Rinnegan'ów. Pojawiło się "Sześć Dróg Pain'a".
Str 02:
Tekst: Jeden z sześciorga jest...
Jiraiya: Ta twarz...
Y-Yahiko?!
Pain: Ahhh tak, przypominam sobie kogoś o takim imieniu...
Zmarł dawno, dawno temu.
Jiraiya: Ale jak?
Dopiero co on powiedział, że nie żyjesz...
i twoje oczy...
Str 03:
Y-Pain: Nadal możesz widzieć we mnie Yahiko?
Jak śmiesznie...Domyślam się, że tylko jego nauczyciel byłby w stanie rozpoznać to, co z niego zostało.
Ale nie wyobrażaj sobie niewiadomo co, Yahiko nie żyje.
Mężczyzna tutaj stojący to Pain. Nikt inny.
Jiraiya: Wystarczy tego!
Jak możesz mieć także Rinnegan?!
Tata żaba: O co chodzi, Jiraiya-chan?
Jiraiya: On był moim innym uczniem...
ale nie posiadał Rinnegan'a, kiedy go trenowałem.
Mama żaba: Eh? Chcesz nam powiedzieć, że jest DWÓCH dzieci przeznaczenia?!
Str 04:
Jiraiya: Chwilunia... Nigdy nie zapomnę, kiedy pierwszy raz ujrzałem Rinnegan'a... i to był z pewnością Nagato.
Ale ten pierwszy gość...nie wyglądał nic a nic na dzieciaka, którego trenowałem.
I patrząc na każdego z nich, żaden nie przypomina wogóle Nagato.
Ale jakoś, jest jeden, który przypomina Yahiko, ale ma Rinnegan'a Nagato.
Jiraiya: Jesteś Nagato...czy Yahiko?
Kim JESTEŚ? MÓW!
Pain: Jesteśmy Pain'em...
Str 05:
Pain: Jesteśmy Bogiem! <to z pewnością większy emo niż Saske. Teraz mam tego pewność>
Tsunade: Ten cholerny deszcz nie przestanie padać...
Shizune: Nie ma potrzeby zamartwiać się o człowieka pokroju Jiraiya-samy...
Jestem pewna, że wkrótce wróci-
Tsunade: Nie, nie wróci...
Shizune: Huh?
Str 06:
Tsunade: Wkońcu to moje obstawienie/zakład.
I wiemy, jak moje zakłady wychodzą w praktyce.
Shizune: Tak...
Jiraiya: Odrzucenie zawsze czyni mężczyznę silniejszym.
...Ale wkońcu, mężczyźni nie są przeznaczeni, aby podążać za szczęściem.
Tsunade: Zawsze udając twardziela...
Jeśli tutaj wrócisz,
nie będziesz musiał już nigdy przede mną grać twardziela...
Str 07:
Karin: O mój boże,
jakaś niewyobrażalna chakra zmierza w naszym kierunku,
i to szybko!
Suigetsu: Jesteś...!
Str 08:
Kisame: Sasuke-kun, jeśli możesz, kontynuuj podróż sam.
Kisame: Itachi-san chciałby,
aby reszta z nas pozostała tutaj.
Sasuke: Nie ma problemu.
Stworzyłem tę drużynę tylko aby mieć pewność, że nikt nie wtrąci się, kiedy go znajdę.
Czyli jest znakomicie.
Str 09:
Karin: To szaleństwo, Sasuke!
Powinniśmy skopać tyłek temu gościowi i walczyć razem z Itachi'm!
Kisame: Naprawdę nie mam nastroju na następną walkę...
ale jeśli nalegacie na przejście razem,
nie będę dla nikogo z was wspaniałomyślny.
Sasuke: Nawet o tym nie myśl, Karin.
Wy troje tutaj zaczekacie... to MOJA zemsta.
Karin: Grr...
Suigetsu: Hoshigaki Kisame,
i jego wspaniały miecz, Samehada...
Str 10:
Suigetsu: Pamiętasz mnie? Jestem bratem Houzuki Mangetsu...
Houzuki Suigetsu.
Kisame: Naprawdę? Nawet cię nie poznałem!
Naprawdę urosłeś, Suigetsu.
Suigetsu: Skoro utknęliśmy tu, czekając na Sasuke, co powiesz, aby zabić trochę czasu?
Pobawmy się trochę,
Kisame-senpai!
Kisame: Widzę, że jesteś bardziej kłopotliwy, niż twój brat...
Dobrze, pobawmy się!
Juugo: Suigetsu..jesteś tego pewien? Ignorujesz rozkaz Sasuke...
Karin: Nie bądź leniem, grubasie!
Str 11:
Itachi: Co widzisz...
swoim Sharingan'em?
Kanji: Lis
Str 12:
Tobi: łał, nie myślałem, że spotkam tutaj bandę Ninja Liścia...
i jest 8 na 1, to TAKIE niesprawiedliwe!
Yamato: Ten płaszcz...
To Akatsuki!
Kakashi: Nie ma go na liście w książce, którą zostawił Kabuto...
Str 13:
Tobi: Oh, to dlatego, że jestem nowy. Miło mi was poznać!
Kiba: Hah! Nie zgrywaj cfaniaka, jeszcze nie zaczęliśmy!
Akamaru: WOOF WOOF!
Kakashi: Nie róbcie nie potrzebnych ruchów...
narazie go obserwujcie...
mamy przewagę liczebną.
Tobi: Nie traktujecie mnie poważnie...? Nie-fajnie!
Shino: Czyli to członek "Akatsuki"...
Sakura: Kolejny dziwak...dlaczego to się zawsze dzieje, kiedy chcemy znaleść Sasuke-kun?
Str 14:
Naruto: Z Drogi!
Tobi: Klon cienia?!
Tobi: Guhaaaaagh!!
Str 15:
Tobi: ...NIE!
Sasuke: Co ja widzę, Itachi?
Z mocą/siłą, którą zdobyłem, widzę jedną rzecz, wyraziście.
Str 16-17:
Sasuke: Widzę cię. MARTWYM.
Tekst: Bracia spotykają się w kryjówce Uchiha...przygotowani na swoje ostatnie spotkanie/starcie!
Have you shown your appreciation today? Click the thanks button or write your appreciation below!








Login or register to comment
Benefits of Registration:
* Interact with hundreds of thousands of other Manga Fans and artists.
* Upload your own Artwork, Scanlations, Raws and Translations.
* Enter our unique contests in order to win prizes!
* Gain reputation and become famous as a translator/scanlator/cleaner!