Welcome to MangaHelpers! Check out the forums for the latest discussions.
Announcements
One Piece 460
Przynieść ich z powrotem przed świtem!!
Based on skywalker6705's translation
Strona 13 rządzi, z Luffy'm i Sanji'm na czele xD
Str 01:
Tytuł: Przynieść ich z powrotem przed świtem!! (nie mam pomysłu, jak urozmaicić ten tytuł pod OP)
Tekst: Genialny Kosmiczny Plan Enel'a Tom 26: Bezczelność!!
Str 02:
Zoro: Ale człowieku, szukać zombie, które mają nasze cienie
Zoro: To będzie całkiem ciężkawa robota.
Chopper: I...!!! Naprawdę!! Zombie Luffy'iego jest niewiarygodne!!!
Luffy: ........W zasadzie nie musimy iść szukać zombie!
Luffy: Mimo to i tak chciałbym zobaczyć swoje zombie.
Zoro: Co ty mówisz? W takim stanie jakim jesteśmy, nie możemy wyjść na światło słoneczne, już nigdy więcej.
Luffy: Słuchaj...
Luffy: Wtedy, co ten zombie Ossan (staruszek) powiedział nam
Zombie-Ossan: Na pewno wszyscy możecie pokonać Moria'e!!
Luffy: Jeśli skopiemy dupsko Moria'i, wtedy wszystkich cienie wrócą do właścicieli!
Str 03:
Sanji: N-No więc, powiedział tak.
Sanji: ......ten gość znów ufa pierwszym lepszym napotkanym osobom...
Luffy: No więc, Moria jest tam wysoko po schodach, tak!?
Usopp: Uoh!! Taaa!!
Luffy: No więc, Ja
Luffy: Wybywam i skopię dupsko Moria'i!!
Luffy: Wtedy wszystkie cienie wrócą
Luffy: Sanji! Zostawię Nami tobie.
Sanji: CHOLERA, JASNE!!!
Sanji: Niewidzialny Mężczyzna, Niewyniszczany Mężczyzna, Nie ważne! Mam zamiar wykopać go prosto w tę mgłę!!!
Sanji: Jakbym mógł tolerować to wesele!!!
Str 04:
Usopp: Zapomniałem wspomnieć, że Niewidzialny Mężczyzna widział gołą Nami pod prysznicem.
Sanji: CCCOOOOOOOOO!!?
Sanji: A TO GNOJ
Zoro: Nie dodawaj więcej oliwy do ognia.
Zoro: Jest całkiem ekscentryczną osobą.
Usopp: Czuję się odpowiedzialny za Nami, skoro pozwoliłem by ją zabrano sprzed moich oczu.
Usopp: Pójdę z Sanji!!
Usopp: Co ważniejsze, Nie mam zamiaru spotkać tego Shichibukai ponownie!!!
Franky: Jestem trochę zaniepokojony walką Kościotrupa, więc pójdę go poszukać!
Franky: Jeśli Słomiany Kapelusz pokona wcześniej Moria'e, to wszystko zostanie ustawione, ale
Franky: Jeśli coś stanie się z moim cieniem wcześniej, to będzie wielki problem.
Zoro: Pomogę ci z tym, Franky.
Zoro: Jestem ciekaw, jak wielkim wyzwaniem jest ten "Legendarny Samurai" zombie.
Str 05:
Robin: Nami wydaje się ważniejsza niż Szkielet, ale...!!
Robin: Bardziej efektywne starcie wydaje się być tam... mimo to, pokonanie Moria'i będzie kluczem do zwycięstwa.
Chopper: Mówicie to tak łatwo, ale jesteśmy wystawieni przeciwko Shichibukai!!!
Luffy: W porządku, Crocodile także był.
Chopper: ALE ON PRAWIE CIĘ ZABIŁ!! (prawie robi wielką różnicę xD)
Chopper: Błagam cię, bądź ostrożny!!?
Chopper: I naprawdę...!! Już ci mówiliśmy, ale twoje Zombie jest niesamowite!!
Luffy: Zrozumiałem, Zrozumiałem.
Usopp: Proszę
Usopp: Jeden worek dla każdego.
Luffy: Hm?
Usopp: To moje własne, wspaniałe "Kula Śmierci Zombie Reaktywacja"!!
Zoro: Ah... to jest to, co robiłeś wcześniej. Jak można się było spodziewać.
Usopp: Rzecz w tym... odnośnie tego kryzysu.
Usopp: Mam jedną rzecz, którą chciałbym wam przekazać!!
Str 06:
Usopp: Jest tu wiele ciemnych miejsc w lesie, w których możemy próbować się schować
Usopp: Ale nie ma jednego miejsca, które by gwarantowało, że tam promienie słońca nie dotrą!!
Usopp: To dlatego, że teraz jest środek nocy i jesteśmy bezpieczni!!
Usopp: Innymi słowy, pamiętajcie, że wschód słońca to nasz absolutny, najgorszy limit!!
Luffy: Naprawdę się tak rzeczy mają
Luffy: Nie jedzenie niczego do wschodu słońca była by absolutnym, najgorszym limitem!!!
Luffy: Pożałuje tego
Luffy: ofiarując nam tę walkę!! Gekko Moria!!!
Luffy: Spowodujemy, że dadzą nam dwa razy więcej żarcia niż nam zabrali!! Przed świtem!!! (xD)
Usopp: Wszystko namieszałeś, limit, o którym mówiłem był odnośnie naszego odebrania cieni!!!
Sanji: Nami-saaaaaaan!!!
Luffy: Idziemy?
Sanji: TAAA!!!
Usopp: Róbcie co chcecie!!!
Str 07:
Oz: Uooooooh!!!
Oz: Niesamowite. Więc to był statek?!!!
Oz: Mimo, że był to żałosny widok morza.
Oz: Ale widok mojego życia jest ważniejszy.
Oz: Yoosh, Zostanę Królem Piratów z tym statkiem!!
Moria: Oz... gdzie on jest?
Str 08:
Pelona: Wspiął się na sam czubek masztu, Mistrzu.
Zombie: Czekaj, czekaj Mistrzu!! Nie jesteśmy odpowiednio podekscytowani, by stawić czoła tak wielkiemu zombie
Zombie: Z takim ciałem... on nawet niszczył wyspy!!
Zombie: Ten gość to zgniłe wiadomości!!! *Złe wiadomości... zgniłe wiadomości... niezłe*
Moria: Oz będzie w pobliżu od tej pory.
Moria: W przyszłości znajdziemy potężniejszą osobę i zabierzemy jej cień.
Moria: Od tego momentu, wyruszymy na morze i stworzymy więcej, i więcej Specjalnych rangom zombie!! Kishishishishi
Moria: Więcej potężnych marionetek będzie potrzebnych, tak Hogback?
Hogback: Proszę, zostaw to mnie. Fosufosufosu
Hildon: Ho-Hogback-sama!!!
Hildon: Nagły wypadek, piraci .........!!
Hogback: Co się stało Hildon?
Str 09:
Hildon: Trzech ludzi, którym właśnie zabraliśmy cienie, obudziło się na swoim statku, i wyruszyli w tę stronę ze swoimi nakama.
Hogback: Co!? Nie ma takiej możliwości, aby osoba, której zabrano cień, obudziła się tak szybko!!
Hildon: Wygląda na to, że zostali obudzeni przez swoich nakama!!
Hildon: ......Ci goście są jakoś powiązani z Brzęczkiem.
Hildon: To pewnie jego sugestia.
Hildon: Dowodem jest to, że powiedział wszystkim piratom
Hildon: jak oczyszczać zombie!!
Hogback: CO TY POWIEDZIAŁEŚ!?
Hildon: Zombie boją się piratów.
Hildon: Właśnie w tej chwili gonią z miejsca na miejsce i pozbywają się ich...!!!
Str 10:
Hogback: Ale Dzikie Zombie, Zombie-Niespodzianki, i Żołnierze Zombie, wszystkie powiedziały
Hogback: Że normalnie nie nosiły ze sobą nigdzie soli na swoich ciałach.
Hogback: Więc wyruszą następnie na Generały Zombie!!!
Hogback: Jeśli piraci spowodują, że połkną oni także sól, mogą wygrać!!!
Hogback: Co ten Absalom robi?!!!
Hildon: No więc...
Hildon: Właśnie teraz jego Ślubna Ceremonia się zaczęła i
Hildon: um... problem Generałów zombie to
Hildon: że wszyscy uczestniczą...
Hogback: Co ci idioci robią?!!!
Hildon: Ah, właśnie jak to wspomniałeś, w recepcji godzinę temu
Hildon: chciał wiedzieć, czy może wypożyczyć twój hall taneczny.
Hogback: To prawda, ślub to chwila, którą zapamiętasz do końca swojego życia. Jest tylko jedna rzecz.
Hogbck: JAKBY TO BYŁ CZAS NA TAŃCE!!!
Str 11:
Hogback: Wstrzymać tę ceremonię, natychmiast!!!
Hildon: Jestem jednym z jego zombie, więc to niemożliwe dla mnie, abym mu się sprzeciwił.
Pelona: horohorohorohoro.........
Pelona: Nie można polegać na tym dzikim zwierzęciu.
pelona: Jeśli zostaną osłabieni przez moje Duchy
Pelona: Żołnierze Zombie będę wystarczający by ich schwytać.
Pelona: Mimo to niewyjaśnione jest, czy znaleźli słaby punkt zombie.
Pelona: Mam zamiar złapać całą załogę
Pelona: więc przygotujcie marionetki dla piratów, którym cienie nie zostały zabrane!
Pelona: Wracam do mojego pokoju
Pelona: Idziemy Niedźwiadku!
Niedźwiadek: Oh...
Hogback: .........To prawda, na niej można polegać... To normalne dla Księżniczki Duchów.
Cindry: Było by w porządku, gdybyś zjadł te same brudy co ten Niedźwiadek.
Str 12:
Hildon: W-Wszystko wygląda w porządku, Moria-sama.
Moria: Ah... tak.
moria: Jak nudno...
Moria: Jak zawsze... Znów czuję się, jakbym wiele nie robił.
Moria: Mam zamiar być tu przez chwilę
Moria: Mam zamiar pobawić się z Oz.
Hogback: No więc, mam jedną prośbę
Hogback: Czy dałbyś mi pozwolenie, aby być drugą osobą, którą może dowodzić zombie...?!!
Zombie: GYAAAAAH
Str 13:
Luffy: Gdzie jest Moria?!!!
Zombie: Guwaaah!!
Luffy: Oddajcie nam jedzenie!!! <Luffy rządzi! xD>
Sanji: Ten cholerny drań, który podglądał Nami-san w kąpieli!
Sanji: Kto to był? Wynoś się!!!
Zombie: Gyaaaaaaaaah
Usopp: Jak na razie nie potrzebujemy soli.
Usopp: Po prostu wybuchają z gniewu.
Chopper: Nie zależy im na naszych cieniach.
Zombie: Idzie w tym kierunku 5 ludzi, do Hallu Tanecznego!!!
Str 14:
Zombie: Jest dwóch na moście poniżej!!!
Pudełko z mapa 1 Tytuł: Do Hallu Tanecznego Moria'i
Pudełko z mapa 1: Luffy Sanji Usopp Chopper Robin
Pudełko z mapa 2: Do pokoju Pelony
Pudełko z mapa 3: Zoro Franky
Zombie: W każdym wypadku, nie zatrzymamy ich!!!
Zombie: Giyaaaah
Zoro: Gdy tylko pomyślę, że jeden z tych zasrańców złapał mnie
Zoro: Powoduje to we mnie złość......!!!
Franky: Jeśli złapali cię niezranionego, możesz mówić
Franky: do mnie "Bro" (bracie), jeśli chcesz.
Zoro: Jasne!!!
Str 15:
Robin: .........!! Cholera...jest źle.........!!
Usopp: Co!? Co się stało?
Usopp: Oi!! Luffy!! Sanji!!
Usopp: Co się stało!!?
Luffy: Jest źle, jeśli się narodzę
Luffy: Chciałbym być komarem...
Sanji: Jestem tylko brwią sushi.
Sanji: Chcę umrzeć...
Zombie: Yoosh!!! Mamy ich!!!
Usopp: Tych dwoje zostało schwytanych!!! Jak?!!!
Robin: To przez te duchy!! Jeśli dotkną cię, to twój duch zostaje złamany.
Robin: Jako solucja do naszego problemu tutaj...!!
Usopp: Namari Boshi!!! *Prowadząca Gwiazda*
Zombie: Doah!!!
Usopp: Pośpieszcie się!!! Musimy zabrać tych dwoje i zwiewać!!
Usopp: To będzie koniec, jeśli nas też schwytają!!!
Chopper: Nieeee!!! Jeśli nas złapią, nikt nas nie uratuje!!!
Oz: Żeglować by się szło, żeglować by się szło.
Str 16-17:
Oz: Ah.
Usopp: UWAAAAAAAAAAH!!!
Usopp: Spadam!!!
Chopper: Usopp!!!
Chopper: Sanji!!!
Str 18-19:
Luffy: Hah...
Luffy: Hah
Luffy: Co się stało? Co to było!?
Chopper: Właśnie teraz... ...nie, to nie to co się stało!!
Chopper: Ale to wystraszyło mnie!! Schody znikły!!!
Chopper: Wszystkie te zombie
Chopper: i Usopp.......... i także Sanji..........!!
ktoś: hah
ktoś: hah
Chopper: Oni razem
Chopper: Spadli.
Franky: Nie martwmy sie tymi dwoma, co spadli
Zoro: .......... Co to było, to przed chwilą.
Franky: I teraz nasza droga jest zablokowana
Franky: Co to za ściana........?!!!
Sanji: Urgh!! Cholera, co to...!!!
Usopp: Owow...o...to było......!!?
Zoro: Fuuh!!!
Zoro: ......!! Hm!? To nie skała.
franky: Bronie z lewej!!!
usopp: Co wy dwoje robicie!!?
Zoro: No więc, ta ściana się nagle pojawiła więc...
Usopp: IDIOTO, to nie ściana!!!
Usopp: Ten gość to
Usopp: Zombie Luffy'igo!!!
Wszyscy: Eeeeeh!!!?
Strona 13 rządzi, z Luffy'm i Sanji'm na czele xD
Str 01:
Tytuł: Przynieść ich z powrotem przed świtem!! (nie mam pomysłu, jak urozmaicić ten tytuł pod OP)
Tekst: Genialny Kosmiczny Plan Enel'a Tom 26: Bezczelność!!
Str 02:
Zoro: Ale człowieku, szukać zombie, które mają nasze cienie
Zoro: To będzie całkiem ciężkawa robota.
Chopper: I...!!! Naprawdę!! Zombie Luffy'iego jest niewiarygodne!!!
Luffy: ........W zasadzie nie musimy iść szukać zombie!
Luffy: Mimo to i tak chciałbym zobaczyć swoje zombie.
Zoro: Co ty mówisz? W takim stanie jakim jesteśmy, nie możemy wyjść na światło słoneczne, już nigdy więcej.
Luffy: Słuchaj...
Luffy: Wtedy, co ten zombie Ossan (staruszek) powiedział nam
Zombie-Ossan: Na pewno wszyscy możecie pokonać Moria'e!!
Luffy: Jeśli skopiemy dupsko Moria'i, wtedy wszystkich cienie wrócą do właścicieli!
Str 03:
Sanji: N-No więc, powiedział tak.
Sanji: ......ten gość znów ufa pierwszym lepszym napotkanym osobom...
Luffy: No więc, Moria jest tam wysoko po schodach, tak!?
Usopp: Uoh!! Taaa!!
Luffy: No więc, Ja
Luffy: Wybywam i skopię dupsko Moria'i!!
Luffy: Wtedy wszystkie cienie wrócą
Luffy: Sanji! Zostawię Nami tobie.
Sanji: CHOLERA, JASNE!!!
Sanji: Niewidzialny Mężczyzna, Niewyniszczany Mężczyzna, Nie ważne! Mam zamiar wykopać go prosto w tę mgłę!!!
Sanji: Jakbym mógł tolerować to wesele!!!
Str 04:
Usopp: Zapomniałem wspomnieć, że Niewidzialny Mężczyzna widział gołą Nami pod prysznicem.
Sanji: CCCOOOOOOOOO!!?
Sanji: A TO GNOJ
Zoro: Nie dodawaj więcej oliwy do ognia.
Zoro: Jest całkiem ekscentryczną osobą.
Usopp: Czuję się odpowiedzialny za Nami, skoro pozwoliłem by ją zabrano sprzed moich oczu.
Usopp: Pójdę z Sanji!!
Usopp: Co ważniejsze, Nie mam zamiaru spotkać tego Shichibukai ponownie!!!
Franky: Jestem trochę zaniepokojony walką Kościotrupa, więc pójdę go poszukać!
Franky: Jeśli Słomiany Kapelusz pokona wcześniej Moria'e, to wszystko zostanie ustawione, ale
Franky: Jeśli coś stanie się z moim cieniem wcześniej, to będzie wielki problem.
Zoro: Pomogę ci z tym, Franky.
Zoro: Jestem ciekaw, jak wielkim wyzwaniem jest ten "Legendarny Samurai" zombie.
Str 05:
Robin: Nami wydaje się ważniejsza niż Szkielet, ale...!!
Robin: Bardziej efektywne starcie wydaje się być tam... mimo to, pokonanie Moria'i będzie kluczem do zwycięstwa.
Chopper: Mówicie to tak łatwo, ale jesteśmy wystawieni przeciwko Shichibukai!!!
Luffy: W porządku, Crocodile także był.
Chopper: ALE ON PRAWIE CIĘ ZABIŁ!! (prawie robi wielką różnicę xD)
Chopper: Błagam cię, bądź ostrożny!!?
Chopper: I naprawdę...!! Już ci mówiliśmy, ale twoje Zombie jest niesamowite!!
Luffy: Zrozumiałem, Zrozumiałem.
Usopp: Proszę
Usopp: Jeden worek dla każdego.
Luffy: Hm?
Usopp: To moje własne, wspaniałe "Kula Śmierci Zombie Reaktywacja"!!
Zoro: Ah... to jest to, co robiłeś wcześniej. Jak można się było spodziewać.
Usopp: Rzecz w tym... odnośnie tego kryzysu.
Usopp: Mam jedną rzecz, którą chciałbym wam przekazać!!
Str 06:
Usopp: Jest tu wiele ciemnych miejsc w lesie, w których możemy próbować się schować
Usopp: Ale nie ma jednego miejsca, które by gwarantowało, że tam promienie słońca nie dotrą!!
Usopp: To dlatego, że teraz jest środek nocy i jesteśmy bezpieczni!!
Usopp: Innymi słowy, pamiętajcie, że wschód słońca to nasz absolutny, najgorszy limit!!
Luffy: Naprawdę się tak rzeczy mają
Luffy: Nie jedzenie niczego do wschodu słońca była by absolutnym, najgorszym limitem!!!
Luffy: Pożałuje tego
Luffy: ofiarując nam tę walkę!! Gekko Moria!!!
Luffy: Spowodujemy, że dadzą nam dwa razy więcej żarcia niż nam zabrali!! Przed świtem!!! (xD)
Usopp: Wszystko namieszałeś, limit, o którym mówiłem był odnośnie naszego odebrania cieni!!!
Sanji: Nami-saaaaaaan!!!
Luffy: Idziemy?
Sanji: TAAA!!!
Usopp: Róbcie co chcecie!!!
Str 07:
Oz: Uooooooh!!!
Oz: Niesamowite. Więc to był statek?!!!
Oz: Mimo, że był to żałosny widok morza.
Oz: Ale widok mojego życia jest ważniejszy.
Oz: Yoosh, Zostanę Królem Piratów z tym statkiem!!
Moria: Oz... gdzie on jest?
Str 08:
Pelona: Wspiął się na sam czubek masztu, Mistrzu.
Zombie: Czekaj, czekaj Mistrzu!! Nie jesteśmy odpowiednio podekscytowani, by stawić czoła tak wielkiemu zombie
Zombie: Z takim ciałem... on nawet niszczył wyspy!!
Zombie: Ten gość to zgniłe wiadomości!!! *Złe wiadomości... zgniłe wiadomości... niezłe*
Moria: Oz będzie w pobliżu od tej pory.
Moria: W przyszłości znajdziemy potężniejszą osobę i zabierzemy jej cień.
Moria: Od tego momentu, wyruszymy na morze i stworzymy więcej, i więcej Specjalnych rangom zombie!! Kishishishishi
Moria: Więcej potężnych marionetek będzie potrzebnych, tak Hogback?
Hogback: Proszę, zostaw to mnie. Fosufosufosu
Hildon: Ho-Hogback-sama!!!
Hildon: Nagły wypadek, piraci .........!!
Hogback: Co się stało Hildon?
Str 09:
Hildon: Trzech ludzi, którym właśnie zabraliśmy cienie, obudziło się na swoim statku, i wyruszyli w tę stronę ze swoimi nakama.
Hogback: Co!? Nie ma takiej możliwości, aby osoba, której zabrano cień, obudziła się tak szybko!!
Hildon: Wygląda na to, że zostali obudzeni przez swoich nakama!!
Hildon: ......Ci goście są jakoś powiązani z Brzęczkiem.
Hildon: To pewnie jego sugestia.
Hildon: Dowodem jest to, że powiedział wszystkim piratom
Hildon: jak oczyszczać zombie!!
Hogback: CO TY POWIEDZIAŁEŚ!?
Hildon: Zombie boją się piratów.
Hildon: Właśnie w tej chwili gonią z miejsca na miejsce i pozbywają się ich...!!!
Str 10:
Hogback: Ale Dzikie Zombie, Zombie-Niespodzianki, i Żołnierze Zombie, wszystkie powiedziały
Hogback: Że normalnie nie nosiły ze sobą nigdzie soli na swoich ciałach.
Hogback: Więc wyruszą następnie na Generały Zombie!!!
Hogback: Jeśli piraci spowodują, że połkną oni także sól, mogą wygrać!!!
Hogback: Co ten Absalom robi?!!!
Hildon: No więc...
Hildon: Właśnie teraz jego Ślubna Ceremonia się zaczęła i
Hildon: um... problem Generałów zombie to
Hildon: że wszyscy uczestniczą...
Hogback: Co ci idioci robią?!!!
Hildon: Ah, właśnie jak to wspomniałeś, w recepcji godzinę temu
Hildon: chciał wiedzieć, czy może wypożyczyć twój hall taneczny.
Hogback: To prawda, ślub to chwila, którą zapamiętasz do końca swojego życia. Jest tylko jedna rzecz.
Hogbck: JAKBY TO BYŁ CZAS NA TAŃCE!!!
Str 11:
Hogback: Wstrzymać tę ceremonię, natychmiast!!!
Hildon: Jestem jednym z jego zombie, więc to niemożliwe dla mnie, abym mu się sprzeciwił.
Pelona: horohorohorohoro.........
Pelona: Nie można polegać na tym dzikim zwierzęciu.
pelona: Jeśli zostaną osłabieni przez moje Duchy
Pelona: Żołnierze Zombie będę wystarczający by ich schwytać.
Pelona: Mimo to niewyjaśnione jest, czy znaleźli słaby punkt zombie.
Pelona: Mam zamiar złapać całą załogę
Pelona: więc przygotujcie marionetki dla piratów, którym cienie nie zostały zabrane!
Pelona: Wracam do mojego pokoju
Pelona: Idziemy Niedźwiadku!
Niedźwiadek: Oh...
Hogback: .........To prawda, na niej można polegać... To normalne dla Księżniczki Duchów.
Cindry: Było by w porządku, gdybyś zjadł te same brudy co ten Niedźwiadek.
Str 12:
Hildon: W-Wszystko wygląda w porządku, Moria-sama.
Moria: Ah... tak.
moria: Jak nudno...
Moria: Jak zawsze... Znów czuję się, jakbym wiele nie robił.
Moria: Mam zamiar być tu przez chwilę
Moria: Mam zamiar pobawić się z Oz.
Hogback: No więc, mam jedną prośbę
Hogback: Czy dałbyś mi pozwolenie, aby być drugą osobą, którą może dowodzić zombie...?!!
Zombie: GYAAAAAH
Str 13:
Luffy: Gdzie jest Moria?!!!
Zombie: Guwaaah!!
Luffy: Oddajcie nam jedzenie!!! <Luffy rządzi! xD>
Sanji: Ten cholerny drań, który podglądał Nami-san w kąpieli!
Sanji: Kto to był? Wynoś się!!!
Zombie: Gyaaaaaaaaah
Usopp: Jak na razie nie potrzebujemy soli.
Usopp: Po prostu wybuchają z gniewu.
Chopper: Nie zależy im na naszych cieniach.
Zombie: Idzie w tym kierunku 5 ludzi, do Hallu Tanecznego!!!
Str 14:
Zombie: Jest dwóch na moście poniżej!!!
Pudełko z mapa 1 Tytuł: Do Hallu Tanecznego Moria'i
Pudełko z mapa 1: Luffy Sanji Usopp Chopper Robin
Pudełko z mapa 2: Do pokoju Pelony
Pudełko z mapa 3: Zoro Franky
Zombie: W każdym wypadku, nie zatrzymamy ich!!!
Zombie: Giyaaaah
Zoro: Gdy tylko pomyślę, że jeden z tych zasrańców złapał mnie
Zoro: Powoduje to we mnie złość......!!!
Franky: Jeśli złapali cię niezranionego, możesz mówić
Franky: do mnie "Bro" (bracie), jeśli chcesz.
Zoro: Jasne!!!
Str 15:
Robin: .........!! Cholera...jest źle.........!!
Usopp: Co!? Co się stało?
Usopp: Oi!! Luffy!! Sanji!!
Usopp: Co się stało!!?
Luffy: Jest źle, jeśli się narodzę
Luffy: Chciałbym być komarem...
Sanji: Jestem tylko brwią sushi.
Sanji: Chcę umrzeć...
Zombie: Yoosh!!! Mamy ich!!!
Usopp: Tych dwoje zostało schwytanych!!! Jak?!!!
Robin: To przez te duchy!! Jeśli dotkną cię, to twój duch zostaje złamany.
Robin: Jako solucja do naszego problemu tutaj...!!
Usopp: Namari Boshi!!! *Prowadząca Gwiazda*
Zombie: Doah!!!
Usopp: Pośpieszcie się!!! Musimy zabrać tych dwoje i zwiewać!!
Usopp: To będzie koniec, jeśli nas też schwytają!!!
Chopper: Nieeee!!! Jeśli nas złapią, nikt nas nie uratuje!!!
Oz: Żeglować by się szło, żeglować by się szło.
Str 16-17:
Oz: Ah.
Usopp: UWAAAAAAAAAAH!!!
Usopp: Spadam!!!
Chopper: Usopp!!!
Chopper: Sanji!!!
Str 18-19:
Luffy: Hah...
Luffy: Hah
Luffy: Co się stało? Co to było!?
Chopper: Właśnie teraz... ...nie, to nie to co się stało!!
Chopper: Ale to wystraszyło mnie!! Schody znikły!!!
Chopper: Wszystkie te zombie
Chopper: i Usopp.......... i także Sanji..........!!
ktoś: hah
ktoś: hah
Chopper: Oni razem
Chopper: Spadli.
Franky: Nie martwmy sie tymi dwoma, co spadli
Zoro: .......... Co to było, to przed chwilą.
Franky: I teraz nasza droga jest zablokowana
Franky: Co to za ściana........?!!!
Sanji: Urgh!! Cholera, co to...!!!
Usopp: Owow...o...to było......!!?
Zoro: Fuuh!!!
Zoro: ......!! Hm!? To nie skała.
franky: Bronie z lewej!!!
usopp: Co wy dwoje robicie!!?
Zoro: No więc, ta ściana się nagle pojawiła więc...
Usopp: IDIOTO, to nie ściana!!!
Usopp: Ten gość to
Usopp: Zombie Luffy'igo!!!
Wszyscy: Eeeeeh!!!?
Have you shown your appreciation today? Click the thanks button or write your appreciation below!








Login or register to comment
Benefits of Registration:
* Interact with hundreds of thousands of other Manga Fans and artists.
* Upload your own Artwork, Scanlations, Raws and Translations.
* Enter our unique contests in order to win prizes!
* Gain reputation and become famous as a translator/scanlator/cleaner!