Welcome to MangaHelpers! Check out the forums for the latest discussions.
Announcements
Naruto 403
Naruto Ch.403
Based on tora-chan's trans
Str 01:
Tytuł: Łzy
Tekst: Wspomnienia tamtego spotkania...
Itachi: ...Wiem, że jesteś sam.
...Dlaczego nie uciekasz?
Naruto: Tsk!
Naruto: Jeśli tylko zechcę, mogę być tysięczną armią!
Naruto: Poza tym, nie ma mowy, abym uciekł!
Jeśli schwytam ciebie, będę mógł spotkać Sasuke!!
Str 02:
Itachi: Dlaczego tak ci zależy na moim bracie?
Jest nuke-nin'em.
Naruto: Ponieważ jest dla mnie jak brat...
Naruto: Zdecydowanie bardziej niż on jest dla ciebie....!! <lol, te słowa po ostatnich chapterach normalnie naparzają mnie zdeka.. śmiechem. Gdyby tylko Narut wiedział, ile Itach wlaśnie poświęcił dla braciszka, to by się chyba chłopczyk załamał :x>
Naruto: Woooh!!
Str 03:
Itachi: Jesteś już w moim genjutsu.
Itachi: ...Powiem to jeszcze raz. <yeah, Byakuya stajl xD>
Chcę z tobą tylko porozmawiać.
Itachi: Pamiętam, że chciałeś sprowadzić z powrotem Sasuke.
Itachi: Ale co, jeśli coś pójdzie nie tak?
Str 04:
Naruto: Sprowadzę go choćby nie wiem co! <taa, gdzieś to słyszałem. A tak, part 1 :x>
Itachi: Nawet wbrew jego woli? Jeśli ci się poszczęści, i Sasuke zgodzi się wrócić do wioski, to wszystko będzie w porządku.
Itachi: Ale co, jeśli będzie odwrotnie?
Naruto: Co masz na myśli...?
Itachi: Powiedziałeś, że Sasuke jest dla ciebie jak brat.
Itachi: O co pytam to to, co byś zrobił, gdyby zaatakował Konohe?
Naruto: Co? Dlaczego Sasuke musiałby...
Naruto: Nie ma mowy, żeby coś takiego zrobił!
Itachi: Sasuke nadal jest niewinny/czysty/<lol>
Itachi: Bardzo łatwo może być manipulowany przez opinie z zewnątrz.
Itachi: Jeśli to, co mówiłem się stanie, co wtedy zrobisz?
Str 05:
Itachi: Nawet, jeśli oznaczałoby to zabicie go...
Itachi: Czy byłbyś w stanie wybrać pomiędzy Sasuke a Konoha?
Naruto: Chroniłbym Konoha!
I powstrzymałbym Sasuke nie zabijając go!
Itachi: ...Nadal jesteś dzieckiem.
Itachi: Wszystkie rzeczy, które mówisz są jak świat fantasy... Czasami shinobi znajdzie się w sytuacji, w której musi podjąć straszną decyzje. <gość wie, co mówi>
Str 06:
Jiraiya: Musisz dać sobie spokój z Sasuke.
Jiraiya: Was dwóch prędzej czy później miało spotkać takie przeznaczenie.
Przestań cierpieć... Zapomnij o nim raz i na zawsze.
Jiraiya: To nie już sprawa jutsu czy siły...
Shinobi musi nauczyć się podejmować słuszne osądy i decyzje.
Jiraiya: Jeśli chcesz być shinobi, musisz stać się mądrzejszy.
Jiraiya: Głupcy mają ciężkie życie na tym świecie...
Naruto: Jeśli to oznacza bycie mądrym, to wolę pozostać głupcem...
Naruto: Wymyślę sam jakieś niesamowite jutsu
Naruto: i z pewnością ocalę Sasuke!
Naruto: Już raz mi to powiedziano...
Naruto: Ale to nie sprawa wyboru/decyzji...
Str 07:
Naruto: Nigdy nie cofnę moich słów.
Naruto: To moja droga ninja. <raaany, pierwszy raz Naruto mówi te magiczne słowa w part 2? :wtf>
Str 08:
Naruto: Ugh-!
Itachi: Dałem ci część mojej mocy.
Itachi: Mimo to mam nadzieje, że dzień, w którym będziesz musiał jej użyć nie nadejdzie. <czyli nadejdzie :x>
Naruto: C-co masz na myśli?
Naruto: Chciałeś mnie schwytać, czyż nie!?
Dlaczego nie zrobisz tego teraz!?
Itachi: Odchodzę...
Itachi: Mam coś ważnego do zrobienia.
Str 09:
Madara: Co robisz? Wszystko jest gotowe, nic nie ma już do zrobienia.
Sasuke: Kiedy spoglądam na księżyc w ten sposób,
Pamiętam tę noc...
Sasuke: I....
Sasuke: wspomnienia, które prawie zapomniałem.
Str 10:
Sasuke: Teraz jestem w stanie sobie przypomnieć Itachi'ego...
Sasuke: Słabe wspomnienia, które ukrywałem w swoim sercu zaczynają do mnie wracać.
Itachi: Uciekaj... Uciekaj...
I żyj mizernie.
Itachi: I któregoś dnia, kiedy będzie miał takie same "oczy" jak ja,
Itachi: przyjdź do mnie jeszcze raz.
Str 11:
Sasuke: *dyszeć dyszeć*
Sasuke: Czekaj!!
Str 12:
Sasuke: *dyszeć dyszeć*
Sasuke: *dychu dychu..*
Str 14:
Sasuke: *dyszeć*
Sasuke: Wtedy...
Sasuke: On płakał.
Str 15:
Sasuke: Zawsze myślałem, że mi się wydawało.
Sasuke: Nie zauważyłem.
Sasuke: Wygląda na to, że powiedziałeś prawdę.
Str 16:
Naruto: Co chciał mi wtedy powiedzieć Itachi?
Naruto: Dlaczego mnie...? <boś ty jeden powiedział, że traktujesz Saska jak brat imbecylu ;p>
Zetsu: Sasuke wygrał! Uchiha Itachi nie żyje.
Zetsu: Sasuke też upadł... Co robimy?
Zetsu: Wygląda, że może umrzeć w każdej chwili.
Naruto: Co teraz robisz, Sasuke?
Naruto: ....... Wszystko z tobą w porządku, tak...? <nie mogłem się powstrzymać :p>
Str 17:
Madara: Co masz zamiar zrobić z oczami Itachi'ego?
Madara: Przeszczepimy je....?
Sasuke: Nie...
Sasuke: To, co Itachi chciał widzieć
jest inne od tego, co ja chcę ujrzeć.
Sasuke: Nie mogę robić rzeczy tak, jakie on sobie życzył...... <tak, a Madary się słuchasz :x>
Sasuke: W skrzesze klan Uchiha po swojemu.
Tekst: Teraz wie o jego uczuciach i życzeniach. I dlatego, wybiera swoją własną ścieżkę....!!
Tekst2: Szokujące wieści dochodzą do Konohy... I Naruto!? Następnym razem, "Wspólne walki!"!! <wydaje mi się, że nie chodzi o dosłowne walki jeszcze, tylko pewnie wewnętrzne, w psychice>
Str 01:
Tytuł: Łzy
Tekst: Wspomnienia tamtego spotkania...
Itachi: ...Wiem, że jesteś sam.
...Dlaczego nie uciekasz?
Naruto: Tsk!
Naruto: Jeśli tylko zechcę, mogę być tysięczną armią!
Naruto: Poza tym, nie ma mowy, abym uciekł!
Jeśli schwytam ciebie, będę mógł spotkać Sasuke!!
Str 02:
Itachi: Dlaczego tak ci zależy na moim bracie?
Jest nuke-nin'em.
Naruto: Ponieważ jest dla mnie jak brat...
Naruto: Zdecydowanie bardziej niż on jest dla ciebie....!! <lol, te słowa po ostatnich chapterach normalnie naparzają mnie zdeka.. śmiechem. Gdyby tylko Narut wiedział, ile Itach wlaśnie poświęcił dla braciszka, to by się chyba chłopczyk załamał :x>
Naruto: Woooh!!
Str 03:
Itachi: Jesteś już w moim genjutsu.
Itachi: ...Powiem to jeszcze raz. <yeah, Byakuya stajl xD>
Chcę z tobą tylko porozmawiać.
Itachi: Pamiętam, że chciałeś sprowadzić z powrotem Sasuke.
Itachi: Ale co, jeśli coś pójdzie nie tak?
Str 04:
Naruto: Sprowadzę go choćby nie wiem co! <taa, gdzieś to słyszałem. A tak, part 1 :x>
Itachi: Nawet wbrew jego woli? Jeśli ci się poszczęści, i Sasuke zgodzi się wrócić do wioski, to wszystko będzie w porządku.
Itachi: Ale co, jeśli będzie odwrotnie?
Naruto: Co masz na myśli...?
Itachi: Powiedziałeś, że Sasuke jest dla ciebie jak brat.
Itachi: O co pytam to to, co byś zrobił, gdyby zaatakował Konohe?
Naruto: Co? Dlaczego Sasuke musiałby...
Naruto: Nie ma mowy, żeby coś takiego zrobił!
Itachi: Sasuke nadal jest niewinny/czysty/<lol>
Itachi: Bardzo łatwo może być manipulowany przez opinie z zewnątrz.
Itachi: Jeśli to, co mówiłem się stanie, co wtedy zrobisz?
Str 05:
Itachi: Nawet, jeśli oznaczałoby to zabicie go...
Itachi: Czy byłbyś w stanie wybrać pomiędzy Sasuke a Konoha?
Naruto: Chroniłbym Konoha!
I powstrzymałbym Sasuke nie zabijając go!
Itachi: ...Nadal jesteś dzieckiem.
Itachi: Wszystkie rzeczy, które mówisz są jak świat fantasy... Czasami shinobi znajdzie się w sytuacji, w której musi podjąć straszną decyzje. <gość wie, co mówi>
Str 06:
Jiraiya: Musisz dać sobie spokój z Sasuke.
Jiraiya: Was dwóch prędzej czy później miało spotkać takie przeznaczenie.
Przestań cierpieć... Zapomnij o nim raz i na zawsze.
Jiraiya: To nie już sprawa jutsu czy siły...
Shinobi musi nauczyć się podejmować słuszne osądy i decyzje.
Jiraiya: Jeśli chcesz być shinobi, musisz stać się mądrzejszy.
Jiraiya: Głupcy mają ciężkie życie na tym świecie...
Naruto: Jeśli to oznacza bycie mądrym, to wolę pozostać głupcem...
Naruto: Wymyślę sam jakieś niesamowite jutsu
Naruto: i z pewnością ocalę Sasuke!
Naruto: Już raz mi to powiedziano...
Naruto: Ale to nie sprawa wyboru/decyzji...
Str 07:
Naruto: Nigdy nie cofnę moich słów.
Naruto: To moja droga ninja. <raaany, pierwszy raz Naruto mówi te magiczne słowa w part 2? :wtf>
Str 08:
Naruto: Ugh-!
Itachi: Dałem ci część mojej mocy.
Itachi: Mimo to mam nadzieje, że dzień, w którym będziesz musiał jej użyć nie nadejdzie. <czyli nadejdzie :x>
Naruto: C-co masz na myśli?
Naruto: Chciałeś mnie schwytać, czyż nie!?
Dlaczego nie zrobisz tego teraz!?
Itachi: Odchodzę...
Itachi: Mam coś ważnego do zrobienia.
Str 09:
Madara: Co robisz? Wszystko jest gotowe, nic nie ma już do zrobienia.
Sasuke: Kiedy spoglądam na księżyc w ten sposób,
Pamiętam tę noc...
Sasuke: I....
Sasuke: wspomnienia, które prawie zapomniałem.
Str 10:
Sasuke: Teraz jestem w stanie sobie przypomnieć Itachi'ego...
Sasuke: Słabe wspomnienia, które ukrywałem w swoim sercu zaczynają do mnie wracać.
Itachi: Uciekaj... Uciekaj...
I żyj mizernie.
Itachi: I któregoś dnia, kiedy będzie miał takie same "oczy" jak ja,
Itachi: przyjdź do mnie jeszcze raz.
Str 11:
Sasuke: *dyszeć dyszeć*
Sasuke: Czekaj!!
Str 12:
Sasuke: *dyszeć dyszeć*
Sasuke: *dychu dychu..*
Str 14:
Sasuke: *dyszeć*
Sasuke: Wtedy...
Sasuke: On płakał.
Str 15:
Sasuke: Zawsze myślałem, że mi się wydawało.
Sasuke: Nie zauważyłem.
Sasuke: Wygląda na to, że powiedziałeś prawdę.
Str 16:
Naruto: Co chciał mi wtedy powiedzieć Itachi?
Naruto: Dlaczego mnie...? <boś ty jeden powiedział, że traktujesz Saska jak brat imbecylu ;p>
Zetsu: Sasuke wygrał! Uchiha Itachi nie żyje.
Zetsu: Sasuke też upadł... Co robimy?
Zetsu: Wygląda, że może umrzeć w każdej chwili.
Naruto: Co teraz robisz, Sasuke?
Naruto: ....... Wszystko z tobą w porządku, tak...? <nie mogłem się powstrzymać :p>
Str 17:
Madara: Co masz zamiar zrobić z oczami Itachi'ego?
Madara: Przeszczepimy je....?
Sasuke: Nie...
Sasuke: To, co Itachi chciał widzieć
jest inne od tego, co ja chcę ujrzeć.
Sasuke: Nie mogę robić rzeczy tak, jakie on sobie życzył...... <tak, a Madary się słuchasz :x>
Sasuke: W skrzesze klan Uchiha po swojemu.
Tekst: Teraz wie o jego uczuciach i życzeniach. I dlatego, wybiera swoją własną ścieżkę....!!
Tekst2: Szokujące wieści dochodzą do Konohy... I Naruto!? Następnym razem, "Wspólne walki!"!! <wydaje mi się, że nie chodzi o dosłowne walki jeszcze, tylko pewnie wewnętrzne, w psychice>
Have you shown your appreciation today? Click the thanks button or write your appreciation below!









Login or register to comment
Benefits of Registration:
* Interact with hundreds of thousands of other Manga Fans and artists.
* Upload your own Artwork, Scanlations, Raws and Translations.
* Enter our unique contests in order to win prizes!
* Gain reputation and become famous as a translator/scanlator/cleaner!